Reklama

Dom na Madagaskarze

Miękowo

Konsekracja kościoła

2018-06-13 10:08

Maria Palica
Edycja szczecińsko-kamieńska 24/2018, str. III

Maria Palica
Namaszczenie ołtarza

26 maja, w przeddzień patronalnego święta, abp Andrzej Dzięga konsekrował kościół pw. Trójcy Świętej w Miękowie. Niewielki kościółek filialny parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Krępsku z trudem pomieścił wszystkich, którzy chcieli w tej uroczystości uczestniczyć

Dla mieszkańców podgoleniowskiego Miękowa oraz Białunia i Gniazdowa, których mieszkańcy w tym właśnie kościele oddają cześć Bogu, to było historyczne wydarzenie. Przez wiele miesięcy do niego przygotowywali się i z wielkim wzruszeniem w nim uczestniczyli.

Tu Bóg mówi do nas

Uroczysta liturgia konsekracyjna rozpoczęła się symbolicznym otwarciem drzwi świątyni przez Księdza Arcybiskupa i zaproszeniem wiernych do jej wnętrza. Tutaj powitali Jego Ekscelencję parafianie, przedstawiając historię kościoła i prosząc o jego konsekrację. „Zgromadziliśmy się dzisiaj, aby poprzez konsekrację potwierdzić wobec wszystkich, że jest to miejsce, w którym Pan Bóg przebywa z nami, miejsce, gdzie do nas mówi, udziela nam łask, wysłuchuje naszych próśb i nam przebacza” – powiedziała jedna z parafianek.

Kościół w Miękowie, słusznie nazywany perełką sakralnego budownictwa szachulcowego, wybudowany został w 1782 r. Do 1945 r. służył gminie ewangelickiej, dla kultu katolickiego poświęcony został w grudniu1947 r. przez ks. Józefa Wojnara SChr i był kościołem filialnym parafii w Goleniowie. Po erygowaniu parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Krępsku (6 stycznia 1985 r.) jest kościołem filialnym tej parafii. Proboszczem parafii od 2012 r. jest ks. dr Mariusz Cywka.

Reklama

Wołanie o jedność

Ceremonia konsekracji jest bardzo rozbudowana i ma w sobie wiele symboliki. Na początku Ksiądz Arcybiskup poświęcił wodę, ściany kościoła, ołtarz, ambonę i wiernych, podkreślając jedność ołtarza i ambony. W słowie pasterskim skierowanym do parafian Ksiądz Arcybiskup odniósł się przede wszystkim do tajemnicy Trójcy Świętej, której kościół w Miękowie jest dedykowany. „To szczególny znak jedności w wielości i wielości w jedności” – mówił i o budowanie tej jedności na różnych polach ludzkiego działania apelował. „Poprzez dzieje jesteśmy nauczeni budować między sobą granice i płoty, które dzielą, ale jednocześnie zostawiamy w nich przejazdy, furtki i bramy, bo chcemy się łączyć. A Bogu chodzi o to, by nie było żadnych granic, by granica nie dzieliła a łączyła, aby wszystko było jednością”. Jak mówił dalej, ta jedność jest obecna przede wszystkim w Trójcy Świętej, tytule świątyni w Miękowie. „Wasza świątynia to prawdziwa perła – powiedział – bo tu jest chwała Trójcy Przenajświętszej, tu jest szkoła i droga Trójcy Przenajświętszej, tu jest moc Trójcy i tu jest miejsce zapraszające nas, byśmy na tej drodze byli jedno. Ucz się tej drogi i nie mów, że się nie da być jedno. Da się, tylko trzeba sobie wymodlić chęć i wolę budowania tej jedności. Nieś więc z tej świątyni znak jedności we wszystkich dziełach twego życia”.

Po Liturgii Słowa nastąpiło namaszczenie olejami świętymi ołtarza i ścian kościoła, po czym zostały one okadzone, okadzeni zostali również wierni. Chwilę później od paschału zapalone zostały świece oświetlające ołtarz i kościół.

Jedno w różności

Słowo pasterskie Arcybiskupa wzywające do jedności miało swój materialny wyraz we wprowadzeniu do świątyni relikwii bł. Wasyla Hopko, biskupa greckokatolickiego żyjącego w latach 1904-76. Dokonał tego ks. prof. Stefan Koperek, kapłan greckokatolicki z Krakowa, który ten fragment liturgii sprawował w rycie wschodnim. Ks. Koperek obchodzi właśnie 55-lecie posługi kapłańskiej i z tej okazji abp Andrzej Dzięga pobłogosławił dostojnego Jubilata i wręczył mu krzyż jubileuszowy.

Konsekracja XVIII-wiecznego kościoła w Miękowie związana była z jego generalnym remontem przeprowadzonym w latach 2015-16 i wpisała się w obchody 750-lecia tej miejscowości. Poza parafianami udział w tej podniosłej uroczystości wzięło kilku kapłanów, m.in. wspomniany już ks. prof. Stefan Koperek, a także ks. prof. Jan Zimny, dziekan dekanatu Goleniów ks. kan. Janusz Skałecki, proboszcz parafii pw. św. Jerzego w Goleniowie ks. kan. Wacław Nowak oraz wiceburmistrzowie Tomasz Banach i Henryk Zajko. Gospodarzem uroczystości był proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krępsku, ks. dr Mariusz Cywka, a podniosłość wydarzenia podkreślała piękna oprawa muzyczna w wykonaniu scholi z katedry w Szczecinie.

Po uroczystości w kościele sołtys Miękowa Kazimierz Dowbeńko zaprosił wszystkich na tradycyjną agapę. To był czas na dzielenie się przeżyciami duchowymi przy czymś dla ciała.

Tagi:
Kościół konsekracja Miękowo

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Panama: w otwarciu ŚDM wzięło udział 150 tys. ludzi

2019-01-23 21:25

pb (KAI Panama) / Panama

Około 150 tys. ludzi wzięło udział we wczorajszej inauguracji Światowych Dni Młodzieży w Panamie – poinformował szef międzyresortowej grupy specjalnej Domingo Espitita. Było wśród nich 75 tys. zarejestrowanych uczestników ŚDM – pielgrzymów, wolontariuszy, duchownych i biskupów. Tym samym skorygował on informację lokalnego Komitetu Organizacyjnego ŚDM, jakoby we Mszy św. na Costa Cintera uczestniczyło jedynie 75 tys. osób.

Panama 2019/flickr.com

Jednocześnie potwierdził on inne ogłoszone przez lokalny komitet statystki o 100 tys. zarejestrowanych pielgrzymów, o 20 tys. wolontariuszy krajowych i 2445 zagranicznych, o 480 biskupach oraz o 2,5 akredytowanych dziennikarzy i pracowników mediów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem