Reklama

W edukacji stawiamy na rodzinę

2018-04-11 14:49

Monika Mazanek-Wilczyńska
Edycja szczecińsko-kamieńska 15/2018, str. I

Monika Mazanek-Wilczyńska
Wspólna fotografia dzieci, rodziców i nauczycieli

Ścisła współpraca nauczycieli z rodzicami oraz harmonijny rozwój wszystkich sfer człowieka: duchowej, intelektualnej, emocjonalnej, etycznej i fizycznej, to główny program wychowawczy rodzinnej szkoły podstawowej dla chłopców „Nawigator”, szkoły dla dziewcząt „Fale” i przedszkola koedukacyjnego „Fale” prowadzonych przez Fundację Edukacji Rodzinnej przy ul. Rodzinnej 1 w Przylepie k. Szczecina (przedłużenie ul. Okulickiego na Gumieńcach).

Pragniemy wychowywać dzieci w duchu pracowitości, szczerości, wolności i odpowiedzialności, tak aby jako dorośli potrafili służyć innym – to motto tych szkół położonych na obrzeżach Szczecina.

Anna Rosiek

Mówi Anna Rosiek, współzałożycielka tych szkół: „Zamarzyły nam się takie placówki dla naszych dzieci. Szkoły widzieliśmy w Hiszpanii, gdzie są one już od 50 lat. Absolwenci są ludźmi spełnionymi, mają szczęśliwe rodziny lub wybrali powołanie. Niektórzy z nas pojechali zobaczyć, jak to wygląda i zauważyli, że dzieci w szkole czują się jak w domu. Tam ktoś pochyla się nad ich wychowaniem. W 2008 r. wraz z 6 rodzinami założyliśmy szkołę, a dokładnie na początek przedszkole, bo tłumaczono nam, że najlepiej wychowanie zacząć od przedszkola. Dziś ja też widzę różnice między naszą szkołą a szkołami państwowymi. Tu ustalamy wspólny front wychowawczy i dzielimy się naszymi spostrzeżeniami. Mój syn jako 3-latek był dzieckiem nieśmiałym. Na koniec roku dzieci były oceniane i u każdego doceniono jakąś cechę w formie «tytułu mistrzowskiego». Marek został «mistrzem milczenia». Podobało mi się, że nie był za to skrytykowany”.

Reklama

W „Falach” i „Nawigatorze” wiele wymaga się od nauczycieli. Podobnie jak rodzice, nauczyciele mają dbać o doskonalenie swojej pracy wychowawczej i dydaktycznej. Nauczyciele są tu opanowani, cierpliwi, w dobrych humorach, sprawiedliwi i budzący zaufanie.

Anna Jacyno

Mówi Anna Jacyno, wiceprezes zarządu Fundacji Edukacji Rodzinnej i wicedyrektor w obu szkołach: „Podstawą kształcenia i wychowania w naszych placówkach jest edukacja spersonalizowana. Takie podejście zakłada, że każda uczennica i każdy uczeń jest wyjątkową i niepowtarzalną osobą. Edukacja spersonalizowana pomaga uczniom osiągnąć pełny rozwój ich możliwości i zdolności oraz dojrzałość i wiedzę konieczną do podejmowania wolnych i odpowiedzialnych decyzji. Taka edukacja przygotowuje ucznia do życia zgodnego z własną godnością, odnajdywania radości z dobrze wykonywanej pracy, przyjaźni z innymi oraz do solidnego i skutecznego działania na rzecz rozwoju społeczności. W naszych placówkach nie oddaje się dziecko do wychowania, my współpracujemy z rodzicami i wspieramy ich w wychowywaniu, bo to rodzice są pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami swoich dzieci.

Szkoły stanowią wychowawcze uzupełnienie rodziny. Podstawą dobrego wychowania jest to, by te dwa środowiska szły w jednym kierunku i były spójne pod względem wartości. Program kształcenia rodziców obejmuje m.in.: spotkania, kursy, cykle wykładów oraz doradzanie w wyborze odpowiednich lektur. Rodzicom proponujemy również tutoring rodzinny. Tutor – opiekun spotyka się z uczniem indywidualnie co dwa tygodnie, natomiast z rodzicami dziecka trzy razy w roku. Spotkania służą wyznaczaniu i realizacji celów dydaktyczno-wychowawczych”.

Opiekę duszpasterską w szkołach sprawuje ksiądz z Prałatury Opus Dei. Chrześcijańska tożsamość jest jednym z fundamentów modelu wychowawczego prowadzonego w szkołach.

„Jednym z celów naszych placówek jest wsparcie rodziców w duchowym rozwoju dziecka – dodaje Anna Jacyno. – W okresie przygotowania do I Komunii św. rodzice uczestniczą w organizowanych konferencjach, które prowadzi kapelan szkoły oraz katecheci.

Mamy własną kaplicę, dlatego uczennice i uczniowie wszystkich klas mają możliwość udziału we Mszy św. raz w tygodniu, możliwość spowiedzi i rozmowy z księdzem. Rodzice mogą skorzystać z porad duchowych oraz spowiedzi”.

W szkole trwa właśnie rekrutacja dzieci na nowy rok szkolny.

„Do naszych placówek zapraszam rodziców, którzy chcą wychowywać swoje dzieci w wartościach chrześcijańskich, którzy zainteresowani są edukacją spersonalizowaną i wychowaniem kładącym nacisk na integralność osoby ludzkiej oraz harmonijny jej rozwój” – dodaje Anna Jacyno.

Małgorzata Skorasińska

Edukacja w szkole jest zróżnicowana ze względu na płeć.

„Dziewczynki i chłopcy uczą się oddzielnie. Taki podział pozwala lepiej funkcjonować. Ten podział jest czymś naturalnym, bo badania naukowe wykazują, że poziom edukacyjny dzieci wyrównuje się dopiero na poziomie maturalnym. To, co odróżnia chłopców w sposobie nabywania wiedzy, to to, że dziewczynki myślą bardziej indukcyjnie, natomiast chłopcy wykorzystują rozumowanie dedukcyjne, działają jak Sherlock Holmes i wychodzą z takich zasad ogólnych i zastosowują je do konkretnych przypadków i dużo szybciej rozumują. Także też chłopcom łatwiej jest dokonywać testy wyboru. Dziewczynki łatwiej rozumieją emocje, a chłopcy skupiają się na konkretach. Dziewczęta potrzebują mało ruchu, a chłopcy potrzebują go więcej, bo dla nich to są dodatkowe bodźce dla mózgu i to pobudza ich do pracy. Dziewczynki natomiast dłużej się koncentrują, lepiej słyszą i zapamiętują dużo szczegółów z zajęć. Do dziewczynek mówi się ciszej, a do chłopców mówi się konkretami” – wyjaśnia Małgorzata Skorasińska, nauczycielka klasy „O”.

Mateusz Derkowski

Niezwykle ważnym punktem pracy wychowawczej są spotkania obojga rodziców z tutorem (opiekunem), by wyznaczyć wspólne cele wychowawcze. „Zasadniczo staramy się ustalić wspólny front i w zależności od cech chłopca, określeniu mocnych i słabych jego stron, od sytuacji i atmosfery w domu ustalamy indywidualny plan dla ucznia. Dzięki tutoringowi, który się odbywa co dwa tygodnie i dzięki tym rozmowom dzieci się otwierają i wychodzą na jaw różne problemy. Dzięki tym rozmowom – bo dzieci inaczej funkcjonują w szkole, a inaczej w domu – łączymy elementy całej układanki” – opisuje Mateusz Derkowski, wychowawca klasy trzeciej.

Wanda Zając

„Trzeba mieć to coś w sobie, dar z nieba, który potrafi nauczycielom dotrzeć do ucznia. Spojrzenie rodziców i spojrzenie nauczycieli ma pomóc, by z tego malutkiego człowieczka mógł wyrosnąć wartościowy człowiek” – dodaje Wanda Zając, której syn uczęszcza do tej szkoły.

Anna Bylińska-Manuszak

Swoimi obserwacjami na temat tej szkoły dzieli się chętnie Anna Bylińska-Manuszak, matka 9 dzieci. „Po traumatycznych doświadczeniach z poprzedniej szkoły, gdy mój syn miał iść do «Nawigatora», czułam stres. Tymczasem przez bardzo krótki moment syn szybko się w szkole zaaklimatyzował, został przyjaźnie przyjęty przez chłopców. Atmosfera wzajemnego zrozumienia, szacunku, zainteresowania drugim człowiekiem była tak budująca, że miałam wrażenie, jakbym zostawiała dziecko u rodziny, a nie w szkole. Wychowawczyni, która jest także opiekunem (tutorem) naszej rodziny to bardzo doświadczona i mądra nauczycielka. Służy radą i pomocą nie tylko w odniesieniu do naszego «pierwszaka», ale także w stosunku do pozostałych dzieci w rodzinie. Ta szkoła wspomaga mnie w procesie wychowawczym dzieci. Nie staje w opozycji do wartości chrześcijańskich (jak to było w poprzedniej szkole), tylko je buduje, wyznaje i jeszcze mobilizuje rodziców do bycia coraz lepszym. Ta szkoła bardzo dużo daje, ale też bardzo dużo wymaga. Po paru miesiącach nauki czuję, że moje dziecko jest bardzo dobrze traktowane w tej szkole, z szacunkiem, ale też stanowczością, co jest chłopcom potrzebne. Dla tak młodego człowieka taki model wychowawczy sprawia, że wartości tam przekazywane stają się oczywiste. Syn nie dyskutuje na temat tego, co jest dobre, a co złe. Wie, że skoro w domu mama mówi tak, w szkole pani Dorotka mówi to samo, to jest to dla niego pewnik. Punkt oparcia, tak bardzo potrzebny. Myślę, że szkoły «Nawigator» i «Fale» wychowanie moralne mają na najwyższym poziomie”.

Rodzice chwalą dobrą organizację w tej szkole, która uczy samodzielności. Anna Bylińska- -Manuszak dopowiada: „Szkoła ma bardzo pragmatyczne rozwiązania, co jako rodzic bardzo sobie cenię. Jako przykład można podać rekreację (strój sportowy wysłużony, do zabrudzenia wisi zawsze w szkole i chłopcy mogą go pobrudzić do woli). Wiem, że np. wychodząc na dwór, zawsze ktoś zadba, żeby mój syn się zapiął, ubrał rękawiczki. Szkoła uczy troski nie tylko o siebie, ale i o drugiego człowieka. Jako rodzicowi bardzo odpowiada mi, że w szkole rozwijane są trzy płaszczyzny bardzo harmonijnie: duchowość – przestrzeganie roku liturgicznego; płaszczyzna psychiczna – bardzo wysoki poziom nauczania mnóstwo rozmów, uczenie myślenia, a nie odtwórcze szkolnictwo (na zasadzie: kopiuj – wklej); płaszczyzna fizyczna – duży nacisk na sporty i rekreację na świeżym powietrzu.

Wysoki poziom kultury osobistej nauczycieli, zainteresowanie każdy dzieckiem indywidualnie i bardzo kameralne klasy dają możliwość perfekcyjnej wręcz oceny dziecka. Wychwycenie każdej najdrobniejszej nawet sprawy czy problemu, nad którym trzeba popracować. Dodatkowo – co dla mnie, mamy 9 dzieci, jest bardzo ważne – świetne relacje z innymi rodzicami. I na koniec: dziecko nie musi się wstydzić symboli religijnych, ani tego, że przeżegna się obok krzyża. Tutaj dla wszystkich chłopców to norma. No i wielodzietność to nie patologia – tylko zasługa i wielki dar od Pana” – dodaje Anna Bylińska-Manuszak. Karolina Baumert

Szczególną rolę w procesie edukacyjnym odgrywa samodzielna praca ucznia nad sobą. Karolina Baumert, rodzic, opowiada: „Mam dzieci w różnej grupie wiekowej. Tu uczą już w przedszkolu dobrych nawyków. Od trzylatków kształtowany jest u dziecka nawyk samodzielności. Uczone są, że dzieciom nie wyrywamy zabawki, lecz prosimy o nią. Dla osób dorosłych może to się wydawać nieistotne, ale te dobre nawyki utrwalają się w dzieciach. To są drobne rzeczy, ale one kształtują dzieci, które za dobre sprawowanie na koniec dnia dostają naklejkę. Szkoła nawiązała współpracę z Akademią Familijną i są wykłady dla rodziców w poszczególnych przedziałach wiekowych. Tych kursów dla rodziców tutaj nie brakuje. Kiedy wracamy z placówki, dzieci odkładają buty do szafeczki, a nie stawiają obok. Kredki wkładam do pudełeczka i odkładam na miejsce. Są z tyłu głowy już u tych małych dzieci odpowiednie nawyki, np. mówienia dzień dobry każdemu. To jest niezwykle ważne, że znamy innych rodziców. Jak wiemy, że inna koleżanka ze szkoły kieruje się podobnymi wartościami, to te nasze dzieci zaczynają się przyjaźnić i my się zaczynamy przyjaźnić. Dając swoje dziecko na noc do innej rodziny, rodzic jest spokojny, że te same wartości wyznają też inni rodzice”.

Wanda Zając

Wanda Zając dodaje: „Jestem absolutnie przekonana do idei tych szkół i widzę w nich wiele dobra. Dzięki tej szkole jest nam łatwiej wychowywać naszego najmłodszego syna. Moje starsze dzieci kończyły szkoły publiczne i żadne z nich nie miało tak pozytywnych doświadczeń związanych z edukacją. Różnica jest diametralna”.

Tagi:
szkoła dzieci edukacja Fundacja Edukacji Rodzinnej

Przyszłość to zmiany

2018-09-10 19:59

Piotr Iwicki

Piotr Iwicki/Niedziela
Kongres Rozwoju Systemu Edukacji 2 - przemawia dr Paweł Poszytek

W poniedziałek 10 września br. , Stadion Narodowy w Warszawie opanowały najwybitniejsze postacie związane z szeroko pojmowaną edukacją. Skupiony na wyzwaniach przyszłości w tej dziedzinie Kongres Rozwoju Systemu Edukacji zgromadził prawie tysiąc osób z Polski i zagranicy.

- W edukacji jedyne co jest pewne, to zmiany – powiedziała na otwarcie Kongresu Minister Edukacji narodowej, pani Anna Zalewska. Naszym zadaniem jest przygotowani i wyposażenie młodych ludzi w kompetencje niezbędne do wejścia w dorosłość, wejścia na rynek pracy. Edukacja ma za zadanie szybko reagować na wyzwania chwili i wyprzedzać trendy – mówiła w Warszawie szefowa MEN.

Kongres wypełniły dyskusje panelowe, fachowe wykłady (m.in. Martine Reicharts, w latach 2015-2017 szefowej Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Edukacji, Młodzieży, Sportu i Kultury – „Education – opportunities start Here”; prof. Stefana Kwiatkowskiego o kompetencjach przyszłości), wielkie zainteresowanie wzbudził wykład dr Pawła Poszytka, dyrektora generalnego Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, organizatora Kongresu, odnoszący się do prowadzonych przez FRSE badań w sferze kompetencji nauczycieli, współpracy między środowiskami akademickimi otoczeniem gospodarczym, obecnych poruszyły dane odnoszące się do dynamiki oraz losów beneficjentów programów Erasmus i Erasmus+.

W katalogu Kongresu dr Poszytek napisał: - Przyszłość to nieznany ląd. Aby do niego dotrzeć, potrzebna jest mapa. Tą mapą jest edukacja, a człowiek wyposażony w wiedzę jest jak żeglarz wyposażony w mapy. Spotykamy się na Kongresie Rozwoju Systemu Edukacji, aby stanąć twarzą w twarz z wyzwaniami, po to, aby je zidentyfikować, zdiagnozować zagrożenia i znaleźć metody wyprzedzające codzienność. Musimy stworzyć mapę, która poprzez oddziaływanie na edukację, wyposaży młodych ludzi w niezbędne dla nich kompetencje – zauważył. Jednak to co najistotniejsze to umiejętność patrzenia w przyszłość.

- Ci, którzy dzisiaj rozpoczynają swoją edukację, obejmującą pełen proces dydaktyczny, zapewne zakończą ją za 17, a może nawet 20 lat. Rok 2035, to bardzo odległa perspektywa. Żadnej dziedziny życia, ani gospodarki czy ani sfery technologicznej, nie jesteśmy w stanie jednoznacznie opisać za niespełna dwie dekady. Edukacja musi. Należy założyć, że wiele z zawodów dzisiaj istniejących, za 20 lat trafi na karty historii I to właśnie na nas spoczywa ciężar zdefiniowanie potrzeb, wyzwań, które przed nami stają w kontekście perspektywy dwóch dekad. Jako organizatorzy, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji (FRSE) - Narodowa Agencja programu Erasmus+ w Polsce, z całym liczącym ćwierć wieku doświadczeniem, zarządzamy licznymi programami edukacyjnymi, w których flagowym jest wspomniany, największy i najbardziej kompleksowy w tym gronie - Erasmus+. Wiemy, jak pomaga polskim szkołom i instytucjom edukacyjnym, jak poprawia jakość, atrakcyjność, adekwatność i dostępność kształcenia, niejednokrotnie odwołując się do innowacyjnych form. Wiedza wynikająca z analizy trendów europejskich i światowych w zakresie edukacji oraz trudny do przecenienia wkład europejskich programów edukacyjnych w rozwój tychże kompetencji. Stąd cieszymy się, że nasze zaproszenie przyjęli ci, którzy podejmując decyzje na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym oraz europejskim a także praktycy działający na rzecz edukacji. Niech ten czas, który spędzamy razem dzisiaj, nasze działania i analizy, będą czymś, co przyniesie efekty jutro. Bo dzisiaj tworzymy mapę, która prowadzi ku przyszłości – kończył szef FRSE.

Wiele punktów Kongresu odnosiło się wprost do Rewolucji Przemysłowej 4.0, czemu poświęcono dyskusje panelowe: „Zawód i jego przyszłość” (prowadził Marek Tejchman z „Dziennika Gazety Prawnej” a udział wzięli dr inż. Krzysztof Symela, Zbigniew Jakubas, dr Henryk Siodmak, dr hab. Piotr Mikiewicz); „Nowa gospodarka w oczach pracodawców” (paneliści: Marek Panek, Artur wiza, Marcelina Godlewska, Joanna Podgórska).

Były też wykłady o cyfryzacji w odniesieniu do szans i zagrożeń (dr Aleksandra Przegalińska), o planach programu Erasmus+ po roku 2020 mówiła Sylwia Sitka. Kongresowi towarzyszył targi dobrych praktyk prowadzone przez beneficjentów programów unijnych zarządzanych przez FRSE, był też specjalny punkt informacyjny z ekspertami i wydawnictwami fachowymi.

Cały Kongres zakończył muzyczny akcent, występ kwintetu Wojtka Mazolewskiego z programem dedykowanym Krzysztofowi Komedzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gdańsk: oświadczenie Kurii ws. publikacji o ks. Jankowskim

2018-12-10 14:16

tk / Gdańsk (KAI)

Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski – czytamy w oświadczeniu gdańskiej Kurii przesłanym KAI. Oświadczenie nawiązuje do ubiegłotygodniowej publikacji w "Dużym Formacie".

ADAM RAK

Publikujemy Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Gdańskiej:

Gdańsk, 10 grudnia 2018 r.

W związku z artykułem dotyczącym śp. ks. prałata Henryka Jankowskiego, (zm. w roku 2010), opublikowanym w „Dużym Formacie” oraz z komentarzami i trwającą dyskusją medialną, informujemy, że do Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, na przestrzeni ostatnich 10 lat (2008-2018), nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach.

To zaś, co dotyczy pomnika śp. ks. Henryka Jankowskiego oraz honorowego obywatelstwa Miasta Gdańska, Archidiecezja Gdańska nie jest kompetentna do podejmowania jakichkolwiek decyzji, gdyż inicjatorem i budowniczym pomnika był Społeczny Komitet, a śp. ks. Henryk Jankowski wszedł w poczet Honorowych Obywateli Gdańska uchwałą Rady Miasta.

Jednocześnie, Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski (z dnia 8.10.2014 r.) dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego, a mianowicie: "Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła".

Ks. Rafał Dettlaff Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kenia: zamordowano kolejnego kapłana

2018-12-10 21:21

st (KAI) / Nairobi

Dzisiaj rano w należącym do metropolii Nairobi mieście Kikuju złodzieje zamordowali ks. Johna Njoroge Muhia. To siedemnasty kapłan w Afryce, a 34 w świecie zamordowany od początku bieżącego roku.

Didgeman/pixabay.com

Zdaniem policji zabójstwo miało podłoże rabunkowe. Kapłana zawożącego do banku ofiary wiernych otoczyło 4 osobników na motocyklach, zażądało torby z pieniędzmi i otworzyło ogień. Napastnicy ukradli także telefon komórkowy kapłana. Do morderstwa doszło około 8 rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem