Reklama

Sklep sakralny

Duszpastersko-patriotyczny wymiar kanonizacji Andrzeja Boboli

2018-05-02 09:46

O. dr Bernard Gonska SJ
Edycja szczecińsko-kamieńska 18/2018, str. I

Archiwum prywatne
Okadzenie relikwii św. Andrzeja Boboli w parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie

Z okazji przypadającej 17 kwietnia 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli i sprowadzenia jego relikwii z Rzymu do Polski w Szczecinie zostało zorganizowane sympozjum naukowe

Jego organizatorami byli: Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego, Oddział Zachodniopomorski Stowarzyszenia Krzewienia Kultu Św. Andrzeja Boboli i Parafia pw. św. Andrzeja Boboli w Szczecinie, a partnerem sympozjum był Papieski Wydział Teologiczny Collegium Bobolanum w Warszawie.

Prowadzący sympozjum o. dr Bernard Gonska SJ, asystent kościelny Oddziału Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli, po powitaniu zaproszonych gości, prelegentów i uczestników sympozjum, zwrócił się do abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego, który objął to wydarzenie honorowym patronatem, z prośbą o otwarcie sympozjum. Ksiądz Arcybiskup odniósł się do pierwszej homilii Jana Pawła II na polskiej ziemi w 1979 r., w której nawiązał do dziejów polskiej ziemi, wypowiadając ważkie słowa: „Nie sposób zrozumieć dziejów Polski bez Chrystusa”. – W tych dziejach duchowych Ojczyzny – kontynuował Ksiądz Arcybiskup – swoje miejsce ma każdy ze świętych. Św. Andrzej Bobola należy do najbardziej wyjątkowych świętych. Przegląd dzisiejszego sympozjum pozwoli spojrzeć na niego nie jako na jednego ze świętych Kościoła, ale na świętego, który świadomie wszedł w polskie dzieje, aby je współtworzyć. Św. Andrzej Bobola potwierdził to nie tyle zwyczajnym, ale niezwyczajnym życiem i dziełami.

Na koniec otwarcia sympozjum Ksiądz Arcybiskup podkreślił patronat św. Andrzeja Boboli nad Polską oraz że on patrzy na Ojczyznę, patrzy na nas, współtworząc jej współczesne dzieje.

Reklama

List Prezydenta RP

Następnie pani minister Halina Szymańska, szefowa Kancelarii Prezydenta RP, odczytała list okolicznościowy, który do organizatorów i uczestników sympozjum skierował prezydent Andrzej Duda. Prezydent podkreślił w nim, m.in., że „Święty Andrzej Bobola, jeden z patronów Polski, to postać, której życie może być symbolem złożonych losów naszej Ojczyzny. Głębokie oddanie wartościom Ewangelii, patriotyzm, poświęcenie w służbie bliźniemu stanowią duchową, moralną oraz obywatelską inspirację również dla nas, w nowej rzeczywistości XXI wieku”.

W imieniu Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego głos zabrał prof. dr hab. Marek Górski, prorektor ds. Nauki i Współpracy Międzynarodowej, wyrażając wyrazy wdzięczności organizatorom sympozjum za inicjatywę zorganizowania tak ważnego wydarzenia na Wydziale Teologicznym US, życząc inspiracji intelektualnych i duchowych wynikających ze spotkania, wymiany myśli i poglądów oraz owocnego przeżycia obchodów 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli.

Następnie w imieniu o. dr. Tomasza Ortmanna SJ, prowincjała Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa w Polsce, głos zabrał o. socjusz mgr Leszek Mądrzyk SJ, który nawiązał do jednego z wymownych przejawów pamięci o św. Andrzeju Boboli, jakim są prośby napływające do kustosza Narodowego Sanktuarium Patrona Polski w Warszawie o przekazanie relikwii do kościołów czy kaplic. Tylko w 2017 r. wpłynęło ponad 30 takich próśb z Polski, ale również z Niemiec, Austrii, Ukrainy i Szwajcarii. Natomiast w obecnym roku do tej pory wpłynęło już 12 takich próśb nie tylko z Polski, ale również z Chorwacji, Rosji, Ukrainy, Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Sympozjum

Po oficjalnej części otwarcia sympozjum kolejno wygłaszali referaty zaproszeni prelegenci. Pierwszym był ks. dr hab. prof. US Grzegorz Wejman, który w swoim wystąpieniu skupił się na „Sytuacji religijno-społeczno-politycznej XVII wieku w czasie życia i działalności św. Andrzeja Boboli”. Prelegent przedstawił zawiłe i trudne czasy Rzeczypospolitej, w której przyszło żyć i działać św. Andrzejowi Boboli. Bardzo wnikliwie ukazał sytuację polityczną Rzeczypospolitej, w której toczyły się wojny na różnych frontach. Wojny zewnętrzne z Turcją, Rosją, Szwecją i wewnętrzne z Kozakami, których punktem kulminacyjnym był potop szwedzki. Wybuch powstania kozackiego w 1648 r. doprowadził do ciężkich i nieprzerwanych wojen trwających aż do 1667 r., podczas których doszło do konfliktu i wojny prawosławnych z katolikami. Kozacy byli przekonani, że to oni są jedynymi obrońcami prawosławia przeciw Unii Brzeskiej. I to z ich rąk – Kozaków – śmierć poniosło wielu katolików, w tym m.in. św. Andrzej Bobola.

Kolejnym prelegentem był o. dr Bernard Gonska SJ, który wygłosił referat pt. „Od beatyfikacji do kanonizacji św. Andrzeja Boboli”. W swoim wystąpieniu prelegent ukazał, jak rozwijał się kult męczennika z Janowa Poleskiego, który doprowadził rozpoczęcia przez władze kościelne procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego.

Następnie został wyświetlony archiwalny reportaż filmowy z czerwca 1938 r., który ukazał tryumfalny powrót trumny z ciałem św. Andrzeja Boboli z Rzymu do Polski. Patron Polski był witany w wielu miastach Polski przez tysiączne tłumy wiernych. 20 czerwca 1938 r. srebrno-kryształowa trumna z ciałem męczennika została umieszczona w kaplicy Domu Pisarzy na warszawskim Mokotowie przy ul. Rakowieckiej 61. Reportaż był wprowadzeniem w kolejny referat pt. „Kanonizacja św. Andrzeja Boboli i sprowadzenie jego relikwii z Rzymu do Polski w prasie katolickiej z 1938 r.”, który wygłosiła mgr Renata Panfil-Tesarek, prezes Oddziału Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli.

Kolejny referat wygłosił o. dr Aleksander Jacyniak SJ, wykładowca na PWT Collegium Bobolanum w Warszawie oraz kustosz sanktuarium maryjnego w Świętej Lipce. Tematem prelekcji była „Strachocina, jako nowe miejsce oddziaływania św. Andrzeja Boboli”. Prelegent w bardzo wnikliwy sposób, bazując na relacjach świadków, ukazał historię pojawiania się „tajemniczej postaci” na starej plebanii w Strachocinie już w latach 50. XX wieku. Gdy proboszczem parafii został w 1971 r. ks. Ryszard Mucha, na plebanii zaczęły się dziać „dziwne wydarzenia”, w tym pojawiania się jednej „tajemniczej postaci”. Trudności związane z budową nowej plebanii oraz powyższe dziwne wydarzenia, doprowadziły do upadku na zdrowiu proboszcza, który udał się na leczenie do kliniki w Krakowie. Jego następcą 7 września 1983 r. został ks. Józef Niźnik, który już w czwartym dniu swego pobytu w Strachocinie doświadczył w nocy po raz pierwszy zjawienia się „tajemniczej postaci”. Tą informacją podzielił się rankiem następnego dnia z siostrą zakonną posługującą w kościele, od której dowiedział się, że to wydarzenie nie jest dla niej nowością, gdyż podobne doświadczenia miał jego poprzednik, ks. Ryszard Mucha. Informację tę potwierdził ks. Mucha, gdy ks. Józef Niźnik odwiedził go w klinice. Ks. Józef, mieszkając już w nowej plebanii, słyszał wielokrotnie odgłosy ze starej plebanii, w której już nikt nie mieszkał. Od pamiętnej nocy 7 września 1983 r. ks. Niźnik wielokrotnie słyszał pukanie do swojego pokoju lub widział „tajemniczą postać”, ubraną w strój zakonny, dokładnie o godz. 2.10 w nocy. Miało to miejsce kilkadziesiąt razy. Przełomowym momentem była noc z 16/17 maja 1987 r., gdy owa „tajemnicza postać” pojawiła się po raz kolejny. Wówczas – mimo lęku – ks. Niźnik zadał tej postaci pytanie: „Kim jesteś i czego chcesz?”. W odpowiedzi usłyszał: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Ksiądz Proboszcz udał się do bp. Ignacego Tokarczuka i zdał mu dokładną relację z tego, co się dzieje na plebanii w Strachocinie oraz o ostatnim spotkaniu ze św. Andrzejem Bobolą. Biskup Ordynariusz odesłał go do jezuitów do Warszawy, a dokładnie do o. Mirosława Paciuszkiewicza SJ, ówczesnego proboszcza parafii św. Andrzeja Boboli, w której znajduje się trumna z ciałem męczennika. W rozmowie obaj księża proboszczowie uznali, że są to prawdziwe zjawienia się św. Andrzeja Boboli i że należy spełnić jego prośbę. Ustalono, że 16 maja 1988 r., zostaną przekazane do Strachociny relikwie św. Andrzeja Boboli. Po uroczystym przekazaniu relikwii w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie i wprowadzeniu ich w Strachocinie rozpoczął się bardzo intensywny kult męczennika w tej miejscowości. Skutkował on wybudowaniem na wzgórzu, gdzie znajdował się prawdopodobnie dom rodzinny św. Andrzeja Boboli, kaplicy, tzw. Bobolówki, oraz ustanowieniem kościoła parafialnego sanktuarium św. Andrzeja Boboli.

Po referacie o. dr. Aleksandra Jacyniaka SJ abp Andrzej Dzięga przewodniczył modlitwie południowej „Regina caeli laetare”, po której nastąpiła przerwa na kawę.

Sympozjum – część II

Po przerwie drugą część sympozjum rozpoczął bp prof. zw. dr hab. Henryk Wejman, który wygłosił referat pt. „Aktualność duchowości św. Andrzeja Boboli w kontekście encykliki Piusa XII «Invictae athletae Christi»”. Encyklikę tę napisał papież Pius XII w 1957 r. z okazji 300. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli. Ksiądz Biskup podkreślił w swoim wystąpieniu o duchowości św. Andrzeja Boboli i jej aktualności dla współczesnych ludzi trzy szczegółowe cechy, do których należą: bezgraniczna jedność kapłańskiego powołania, żarliwość apostolska o zbawienie wiernych i ekumeniczna otwartość. Ważnym rysem jego duchowości dla współczesnych jest uznanie Chrystusa za swojego Pana, ofiarne dawania świadectwa o Chrystusie i zaangażowanie ekumeniczne.

Kolejną prelegentką była red. Elżbieta Polak z Krakowa, która jest autorką wydanej w 2017 r. przez Wydawnictwo WAM książki pt. „Cuda świętego Andrzeja Boboli. Świadectwa, życie i modlitwy”. Tematem referatu były „Cuda św. Andrzeja Boboli i świadectwa jego wstawiennictwa”.

Ostatni referat wygłosił o. dr Aleksander Jacyniak SJ, którego tytuł brzmiał: „Patriotyczny wymiar Patrona Polski”. Prelegent wskazał na siedem wydarzeń, które świadczą o zatroskaniu św. Andrzeja Boboli o jego trosce nad naszą Ojczyzną. 16 kwietnia 1702 r. znalezienie trumny św. Andrzeja po 45 latach od jego męczeńskiej śmierci. Po raz drugi objawił się w 1819 r. o. Alojzemu Korzeniewskiemu, dominikaninowi, któremu św. Andrzej Bobola ukazał z celi zakonnika wizję toczącej się wojny. Po zakończeniu tej wizji św. Andrzej Bobola powiedział, że „gdy ta wojna się zakończy, ja będę jej głównym patronem”. Ta zapowiedź spełniła się po 99 latach. Trzeci raz interweniuje św. Andrzej Bobola w sierpniu 1920 r., gdy pięciomilionowa armia bolszewicka zagrażała nie tylko Polsce, ale i całej Europie Zachodniej, by tam zaszczepić swoje hasła komunistyczne. Polska była wtedy w stanie wystawić maksymalnie 700 tys. żołnierzy, młodzież i studentów, którzy byli zupełnie nieprzygotowani do obrony państwa polskiego. Od 6 do 14 sierpnia biskupi polscy ogłosili nowennę we wszystkich miastach Polski. W samej Warszawie 100 tys. mieszkańców stolicy modliło się o uratowanie Ojczyzny, obnosząc w procesji relikwie – wówczas bł. Andrzeja Boboli i bł. Władysława z Gielniowa, patrona Warszawy, wzywając ich wstawiennictwa u Boga. W nocy z 14/15 sierpnia nastąpiło wydarzenie, które przeszło do historii jako „Cud nas Wisłą”. Wojska polskie odparła armię bolszewicką pod Radzyminem. Czwarte wydarzenie miało miejsce 26 września 1939 r., w przeddzień kapitulacji Warszawy. Bombardowanie stolicy spowodowało m.in. zniszczenie kaplicy Domu Pisarzy na Mokotowie. Zdecydowano o przeniesieniu trumny na Starówkę do kościoła Matki Bożej Łaskawej, gdzie przebywała do wybuchu powstania warszawskiego. Kolejne wydarzenie związane ze św. Andrzejem Bobolą miało miejsce w sierpniu 1944 r., gdy Starówka, w tym kościół Matki Bożej Łaskawej, podczas Powstania Warszawskiego została zrównana z ziemią. Wówczas powstańcy przenieśli trumnę św. Andrzeja Boboli do kościoła św. Jacka przy ul. Freta, gdzie przetrwały do 7 lutego 1945 r. W tym dniu została ona przewieziona na swoje dawne miejsce, do Domu Pisarzy na Mokotowie, gdzie Andrzej Bobola obrał sobie jako stałą ziemską siedzibę. Ostatnim wydarzeniem był dzień 10 kwietnia 2010 r., gdy na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej udała się delegacja elity polskiej z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele. Wśród delegacji była Teresa Walewska-Przyjałkowska, która miała przy sobie relikwiarzyk z relikwiami św. Andrzeja Boboli. Podczas tragedii smoleńskiej zginęli wszyscy delegaci. Relikwiarz ten został uszkodzony, ale same relikwie świętego pozostały nienaruszone. Podsumowania sympozjum dokonał bp prof. zw. dr hab. Henryk Wejman, który podziękował organizatorom i prelegentom za przygotowanie tego wydarzenia oraz za wygłoszone prelekcje.

Msza św.

Zwieńczeniem upamiętnienia 80. rocznicy kanonizacji św. Andrzeja Boboli była uroczysta Msza św. koncelebrowana przez 15 kapłanów pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgę w kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli, w którym od 71 lat posługują ojcowie jezuici. Przed błogosławieństwem pasterskim wysłuchaliśmy prawykonania „Pieśni do św. Andrzeja Boboli”, którą specjalnie z okazji 80. rocznicy kanonizacji skomponował ks. prof. Ireneusz Pawlak z KUL-u, do słów ks. Wiesława Hudka. Hymn został wykonany przez Żeński Chór Nauczycielski PRIMO VERE pod dyrekcją ks. dr. Zbigniewa Woźniaka. Na zakończenie uroczystości o. Socjusz Leszek Mądrzyk SJ odmówił „Litanię do św. Andrzeja Boboli”, a następnie wszyscy obecni oddali cześć relikwiom św. Patrona Polski.

Tagi:
Szczecin sympozjum św. Andrzej Bobola

Naukowo o koronacji obrazu Matki Bożej Miłosierdzia

2018-07-04 11:10

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 27/2018, str. I-VI

TD
Ołtarz Matki Bożej Miłosierdzia w sanktuarium w Piekoszowie

W piekoszowskim Centrum Kultury, w wypełnionej po brzegi auli, odbyło się 13 czerwca br. sympozjum naukowe pt. „Oto Matka Twoja”, które wpisało się w jubileusz obchodów 50-lecia koronacji piekoszowskiego wizerunku. Główne uroczystości w sanktuarium zaplanowano na 8-9 września, natomiast 18 listopada, na zakończenie obchodów w Piekoszowie, Mszy św. będzie przewodniczył Prymas Polski.

Organizatorami czerwcowego sympozjum były piekoszowska parafia oraz gmina. Poruszono m.in. problematykę historycznej spuścizny sanktuarium,przypomniano obrzęd koronacji sprzed 50 lat, klimaty jasnogórskiej pracowni malarskiej, pokazano portret duchowy prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.

Bp Andrzej Kaleta, inaugurując sympozjum, wyraził radość, że tak ważkiemu tematowi poświęcono specjalną konferencję, ważną w skali diecezji, a nawet dla Kościoła w Polsce. – Świątynia piekoszowska i związany z nią słynący łaskami wizerunek, mając swoją własną historię, przyczyniają się do tworzenia kultury religijnej (…), związanej z budowaniem obiektów towarzyszących, w których wiele działo się i dzieje do dziś – mówił bp Andrzej Kaleta, otwierając obrady. Przypomniał, że ta „działalność kulturalna jest elementem czegoś większego – wpływa na tworzenie kultury narodowej, polskiej naszej”.

– Wielka była historia tego miejsca, dynamiczny rozwój kultu i ważne działania, które podejmowali poprzednicy z minionych epok – mówił bp Andrzej Kaleta w rozmowie z „Niedzielą”, po pierwszym wykładzie, przypominającym historię miejsca.

– Kultura z elementami duchowymi, religijnymi jest w stanie nas budzić. Gdyby nie było kultury polskiej, religijnej, można postawić pytanie, czy wybilibyśmy się na niepodległość? – stawiał pytanie Ksiądz Biskup, nawiązując do stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i zachowania ducha narodowego dzięki ciągłości m.in. religijnej i kulturowej. Zauważył także, że narody, które nie wypracowały swojej kultury są biedne, słabe i źle się dzieje, gdy pojawiają się procesy „oddalania od kultury, a konsekwencji zatracania swojej świadomości”.

Sympozjum zainicjował wykład o charakterze historycznym pt. „Zarys dziejów parafii Piekoszów. Kościół – księża – wierni”. Ks. dr Tomasz Gocel, historyk Kościoła z Kielc (WSD Kielce, Muzeum Diecezjalne), omówił etapy kolejnych kościołów w Piekoszowie, przedstawił ich architektów i proboszczów oraz atrakcje wnętrza, gdzie znajduje się m.in. obraz Wojciecha Gersona. Mówił także o ofiarodawcach i dobrodziejach, przypomniał lepsze i gorsze momenty w dziejach sanktuarium, cytował kroniki, zawsze będące cennym źródłem historycznym.

„Jasnogórska Pracownia Malarska – powstanie i działalność oraz pochodzenie obrazu Matki Bożej Miłosierdzia” – ten temat przybliżył o. dr Stanisław Rudziński OSPPE (Częstochowa). Przypomniał zasady tworzenia malarskich wizerunków maryjnych oraz postać autora obrazu, o którym nie zachowało się zbyt wiele informacji. W 1861 r. wstąpił on do zakonu paulinów, mając 23 lata. W czasie nowicjatu namalował obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, a malarstwa uczył się w Prusach Królewskich. Jest autorem m.in. cennej kopii wizerunku kodeńskiego. Utalentowany musiał być o. Krzysztof Latecki skoro przełożeni zakonu zezwolili mu na odbycie formalnych studiów malarskich (co w zakonach było rzadkością).

Ks. dr Mirosław Kowalski (WSD Kielce) przedstawił temat „Obrzęd koronacji wizerunku Najświętszej Maryi Panny wyrazem kultu Bogarodzicy”. Obyczaj koronacji wizerunków pokazał w kontekście historycznym, aż do powstania specjalnej Kapituły przy Stolicy Apostolskiej, która decyduje o możliwości koronacji. Omówił także stosowne dokumenty papieskie, warunkujące koronację. Pierwszym koronowanym wizerunkiem w Polsce była Ikona Częstochowska, a największa częstotliwość koronacji wiąże się z rokiem 1966 i obchodami milenijnymi. Ks. dr Kowalski przedstawił także przesłanki biblijne i teologiczne, które pozwalają Matkę Bożą nazywać Królową (ten wątek pojawił się m.in. podczas homilii Prymasa w czasie koronacji w Piekoszowie, szczególnie w kontekście „królowania przez służbę”).

Natomiast prof. dr hab. Eugeniusz Sakowicz (UKSW Warszawa) zaprezentował referat pt. „«Postawiłem wszystko na Maryję» – portret duchowy koronatora cudownego obrazu Matki Bożej Piekoszowskiej Stefana kard. Wyszyńskiego”. Przypomniał m.in. motto życiowe Prymasa i jego „postawić wszystko na Maryję”. – Kard. Wyszyński nie tylko wierzył, ale wiedział, jak ludzką była Maryja i ufał, że nic bez Niej… – mówił prof. Sakowicz. Portret duchowy Prymasa nakreślił na tle trudnej sytuacji Kościoła w Polsce w latach 60 i 70; pokazał kard. Wyszyńskiego jako świadka Ewangelii i obrońcę tradycji.

Pani Zofia, mieszkanka parafii podkreśla, że ufne zawierzenie Matce Bożej Miłosierdzia to w jej rodzinie oraz w wielu innych rodzinach parafii – „tradycja wielu pokoleń, z dziada pradziada”. – Wszystkie sprawy dobre i trudne zanosimy do Matki Bożej, obchodzimy święta maryjne, ale mnie chyba najbardziej utkwiła w pamięci uroczystość rekoronacji w 1986 r., gdy na niebie pojawiła się wielka tęcza, Boży znak dla wszystkich – opowiada.

W piekoszowskiej świątyni obraz Matki Bożej, namalowany przez nowicjusza Ojców Paulinów w Częstochowie Krzysztofa Lateckiego w 1691 r., czczony jest od początku XVIII wieku, gdy w święto Wniebowstąpienia Pańskiego (21 maja 1705 r.) dostrzeżono krwawe łzy na wizerunku. Wydarzenie zostało opisane przez jednego z naocznych świadków. Dało to początek kultowi Matki Bożej Piekoszowskiej. Obraz został umieszczony w świątyni. Do Piekoszowa zaczęły ściągać rzesze wiernych, zapisywano także łaski otrzymane za pośrednictwem Maryi. Zjeżdżali pielgrzymi z całej Polski (Krakowa, Warszawy, Lublina, Łodzi, Gniezna i in. Księga Cudów z lat 1705-22 odnotowała 284 cudowne wydarzenia, z czego znaczna część dotyczyła uzdrowień fizycznych. W pewnym momencie w Piekoszowie było 17 odpustów).

W 1968 r. prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, w asyście biskupów, w obecności ok. 300 kapłanów, dokonał uroczystej koronacji obrazu Matki Bożej Miłosierdzia. W uroczystości uczestniczył także generał Paulinów oraz blisko 70tys. tys. wiernych świeckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prymas Polski: niepodległa Polska to nie mury i zasieki, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia

2018-08-19 15:06

bgk / Inowrocław (KAI)

„Polska niepodległa to nie mury i zasieki wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – mówił dziś w Inowrocławiu abp Wojciech Polak przypominając za św. Janem Pawłem II, że polskość to w istocie „wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w inowrocławskim kościele pw. Świętego Ducha, gdzie od soboty gości „Mobilna Ambasada Niepodległej”. Specjalny ambulans Caritas od kilku miesięcy przemierza Polskę, promując działania organizacji oraz zachęcając do wspólnego świętowania jubileuszu niepodległości Polski. Projekt – jak przyznał błogosławiąc dzieło papież Franciszek – uwrażliwia też na problemy najbiedniejszych, promuje wolontariat i niesie pomoc prześladowanym w Syrii.

Świadectw ekipy Caritas, w której jest także Syryjczyk, inowrocławscy parafianie mieli okazję wysłuchać podczas każdej niedzielnej Mszy św. Przed południem modlił się z nimi także Prymas Polski abp Wojciech Polak, który nawiązując do słów papieża Franciszka przypomniał, że udział w Eucharystii zobowiązuje do naśladowania Jezusa, do przejęcia jego stylu myślenia i działania, a więc także do troski o ubogich i potrzebujących, w których mamy Go przecież rozpoznawać.

„Udział w Eucharystii zobowiązuje do pomocy innym, a zwłaszcza ubogim, ucząc nas przechodzenia od Ciała Chrystusa do ciała braci, gdzie oczekuje, że Go rozpoznamy, będziemy Jemu usługiwali, oddawali cześć i miłowali” – wskazał za Franciszkiem Prymas.

„Udział w Eucharystii – mówił dalej – zobowiązuje nas, wierzących, abyśmy nie zajmowali się kwestią uchodźców i migrantów, ale przychodzili im konkretnie z pomocą. Ma nam otwierać serca na tych, którzy cierpią i potrzebują pomocy, byśmy byli z nimi na modlitwie, ale i w konkretnie wyciągniętej do pomocy dłoni. To nie lęk czy strach ma nami kierować, ale miłość Chrystusa” – podkreślił abp Polak.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanej w tym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, o której „Mobilna Ambasada Caritas” przypomina. Jak stwierdził, w 100-lecie niepodległości musimy sobie ze szczególną mocą za św. Janem Pawłem II powtarzać, że Polska wolna, Polska niepodległa, że polskość „to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie”.

„Niepodległa Polska to nie mury i zasieki, wznoszone z lęku czy nienawiści, ale dłonie wyciągnięte w geście przebaczenia i miłości, jedni ku drugim” – dopowiedział Prymas kończąc homilię wskazaniem św. Pawła Apostoła z czytanego dziś Listu do Efezjan, aby wyzyskać chwilę sposobną, postępować jak mądrzy i za wszystko zawsze dziękować Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: górale z całego świata modlili się o pokój na świecie

2018-08-19 21:08

jg / Zakopane (KAI)

Mszą św. z udziałem górali z całego świata rozpoczął się korowód przez miasto na rozpoczęcie 50. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem, który potrwa do 26 sierpnia.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Eucharystii w kościele św. Krzyża w Zakopanem przewodniczył ks. dr Władysław Zarębczan. Celebrans w czasie homilii poprosił, aby każda delegacja zespołu przyłączyła się do apelu o pokój na świecie. Członkowie poszczególnych zespół odczytali jego fragmenty.

Na końcu głos zabrali polscy górale. - My, artyści z różnych stron świata, pragniemy przyczyniać się do budowania pokoju poprzez muzykę, śpiew i taniec, które są językiem piękna. Chcemy być posłannikami dobra, prawdy i pokoju, które są w sercu każdego człowieka. Niech Bóg towarzyszy nam, abyśmy stawali się twórcami radości i nadziei dla tych, którzy są z nami - mówili polscy górale.

Wszystkich gości pozdrowił ks. proboszcz Mariusz Dziuba. Świątynia była pełna przedstawicieli zespołów góralskich z całego świata, m.in. z Indii, Rosji, Stanów Zjednoczonych, czy Hiszpanii i Bułgarii. Wszyscy mieli ubrane stroje charakterystyczne dla swojego regionu. W czasie Mszy św. pieśń na wejście zaśpiewali Hiszpanie, intencje w czasie modlitwy wiernych odczytali przedstawiciele różnych zespołów. Była też procesja z darami, które do ołtarza przynieśli górale z całego świata.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz miasta na czele z burmistrzem Zakopanego Leszkiem Dorulą. On też pozdrowił wszystkich zgromadzonych, życzył dobrego pobytu pod Tatrami. Liturgię uświetnili także członkowie Związku Podhalan. Była obecna delegacja z pocztem sztandarowym tej największej organizacji zrzeszającej górali polskich na całym świecie.

Po liturgii przyszedł czas na korowód ulicami miasta. Zespoły ciągle się zatrzymywały w różnych miejscach i prezentowały krótko swoje tańce, a do tego śpiew. Najdłuższy przystanek był tradycyjnie przy tzw. oczku wodnym na Krupówkach.

Historia festiwalu sięga 1962 r. kiedy to ówczesna Miejska Rada Narodowa z inicjatywy Krystyny Słobodzińskiej chciała przedłużyć "sezon" w Zakopanem. - Przez lata festiwal rozwijał się i wciąż ewaluował. Przybywało kolejnych wydarzeń. Przez 50 lat zachowana została jego formuła konkursowa. I pomimo kilku zmian w regulaminie, nadal jest to wydarzenie organizowane z udziałem międzynarodowego jury i rywalizujących o ciupagi zespołów - złote, srebrne i brązowe - mówi Joanna Staszak z zakopiańskiego magistratu.

W historię festiwalu wpisuje się Święto Gór - wydarzenie, które w 1935 r. zjednoczyło wszystkich górali II Rzeczypospolitej, przybyłych do Zakopanego od Czeremoszu aż po Olzę, by zaprezentować bogactwo swoich tradycji. W 1962 roku właśnie na wzór tego święta zaczęto organizować „Jesień Tatrzańską”, która w 1968r. przerodziła się w Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich.

Od wielu lat organizator, a jest nim zakopiański magistrat, współpracuje z tatrzańskimi parafiami. W ramach festiwalu wiele punktów odbywa się w parafiach. Już jutro o godz. 16 w ramach Roztańczonego Zakopanego - wspólnej zabawy i tańców z turystami zespoły nawiedzą kościół Miłosierdzia Bożego na Cyrhli i sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem