Reklama

Jubileusz 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Trockiej

2018-05-09 10:54

Leszek Wątróbski
Edycja szczecińsko-kamieńska 19/2018, str. VI

Leszek Wątróbski
Obraz Matki Bożej Trockiej w ołtarzu głównym

Do Trok, pierwszej stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego, przyjechałem w końcu marca 2018 r. Nie byłem tam już kilkanaście lat i wszystko wydawało mi się zupełnie inne niż przed laty. Zmiany widoczne były niemal w całym miasteczku, liczącym dziś wraz z okolicznymi wioskami ok. 9 tys. mieszkańców.

Troki

Troki znane są od XIII wieku. Okresowo pełniły nawet funkcję stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego. Położone są na Pojezierzu Wileńskim, na półwyspie pomiędzy jeziorami Galwe na północy, Tataryszki na zachodzie, Łuka na wschodzie i Giełusz na południu.

W 1409 r. powstała tu parafia pw. Nawiedzenia NMP i św. Jana Ewangelisty. Monumentalny gotycki kościół z czerwonej cegły wybudowano prawdopodobnie w latach 20. i 30. XV wieku. Po rekonstrukcji w XVII wieku i dobudowaniu wież w XVIII wieku nabrał cech późnego baroku z elementami klasycyzmu. W okresie sowieckim była zaniedbana. W latach 2007-2008 poddano kościół pracom konserwatorskim. Pierwszy raz od XVIII wieku zmieniono formę budowli. Kościół w Trokach nigdy nie został zamknięty ani wykorzystywany do innych celów niż sakralne.

Reklama

Rok jubileuszowy

W kwietniu 2017 r. Sejm Litwy ustanowił rok 2018 rokiem jubileuszowym Matki Bożej Trockiej, Patronki Litwy. Autorem tego projektu był poseł z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Jarosław Narkiewicz. Inicjatywa ogłoszenia roku 2018 Rokiem Matki Bożej Trockiej, Patronki Litwy została zarejestrowana w Sejmie przez grupę 19 posłów, w tym z ramienia AWPL-ZChR: starostę tej frakcji Ritę Tamašuniene, Jarosława Narkiewicza, Michała Mackiewicza, Czesława Olszewskiego. Także wszyscy biskupi katoliccy Litwy podjęli uchwałę, aby rok 2018 poświęcić jubileuszowi 300-lecia koronacji Matki Bożej Trockiej.

Trockiemu kościołowi pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny przyznano status bazyliki. Jest to ósma tego typu świątynia na Litwie. Podczas ubiegłorocznej Mszy św. odpustowej wileński metropolita abp Gintaras Grušas odczytał dekret papieski, na mocy którego kościół trocki ogłoszony został bazyliką. Od 3 września 2017 r. kościół w Trokach nosi oficjalną nazwę bazyliki pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Trokach.

Dzięki pomocy p. Natalii Narkiewicz, zastępcy dyrektora administracji samorządu rejonu trockiego, udało mi się spotkać proboszcza i dziekana dekanatu Troki – ks. Jonasa Varaneckasa. – Przed 8 laty kard. Audrys Baćkis mianował mnie tutaj, w tej historycznej świątyni, proboszczem – opowiadał mi w zakrystii bazyliki ks. J. Varaneckas. – Wówczas to rozpocząłem swoją służbę duszpasterską w Trokach. I choć obecny jubileuszowy rok 2018 wyglądał z tamtej perspektywy daleko, zaczęliśmy tworzyć plany jego uroczystych obchodów. Wśród podstawowych celów znalazło się odrodzenie życia parafialnego i kultu pielgrzymkowego do naszego sanktuarium oraz czci Matki Bożej Trockiej.

Kolejnym zadaniem, jakie sobie wówczas postawiłem, było też dotarcie do wiernych naszej parafii, diecezji, Litwy i świata z informacją o Trokach i naszej Pani – Matce Bożej Trockiej.

Było mi jednocześnie trudno zrozumieć, dlaczego to miejsce, ta ziemia, przesiąknięta wspaniałą historią i religijnością wielu narodów oraz kultem maryjnym, została przez ludzi tak zapomniana? Potrzebna była odnowa, najpierw duchowa – od wewnątrz, potem wspólnotowa całej parafii.

Wtedy to rozpoczęliśmy spotkania z Pismem Świętym i Kursy „Alpha” będące jedną z metod ewangelizacji. Zdawaliśmy też sobie sprawę, że potrzebne nam jest duchowa przemiana i wzmocnienie. Dopiero wtedy, mając naładowane własne akumulatory, możemy iść do świata i dawać świadectwo innym.

Pamiętam, jak tu przyjechałem i poszedłem na pierwszy spacer pośród naszych jezior. Zastanawiałem się wówczas, gdzie mogę tu kupić jakąś pamiątkę – np. mały obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Trockiej? I ku mojemu zdziwieniu takiego miejsca nigdzie tu nie znalazłem. I to był dla mnie znak, że trzeba coś z tym brakiem zrobić.

Kolejnym znakiem było świadectwo moich przyjaciół, którzy zwiedzili cały świat wraz z największymi sanktuariami maryjnymi – m.in. Fatimę, Lourdes, Częstochowę czy Guadalupe. Kiedy ich potem pytałem, czy widzieli i czy znają nasze sanktuarium w Trokach, oni spuszczali głowę z pokorą i po długiej chwili odpowiadali, że nie znają i prawie nic na jego temat nie wiedzą.

I to były te znaki, które mnie utwierdziły, że Matka Boża Trocka, która jest Patronką Litwy, nie jest znana i szanowna powszechnie i nikt nie chce o niej rozmawiać – nawet nasi miejscowi parafianie. Zacząłem się więc zastanawiać, co z tym fantem zrobić? Jakie działania podjąć, aby ludzie ponownie usłyszeli o Patronce Litwy – Matce Bożej Trockiej. I każdy w naszym mieście i goście, którzy będą odwiedzać Troki w przyszłości. Wówczas to zaczęliśmy też myśleć o pamiątkach i upominkach, które pozwoliłyby rozsławić nasz sanktuarium i nasze Troki. Chodziło nam wówczas o przygotowanie m.in. obrazków z Matką Bożą Trocką o różnym formacie. Zależało nam również, aby każdy, kto odwiedzi nasze sanktuarium, mógł się o nim czegoś dowiedzieć i coś o nim przeczytać. Postanowiliśmy więc przygotować mały informator. Postawiliśmy też kilka standów w mieście z podstawową informacją o naszym sanktuarium. Zaplanowaliśmy ponadto cały program jubileuszowych uroczystości związanych z 300. rocznicą koronacji ikony Matki Bożej Trockiej.

W taki sposób rozpoczęliśmy działania skierowane na zewnątrz. Ukazały się ciekawe teksty nt. tegorocznego roku jubileuszowego. Zorganizowaliśmy także w grudniu 2017 r. Kongres Mariologiczny, na którym wystąpili prelegenci z Litwy oraz Polski. Udział w konferencji wziął również arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas. Parafia zakupiła także nowe dwa dzwony. A przed nami jeszcze wiele ciekawych wydarzeń. Czeka nas w Trokach zjazd wszystkich seminariów litewskich i bazylik, święto Matki Bożej Zielnej z uroczystą procesją ulicami miasta. Nie wspomnę już o głównych obchodach w dniu 4 września, ani o przygotowywanych publikacjach książkowych.

Korzystając z okazji, za waszym pośrednictwem, chciałbym zaprosić do Trok i do naszego sanktuarium pielgrzymów z całego świata. Chcielibyśmy, aby wycieczki z Polski zatrzymywały się także w naszym sanktuarium, a nie ograniczały się do zwiedzenia zamku i zjedzenia posiłku w restauracji karaimskiej. Nasza świątynia jest otwarta od rana do wieczora. I każda grupa, w której jest ksiądz, możne u nas odprawić swoje nabożeństwo. Zapraszamy serdecznie!

Historia obrazu

O historii obrazu Matki Bożej Trockiej i samym mieście rozmawialiśmy też z p. Natalią Narkiewicz. Ona jest córką posła Jarosława Narkiewicza, autora projektu ustanowienia przez Sejm Litewski roku 2018 Rokiem Matki Bożej Trockiej.

– Jestem Polką z dziada pradziada, typowym trockim autochtonem – powiedziała mi na wstępie naszej rozmowy. Rozmawialiśmy też o 300. rocznicy koronacji ikony Matki Bożej Trockiej. – Na odwrocie obrazu znajduje się informacja z początku XVIII wieku, że jest on darem dla wielkiego księcia Witolda od cesarza bizantyjskiego Emanuela II Paleologa z okazji chrztu Litwy. Zapisano tam też, że ikona ta zwana jest Zwycięską (Nikopeia), ponieważ pomogła cesarzowi Janowi Komnenowi przełamać perskie oblężenie i szczęśliwie powrócił do Konstantynopola. Obraz namalowano w XV wieku w stylu gotyku. Na początku XVII wieku dopasowano go do nowego ołtarza. Odcięto dolną część, tło ozdobiono w stylu renesansowym, a postać Maryi przemalowano, nadając obrazowi cech bizantyjskich. Wizerunek reprezentuje typ Hodegetrii. Na lewym kolanie Matki Bożej siedzi Dzieciątko Jezus, które w lewej ręce trzyma księgę, a prawą wyciąga w kierunku trzech róż, trzymanych przez Matkę. W roku 1615 biskup wileński ufundował dla obrazu wspaniały barokowy ołtarz, a około 1630 r. kanclerz wielki litewski ofiarował złotą koronę.

Nie było dotąd żadnego opracowania o Matce Bożej Trockiej. Pracujemy obecnie nad zbiorem artykułów na jej temat. A w październiku br. planowana jest konferencja naukowa poświęcona historii i roli łaskami słynącego obrazu w życiu codziennym Trok i Litwy. Rozpoczęliśmy też cykl wykładów w naszej bazylice trockiej. Ostatnie np. spotkanie poświęcone było kopiom obrazu Matki Bożej Trockiej. A jest ich sporo i o wszystkich nie wiemy. Znamy jedynie te, które prowadzą do historii Wielkiego Księstwa Litewskiego i historii Korony.

Tagi:
obraz Matka Boża obraz Troki

Gromniczna Matka Jezusowego Światła

2019-01-23 11:27

O. Jan Pach OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 4/2019, str. 30-31

Zaniesienie małego Jezusa do świątyni w Jerozolimie, „aby Go ofiarować Panu”, przez Maryję i Józefa, o którym pisze ewangelista Łukasz (por. Łk 2, 22-40), nazywano najpierw Świętem Spotkania, potem świętem Oczyszczenia Maryi, a dziś jest to święto Ofiarowania Pańskiego

Twitter
Piotr Stachiewicz, „Matka Boża Gromniczna”

W Polsce święto Ofiarowania Pańskiego ma charakter zdecydowanie maryjny i zwykle zwane jest świętem Matki Bożej Gromnicznej. Tak jak Maryja wniosła Jezusa – Światło do świątyni jerozolimskiej, tak też przynosi dziś Jezusa – Światło wszystkim wierzącym. Symbolem tego Światła świata są poświęcane w kościołach gromnice.

Jerozolimska tradycja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zdrada Judasza

2012-11-19 12:00

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 13/2009

Tadeusz Poźniak
Judasz u arcykapłanów

Jedną z najbardziej haniebnych opowieści zapisanych w Biblii jest opowieść o Judaszu Iskariocie, który zdradził swego Mistrza. Był jednym z dwunastu Apostołów powołanych przez Jezusa, który pełnił we wspólnocie specjalną funkcję. Zgodnie z przekazem Ewangelii, powierzono mu pieczę nad wspólnymi finansami. Dopuszczał się sprzeniewierzeń, dlatego oburzył się, widząc czyn Marii z Betanii, która namaściła Jezusowi nogi drogocennym olejkiem nardowym i otarła je włosami: „«Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano” (J 12, 5-6). Po przybyciu Jezusa do Jerozolimy „udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam». A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać” (Mt 26, 14-16).
Los Judasza i suma trzydziestu srebrników przyjętych w zamian za zdradę posiada odniesienia starotestamentalne. Trzydzieści srebrników to ustanowione przez Prawo odszkodowanie za zabitego niewolnika: „Gdyby zaś wół zabódł niewolnika lub niewolnicę, jego właściciel winien wypłacić ich panu trzydzieści syklów srebrnych, wół zaś będzie ukamienowany” (Wj 21, 32). W Księdze Zachariasza pojawia się proroctwo, że taka kwota zostanie zapłacona za Mesjasza (Za 11, 12). Kiedy Judasz przyjął trzydzieści srebrników za życie Chrystusa, spełniło się starotestamentalne proroctwo.
Chociaż trudno współcześnie ustalić dokładną wartość trzydziestu srebrników, wiemy, że nie była to duża suma pieniędzy. W Nowym Testamencie nie mówi się jednoznacznie o monetach żydowskich. Żydzi wraz z utratą niezależności nie mieli prawa bić własnej monety. Od czasów Heroda posługiwano się oficjalnie rzymskim systemem monetarnym. Stosowano jednak nadal nazwy greckie i semickie. W czasach Pana Jezusa najpowszechniej używany był rzymski denar, który stanowił przeciętną dniówkę ówczesnego robotnika. Nie oznacza to, że robotnik zarabiał 365 denarów rocznie, ponieważ nie pracowano w dni szabatu i inne święta religijne. Denar miał taką samą wartość jak grecka drachma. Pieniądz ten był wybity ze srebra i nosił podobiznę głowy cesarza. Z tego powodu Żydzi nie mogli używać denarów do regulowania opłat za czynności religijne, dlatego je wymieniano. Ogólne określenie „srebrnik” obecnie uważa się za synonim sykla. Sykl był dawną jednostką wagi (14 g), która z czasem została przekształcona w żydowską jednostkę monetarną, wykonywaną ze srebra. Używając terminu sykl na określenie monety, dodawano zazwyczaj określenie: „ze srebra” - srebrnik. Jeden sykl odpowiadał zarobkowi za cztery dni pracy. Judasz otrzymał za wydanie Pana Jezusa prawdopodobnie trzydzieści srebrnych syklów z Tyru (zob. ilustracje) albo Antiochii. Suma ta równała się w przybliżeniu 120 denarom, co trudno uznać za fortunę. Dla porównania talent srebra był wart 10 tys. drachm lub 10 tys. denarów. Roczny dochód Heroda w ostatnim roku jego życia wynosił ok. 1000 talentów. W przypowieści o nielitościwym dłużniku (Mt 18, 23-24) czytamy o anulowanym przez króla długu wynoszącym niewyobrażalną sumę 10 tys. talentów, czyli tyle, ile wynosiły dziesięcioletnie dochody Heroda.
Wiadomość o skazaniu Jezusa dotarła do Judasza i wywarła na nim wstrząsające wrażenie. Srebrniki, które otrzymał za zdradę, stały się dla niego wyrzutem nie do zniesienia. Wrócił do świątyni, aby je oddać, jednak arcykapłani odmówili ich przyjęcia. Wyjaśnić należy, dlaczego faryzeusze wzbraniali się przed przyjęciem pieniędzy zwróconych przez Judasza. Prawo zabraniało składać w ofierze Bogu pieniądze uzyskane niegodziwie: „Nie zaniesiesz do domu Pana, Boga twego, zarobku nierządnicy, jak i «zapłaty dla psa», jako rzeczy ofiarowanej ślubem. Tak jednym, jak i drugim brzydzi się Pan, Bóg twój” (Pwt 23, 19). Faryzeusze uznali, że Judaszowe srebrniki należą do dochodów tego właśnie rodzaju i dlatego nie włożyli ich do skarbon świątynnych. W takim wypadku należało zwrócić pieniądze ofiarodawcy, a gdy ten się nie zjawiał, obrócić na jakiś dobry cel.
Judasz „rzuciwszy srebrniki ku przybytkowi, oddalił się, potem poszedł i powiesił się” (Mt 27, 5). Za srebrniki zakupiono „pole garncarzowe” z przeznaczeniem na grzebanie cudzoziemców. Według późniejszej relacji Dziejów Apostolskich, Judasz „za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano ową rolę w ich języku „Hakeldamach”, to znaczy: Pole Krwi” (Dz 1, 18-19). Obydwa opisy śmierci Judasza nawiązują do biblijnych opisów śmierci ludzi bezbożnych. Warto porównać te teksty z opisami śmierci Achitofela (2 Sm 17, 23) i Antiocha Epifanesa (2 Mch 9, 7-9).
Ciekawe objaśnienie dotyczące śmierci Judasza podaje Jakub de Voragine - dominikanin, arcybiskup Genui - w „Złotej legendzie”, którą spisał w latach 1263-73. „Później jednak żal go ogarnął i powiesił się na powrozie. Gdy zaś wisiał, ciało jego pękło przez pół i wylały się wszystkie wnętrzności jego. Nie wyzionął zaś ducha ustami, nie godziło się bowiem, aby usta, które dotknęły chwalebnej twarzy Chrystusa, zostały tak haniebnie splamione. Natomiast słuszne było, aby wnętrzności, które poczęły zdradę, pękły i wypadły i aby powróz zdusił krtań, z której wydobywał się głos zdrajcy. Ciało zaś Judasza zawisło w powietrzu, aby w ten sposób on, który obrażał aniołów w niebie, a ludzi na ziemi, odsunięty został od nieba i ziemi, a w powietrzu stał się towarzyszem diabłów”.
Warto odwołać się do św. Jana Chryzostoma, który zwraca uwagę na pewien istotny szczegół: „Zauważ natomiast, kiedy pojawiają się u niego wyrzuty. Gdy grzech został spełniony i doprowadzony do końca. Taki właśnie jest diabeł. Tym, którzy nie czuwają, nie pozwala, by widzieli zło, aby nie zmienił się ten, kto wpadł w jego sidła. Gdy zbrodnia została dokonana w całości, wtedy poczuł żal, a i wówczas bez skutku. Wszystko można by uznać: że się potępił, że rzucił srebrniki, że nie uszanował żydowskiego ludu. Lecz jest dziełem złośliwego szatana, nie do przebaczenia, to z kolei, że się powiesił. Oderwał go od żalu, by nie miał z tego żadnej korzyści; zgładził go najhaniebniejszą i jawną dla wszystkich śmiercią, kusząc go, by sam odebrał sobie życie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Częstochowa: Nieszpory ekumeniczne

2019-01-23 20:09

Beata Pieczykura

– Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan otwiera nas jeden na drugiego, ale też bardzo ubogaca w wierze, która musi być czynna w miłości. Tylko w ten sposób będziemy umieli i potrafili złożyć świadectwo, że jedyną drogą do zbawienia i życia wiecznego jest wiara w Chrystusa – mówił ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, podczas Nieszporów Ekumenicznych, które odbyły się 23 stycznia w Wyższym Seminarium Duchownych w Częstochowie, odbywających się ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan pod hasłem: „Dąż do sprawiedliwości” (Pwt 16,20).

Beata Pieczykura/Niedziela

Na prośbę Jezusa z modlitwy arcykapłańskiej: „Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie” (J 17, 21) odpowiedzieli swoją obecnością na Nieszporach: ks. dr Jarosław Grabowski, dyrektor Referatu Dialogu Ekumenicznego, Międzyreligijnego z Niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, przedstawiciele różnych kościołów chrześcijańskich zrzeszeni w Polskiej Radzie Ekumenicznej: ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej Wniebowstąpienia Pańskiego w Częstochowie, ks. Szczepan Rycharski z polskokatolickiej parafii Matki Bożej Królowej Apostołów, ks. radca Krzysztof Góral z Kościoła ewangelicko-reformowana w Kleszczowie, alumni WSD z rektorem ks. Grzegorzem Szumerą, NSD wraz z Księdzem Prefektem, siostry brygidki, przedstawiciele parafii ewangelicko-augsburskiej. Wszystkich zebranych na wieczornej modlitwie Kościoła powitał ks. Grzegorz Szumera. Podczas niej trwania była wyeksponowana Biblia Ekumeniczna.

Ks. Adam Glajcar w homilii przypomniał, że wiara nie jest ludzkim osiągnięciem: – Wiara nie jest uczuciem, jest nie czymś, co można kupić, co można pozyskać na straganie. Wiary nie kupimy poprzez tradycję, poprzez obrzęd. Wiara jest jednym wielkim Bożym darem, darem Ducha Świętego, który Bóg zradza w nas. Wyjaśniał to w świetle wiary, która pozwala człowiekowi zobaczyć wyciągniętą dłoń Chrystusa do każdego z nas, a także pamiętać o wydarzeniach Wielkiego Piątku, męki i śmierci Jezusa, aby w tym zwierciadle zobaczyć, jakim człowiekiem jestem: – Nie ważne, jaką denominację wyznaniową reprezentuję. Nie ważne czy jestem profesorem czy proboszczem parafii, biskupem, kardynałem. To nie jest istotne. Jesteśmy grzesznikami i potrzebujemy Bożego wsparcia. Potrzebujemy Bożego ratunku. On jest w Chrystusie. Tu potrzeba wiary zbudowanej na fundamencie, którym jest Jezus Chrystus – podkreślił. – Tylko taka wiara jest zdolna do wyznania grzechów. Tylko taka wiara jest zdolna przyjąć dar usprawiedliwienia. My do tego daru usprawiedliwienia nic dołożyć nie możemy. Tu nasze przepisy, wszelkiego rodzaju reguły nic nie znaczą. Usprawiedliwienie Boże jest darem Bożej łaski i miłości. Człowiek przyjmujący ten dar nie będzie patrzył na drugiego człowieka złowrogim wzrokiem. Człowiek przyjmujący dar usprawiedliwienia nie będzie wytykał palcem bliźniego, bo inaczej składa ręce do modlitwy czy inny czyni znak krzyża. Człowiek przyjmujący dar zbawienia będzie żył w pokoju Bożym i w Jego sprawiedliwości. Czy ja dziś jestem gotów stanąć przed Chrystusem i z wiarą celnika zawołać: „Boże bądź miłościw mnie grzesznemu?”. W tym duchu w nawiązaniu do hasła Tygodnia Modlitw ks. Adam Glajcar powiedział: – Usprawiedliwienie Boże jest darem Bożej łaski i miłości. Człowiek przyjmujący ten dar nie będzie patrzył na drugiego człowieka złowrogim wzrokiem. Człowiek przyjmujący dar usprawiedliwienia nie będzie wytykał palcem bliźniego, bo inaczej składa ręce do modlitwy czy inny czyni znak krzyża. Człowiek przyjmujący dar zbawienia będzie żył w pokoju Bożym i w Jego sprawiedliwości.

Beata Pieczykura/Niedziela

Wspólnoty śpiew „Ojcze nasz” „był modlitwą za tych, którzy nierozumieją, że od ekumenizmu nie ma odwrotu, że ekumenizm jest podstawową drogą Kościoła” – wyjaśnił ks. dr Jarosław Grabowski. Nawiązując do encyklika „Ut unum sint” (Aby byli jedno) Jana Pawła II, powiedział: – Zawsze tam, gdzie modlimy się razem jako wyznawcy Chrystusa, stanowimy jedno. Modlitwa jest i będzie duszą ekumenizmu. Na zakończenie duchowni wszystkich Kościołów udzielili błogosławieństwa aaronowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem