Reklama

Maszewska Izba Pamięci

2018-04-25 11:32

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 17/2018, str. V

Ks. Robert Gołębiowski
Pasjonaci i opiekunowie Izby Pamięci: od lewej Jacek Panek, Dorota Frasunkiewicz i Marek Zasieczny

Dzieje naszej prastarej, słowiańskiej ziemi nacechowane są wieloma ważnymi wydarzeniami, zmieniającą się historią panujących, różnorodnością wyznaniową, etnologiczną, kulturalną i społeczną. Szczególnie bogate były pod tym względem czasy obecności germańskiej, a później po II wojnie światowej tworzące nowe zręby polskiej państwowości. Świadkiem niezwykłego, historycznego dziedzictwa jest Maszewo, gdzie od dwóch lat funkcjonuje Izba Pamięci Historycznej – jedna z niewielu tego typu na Pomorzu Zachodnim.

W urokliwych podziemiach Ratusza Miejskiego przeżyłem niepowtarzalne chwile, kiedy to z pasjonatami historii: Jackiem Pankiem, Markiem Zasiecznym i Dorotą Frasunkiewicz przeniosłem się do najodleglejszych chwil związanych z dziedzictwem kulturowym Maszewa.

„W 1926 r. powstał tutaj – mówi Jacek Panek – największy w Niemczech pomnik, tzw. Pomnik Otwarty, w kształcie podkowy, do którego wnętrza wchodziło się, a był on poświęcony ofiarom I wojny światowej. Po zakończeniu II wojny światowej pomnik ten uległ zniszczeniu. Po przemianach roku 1989 przybywali do nas dawni mieszkańcy, którzy podjęli rozmowy z ówczesnymi władzami na temat odrestaurowania tego monumentu. Zakończyły się one pozytywnie i po dofinansowaniu z obydwu stron w 1993 r. uroczyście pomnik odsłonięto i podpisano akt partnerski z Mölln (Szlezwik-Holsztyn), dokąd w większości trafili po 1945 r. mieszkańcy Maszewa. Współpraca partnerska przyniosła dużą gamę różnorodnych inicjatyw realizowanych na szerokiej niwie wzajemnego współdziałania. Ważnym w całym kontekście – dodaje Jacek Panek – był fakt, że w 1949 r. w Mölln Wilhelm Projahn założył Muzeum, do którego niemal z całego świata trafiały przedmioty ofiarowane przez dawnych maszewian. Po jego śmierci opiekę nad muzeum przejął syn Siegfried Projahn. Widząc, że z każdym rokiem ubywa tych, którzy tworzyli dawną historię Maszewa, podjął decyzję, aby całe muzeum przenieść do źródła, czyli do Maszewa, by w ten sposób zachować dla całokształtu historii pamięć o mieście, ludziach, wydarzeniach i całym dziedzictwie”.

Reklama

W naszą miłą konwersację włącza się Dorota Frasunkiewicz, przypominając, że: „Sama idea powstania muzeum zrodziła się wcześniej, podczas remontu zabytkowego Ratusza. W dokumentacji projektowej zdecydowaliśmy, że te pomieszczenia przeznaczone będą na Izbę Historyczną. Decyzja naszych przyjaciół z Mölln o podarowaniu wyposażenia muzeum bardzo nas uradowała i przyczyniła się do tego, że po mozolnej pracy archiwistycznej, a także logistycznej związanej z umiejscowieniem wszystkich eksponatów uroczyście 10 listopada 2016 r. mogliśmy zainaugurować naszą działalność”.

Z wielkim wzruszeniem ruszam z gospodarzami tego niezwykłego miejsca na wędrówkę po minionych wiekach, co chwilę będąc zaskakiwanym bezcennymi skarbami i reliktami przeszłości ukazującymi bogatą historię miasta, a także życie codzienne tutejszych mieszkańców. „Co warte jest podkreślenia – mówi Marek Zasieczny – niemal wszystkie eksponaty z pieczołowitością odtworzone są i ułożone według schematu, który przez wiele lat cechował muzeum maszewskie w Mölln. Centrum wiekowych wspomnień to przede wszystkim sala dotycząca dawnego Maszewa, gdzie naszym oczom ukazane zostają liczne pamiątki przedstawiające fotografie miasta, kościoła, ważnych instytucji, miejsc związanych z kulturą czy wypoczynkiem. W tym kontekście ogromnego znaczenia nadają wszystkie eksponaty ukazujące życie religijne maszewian na przestrzeni dość sporego odcinka czasu. Ogromny podziw budzą egzemplarze Biblii i co jest jeszcze bardziej ciekawe zatytułowane: dla małżeństw, dla kawalerów i panien”.

Wartością bezcenną jest spojrzenie na kartki, które pokazują, jak te Biblie są sczytane, ileż jest tam uwag pisanych na marginesie ołówkiem. Piękne słowa usłyszałem w tym miejscu od Jacka Panka: „Przy wejściu do muzeum postawiliśmy kilka walizek, z którymi wyjeżdżali stąd po wojnie maszewianie. W każdej z nich odnaleźliśmy później egzemplarz Pisma Świętego. Czy ktoś współcześnie, udając się w drogę, bierze ze sobą Biblię?”. Bardzo głęboka jest to refleksja... Oczywistym jest także umiejscowienie w tym miejscu makiet kościoła parafialnego w Maszewie ukazujących świątynię sprzed II wojny światowej, a także licznych zdjęć szczególnie tych związanych z „odsłonięciem kościoła”, czyli wyburzeniem kamieniczek, które zasłaniały pełny obraz architektonicznego piękna tej górującej nad miastem budowli. Dostrzegam także wśród dokumentów akty konfirmacji, na których można zobaczyć obraz „Ostatniej Wieczerzy” z kościoła w Maszewie. W gablotce umiejscowiono wiele innych dewocjonaliów, które stanowiły pamiątki dla całych rodzin. Podziw wzbudza również przepiękna, kolorowa mapa Pomorza Zachodniego z małymi rycinami najcenniejszych świątyń.

Największym zaś zaskoczeniem jest starodawna, zdobiona maszyna do pisania ofiarowana przez ks. kan. Jana Żyłę. Kolejne miejsce inspirujące do przemyśleń to tzw. izba sztandarów, gdzie w całej okazałości możemy zobaczyć dwa przedwojenne sztandary maszewiaków związane z latami dwudziestymi i historią opisanego już pomnika. Wielkie wrażenie robi także izba wiejska ukazująca codzienność wiosek położonych wokół Maszewa szczególnie fragmenty dawnych maszyn rolniczych, naczyń, wyposażenia warsztatów czy domostw w postaci różnorodnych przedmiotów, które zostały również odkryte w ziemi poprzez namiastkę prac archeologicznych. Swoistym symbolem jest koło od wozu, którym stąd ruszono po wojnie i dojechano aż do Mölln, a teraz jest częścią wystawy. Gospodarze miejsca mówią: „Historia zatoczyła niesamowite koło...”. Chlubą tego działu jest spiżarnia, w której z niemałym zdumieniem dostrzegam całą gamę przetworów spożywczych idealnie zachowanych od czasów przedwojennych!

Kolejny podrozdział muzeum to czasy II wojny światowej, szczególnie ukazujące wygląd poszczególnych budowli w tamtych czasach. Swoistą atrakcją jest niewątpliwie postać rycerza Konrada von Massow z pełnym rynsztunkiem, którego używa Marek Zasieczny, pasjonat walk rycerskich podczas wielu prezentacji i rekonstrukcji bitewnych, o czym z ogromnym przeżyciem opowiada. Czymś budzącym ogromny szacunek, a zarazem skłaniającym do refleksji nad miłością do swojej małej Ojczyzny są dokumenty, które dotąd jeszcze przywożą dawni mieszkańcy, z których możemy dokładnie odtworzyć niemal dom po domu, gdzie ktoś mieszkał z imienia i nazwiska i jaki miał zawód! Ewenementem jest także dawna książka adresowa całego ówczesnego powiatu nowogardzkiego.

Spędziłem w maszewskiej Izbie Pamięci ponad dwie godziny, a wydawało mi się, że była to krótka chwila. Klimat tego miejsca zauroczy każdego, atmosfera dawnych wieków porusza serca, bezcenna wartość zgromadzonych przedmiotów zadziwia, a gawęda moich wspaniałych gospodarzy miejsca wręcz zachęca do tego, by koniecznie na wędrownym szlaku odwiedzić te tchnące historią podziemia Ratusza Miejskiego w Maszewie. Można je zwiedzać we wtorki, środy i czwartki w godz. 14-18 oraz w każdą ostatnią niedzielę miesiąca w godz. 12-16.

Tagi:
muzeum Maszewo

Kalisz: Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do św. Józefa

2018-10-15 08:05

jk / Kalisz (KAI)

Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu odbędzie się w sobotę 20 października. Zaproszeni do udziału w wydarzeniu są wszystkie osoby stanu wolnego rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego (panny, kawalerowie, wdowy, wdowcy, osoby z sądowym orzeczeniem nieważności małżeństwa).

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

W program całodniowego spotkania wpisana jest m.in. konferencja Moniki i Marcina Gomułków i ks. Andrzeja Partiki SAC. Przewidziano także sporo czasu na wzajemne poznanie się i integrację. A wszystko zakończy wieczorna Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem tamtejszego biskupa.

Pomysł zorganizowania pielgrzymki zrodził się po 3 latach comiesięcznych spotkań odbywających się w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia. To u pallotynów, gdzie grupa singlowa rozwija się bardzo prężnie, pojawiła się chęć wyjazdu do św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Marii Panny. „Skoro św. Józef jest uznawany za patrona małżeństw i osób poszukujących, to po co szukać innego miejsca na zorganizowanie ogólnopolskiej Pielgrzymki?” – pytają retorycznie organizatorzy.

Chociaż Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie w każdą ostatnią sobotę miesiąca odbywają się spotkania singlowe, znajduje się ok. kilometra od Jasnej Góry, to jednak zdecydowano się zorganizować ogólnopolskie spotkanie nie w Częstochowie, ale zupełnie gdzie indziej. „To miejsce wskazał nam niejako sam Papież. Skoro jego decyzją w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu obchodzony jest Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego, stąd decyzja, by pielgrzymować właśnie tam” – wyjaśniają pomysłodawcy.

W najbliższych planach jest pielgrzymka do Kalisza, jednak zamiary sięgają jeszcze dalej. Pojawił się pomysł, żeby miejsca, gdzie organizowane są Msze św. dla singli, nawiązały wzajemną współpracę i tworzyły okazje nie tylko do spotkań lokalnych, ale także tych ogólnopolskich. Kolejną okazją ma być Ogólnopolska Pielgrzymka Singli na Jasna Górę, która odbędzie się w sobotę, 16 marca 2019 r.

Program pielgrzymki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

CBOS: pamięć o Janie Pawle II – żywa, ale...

2018-10-15 13:55

CBOS, tk / Warszawa (KAI)

Mimo że upłynęło już ponad trzynaście lat od śmierci Jana Pawła II, pamięć o nim jest wśród Polaków wciąż żywa. Uważa tak aż 96% Polaków – podaje Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Dla ogromnej większości badanych papież pozostaje ważnym autorytetem moralnym, niemniej 40 proc. badanych uważa, że większość Polaków nie uwzględnia jego nauczania w codziennym życiu.

blvdone/pl.fotolia.com

Wyraźnie rzadziej niż przekonanie dotyczące pamięci o Janie Pawle II wyrażana jest opinia świadcząca o znajomości papieskiego nauczania. Wprawdzie dominuje pogląd, że Polacy w większości znają treść nauczania Jana Pawła II (71% wskazań), jednak wątpliwości co do tego nie ma tylko 15 procent badanych.

W jeszcze mniejszym stopniu Polacy są przeświadczeni, że nauczanie Jana Pawła II znajduje zastosowanie w życiu Polaków. W tej kwestii odpowiedzi są dość mocno podzielone. Ponad dwie piąte respondentów (45%, tyle samo co przed trzema laty) uważa, że większość Polaków kieruje się w swoim życiu wskazaniami Jana Pawła II, w tym co dwunasty (8% ogółu) jest o tym stanowczo przekonany. Przeciwną opinię wyraża 39% ankietowanych (od roku 2015 spadek o 5 punktów procentowych).

Prawie trzy czwarte badanych (72%) przyznaje, że zna treść papieskiego nauczania, w tym jednak tylko 16% stwierdza to w sposób zdecydowany. Od śmierci Jana Pawła II do roku 2010 odsetek respondentów, którzy twierdzili, że znają treść jego przesłania, systematycznie malał. W tym samym czasie ponad dwukrotnie wzrosła liczba osób, które deklarowały, że nie znają papieskiego nauczania (z 17% do 39%). Jednak przy okazji beatyfikacji, a następnie kanonizacji papieża Polaka omawiany trend spadkowy uległ dość radykalnemu wyhamowaniu, a nawet odwróceniu.

Co prawda obecnie odsetek osób deklarujących znajomość papieskiego nauczania jest nadal nieco niższy niż tuż po śmierci Jana Pawła II, ale pozostaje wyraźnie wyższy niż w roku 2010. W porównaniu z badaniem sprzed trzech lat minimalnie zmniejszył się odsetek respondentów przyznających, że nie wiedzą, czego nauczał Jan Paweł II (z 27% do 25%), a zarazem wzrósł odsetek tych, którzy deklarują znajomość nauczania papieża (z 70% do 72%).

Osoby, które – we własnej ocenie – kierują się w życiu wskazaniami Jana Pawła II, stanowią obecnie ponad dwie trzecie ogółu badanych (69%). Natomiast 39% respondentów uważa, że większość Polaków postępuje niezgodnie z nauczaniem papieża .

Niezmiennie, dla ogromnej większości dorosłych Polaków (92%, od roku 2015 spadek o 3 punkty procentowe) Jan Paweł II pozostaje ważnym wzorem postępowania, w tym dwie trzecie (65% ogółu) nie ma co do tego wątpliwości. Wprawdzie uczestnictwo w praktykach religijnych w pewnym stopniu oddziałuje na uznawanie papieża Polaka za autorytet moralny, jednak nawet osoby w ogóle niepraktykujące w większości (71%) dostrzegają w nim wzór postępowania

Jan Paweł II pozostaje autorytetem moralnym dla 99% osób określających się jako wierzące i postępujące zgodnie z nauczaniem Kościoła, dla 90% wierzących na swój własny sposób, a także dla 56% respondentów określających się jako niezdecydowani lub niewierzący.

Mimo że od śmierci Jana Pawła II minęło już ponad trzynaście lat, duchowa więź rodaków z papieżem jest, jak wynika z deklaracji, wciąż żywa. Aż 89% badanych twierdzi, że w ciągu minionego roku przynajmniej raz wspominało papieża lub rozmawiało o nim, w tym jedna trzecia (32%) często lub bardzo często. Z kolei trzy piąte respondentów (60%) przyznaje, że w modlitwie prosiło Jana Pawła II o pomoc w jakiejś konkretnej sprawie, w tym 21% modliło się o wstawiennictwo papieża wielokrotnie.

Patrząc z dłuższej perspektywy można powiedzieć, że pamięć o papieżu i modlitwa do niego są w polskim społeczeństwie niezmiennie dość powszechne – podsumowuje CBOS. Daje się jednak zauważyć, że w ostatnich latach nieco zmniejszył się odsetek badanych przyznających, że wspominają papieża i rozmawiają o nim.

Z kolei odsetek tych, którzy w modlitwie proszą Jana Pawła II o pomoc w jakiejś konkretnej sprawie, utrzymuje się od czasu beatyfikacji, a następnie kanonizacji papieża na stałym poziomie –wyższym niż w latach 2006–2010.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 6–13 września 2018 roku na liczącej 1023 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem