Reklama

Miękowo

Konsekracja kościoła

2018-06-13 10:08

Maria Palica
Edycja szczecińsko-kamieńska 24/2018, str. III

Maria Palica
Namaszczenie ołtarza

26 maja, w przeddzień patronalnego święta, abp Andrzej Dzięga konsekrował kościół pw. Trójcy Świętej w Miękowie. Niewielki kościółek filialny parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Krępsku z trudem pomieścił wszystkich, którzy chcieli w tej uroczystości uczestniczyć

Dla mieszkańców podgoleniowskiego Miękowa oraz Białunia i Gniazdowa, których mieszkańcy w tym właśnie kościele oddają cześć Bogu, to było historyczne wydarzenie. Przez wiele miesięcy do niego przygotowywali się i z wielkim wzruszeniem w nim uczestniczyli.

Tu Bóg mówi do nas

Uroczysta liturgia konsekracyjna rozpoczęła się symbolicznym otwarciem drzwi świątyni przez Księdza Arcybiskupa i zaproszeniem wiernych do jej wnętrza. Tutaj powitali Jego Ekscelencję parafianie, przedstawiając historię kościoła i prosząc o jego konsekrację. „Zgromadziliśmy się dzisiaj, aby poprzez konsekrację potwierdzić wobec wszystkich, że jest to miejsce, w którym Pan Bóg przebywa z nami, miejsce, gdzie do nas mówi, udziela nam łask, wysłuchuje naszych próśb i nam przebacza” – powiedziała jedna z parafianek.

Kościół w Miękowie, słusznie nazywany perełką sakralnego budownictwa szachulcowego, wybudowany został w 1782 r. Do 1945 r. służył gminie ewangelickiej, dla kultu katolickiego poświęcony został w grudniu1947 r. przez ks. Józefa Wojnara SChr i był kościołem filialnym parafii w Goleniowie. Po erygowaniu parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Krępsku (6 stycznia 1985 r.) jest kościołem filialnym tej parafii. Proboszczem parafii od 2012 r. jest ks. dr Mariusz Cywka.

Reklama

Wołanie o jedność

Ceremonia konsekracji jest bardzo rozbudowana i ma w sobie wiele symboliki. Na początku Ksiądz Arcybiskup poświęcił wodę, ściany kościoła, ołtarz, ambonę i wiernych, podkreślając jedność ołtarza i ambony. W słowie pasterskim skierowanym do parafian Ksiądz Arcybiskup odniósł się przede wszystkim do tajemnicy Trójcy Świętej, której kościół w Miękowie jest dedykowany. „To szczególny znak jedności w wielości i wielości w jedności” – mówił i o budowanie tej jedności na różnych polach ludzkiego działania apelował. „Poprzez dzieje jesteśmy nauczeni budować między sobą granice i płoty, które dzielą, ale jednocześnie zostawiamy w nich przejazdy, furtki i bramy, bo chcemy się łączyć. A Bogu chodzi o to, by nie było żadnych granic, by granica nie dzieliła a łączyła, aby wszystko było jednością”. Jak mówił dalej, ta jedność jest obecna przede wszystkim w Trójcy Świętej, tytule świątyni w Miękowie. „Wasza świątynia to prawdziwa perła – powiedział – bo tu jest chwała Trójcy Przenajświętszej, tu jest szkoła i droga Trójcy Przenajświętszej, tu jest moc Trójcy i tu jest miejsce zapraszające nas, byśmy na tej drodze byli jedno. Ucz się tej drogi i nie mów, że się nie da być jedno. Da się, tylko trzeba sobie wymodlić chęć i wolę budowania tej jedności. Nieś więc z tej świątyni znak jedności we wszystkich dziełach twego życia”.

Po Liturgii Słowa nastąpiło namaszczenie olejami świętymi ołtarza i ścian kościoła, po czym zostały one okadzone, okadzeni zostali również wierni. Chwilę później od paschału zapalone zostały świece oświetlające ołtarz i kościół.

Jedno w różności

Słowo pasterskie Arcybiskupa wzywające do jedności miało swój materialny wyraz we wprowadzeniu do świątyni relikwii bł. Wasyla Hopko, biskupa greckokatolickiego żyjącego w latach 1904-76. Dokonał tego ks. prof. Stefan Koperek, kapłan greckokatolicki z Krakowa, który ten fragment liturgii sprawował w rycie wschodnim. Ks. Koperek obchodzi właśnie 55-lecie posługi kapłańskiej i z tej okazji abp Andrzej Dzięga pobłogosławił dostojnego Jubilata i wręczył mu krzyż jubileuszowy.

Konsekracja XVIII-wiecznego kościoła w Miękowie związana była z jego generalnym remontem przeprowadzonym w latach 2015-16 i wpisała się w obchody 750-lecia tej miejscowości. Poza parafianami udział w tej podniosłej uroczystości wzięło kilku kapłanów, m.in. wspomniany już ks. prof. Stefan Koperek, a także ks. prof. Jan Zimny, dziekan dekanatu Goleniów ks. kan. Janusz Skałecki, proboszcz parafii pw. św. Jerzego w Goleniowie ks. kan. Wacław Nowak oraz wiceburmistrzowie Tomasz Banach i Henryk Zajko. Gospodarzem uroczystości był proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krępsku, ks. dr Mariusz Cywka, a podniosłość wydarzenia podkreślała piękna oprawa muzyczna w wykonaniu scholi z katedry w Szczecinie.

Po uroczystości w kościele sołtys Miękowa Kazimierz Dowbeńko zaprosił wszystkich na tradycyjną agapę. To był czas na dzielenie się przeżyciami duchowymi przy czymś dla ciała.

Tagi:
Kościół konsekracja Miękowo

Kraków: duchowni i politycy debatują o perspektywach rozwoju Unii Europejskiej

2018-10-05 17:23

led / Kraków (KAI)

O perspektywach rozwoju Unii Europejskiej, praworządności i jej tożsamości rozmawiają uczestnicy XVIII Międzynarodowej Konferencji z cyklu "Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej", która rozpoczęła się dziś w Krakowie. Spotkanie odbywa się pod hasłem: Perspektywy rozwoju Unii Europejskiej".

AR

W dwudniowych obradach uczestniczą przedstawiciele Kościoła, świata polityki i nauki oraz instytucji europejskich. Wśród omawianych tematów są: perspektywy rozwoju Unii Europejskiej, praworządność jako gwarancja silnej Europy oraz o narodowość i tożsamość w UE.

- Dzieje świata nie zawsze się toczą według ludzkich kalkulacji i trzeba mieć nadzieję, że będziemy w stanie podjąć wysiłek zjednoczenia Europy dla dobra nas samych i tego dziedzictwa, którym jest Europa w takiej skali, na jaką dzisiaj nie jesteśmy jeszcze gotowi - mówił bp Tadeusz Pieronek, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego konferencji.

Jego zdaniem istotne dla rozwoju i przyszłości Unii Europejskiej jest wprowadzenie przez państwa członkowskie wspólnej waluty EURO, która byłaby społecznym, politycznym i gospodarczym spoiwem Unii, utrzymanie zasady otwartych granic ustalonej w Schengen, zabezpieczenie zewnętrznych granic Unii, a także praworządność w członkowskich państwach prawa, będącą wewnętrznym spoiwem silnej Unii. Jak dodał ważne też, aby odpowiedzieć dziś na pytanie „Patriotyzmy czy nacjonalizmy w Europie?”

„Wiemy czego Europejczycy nie lubią: nie lubią natrętnych regulacji, które pouczają ich, jak mają żyć, wtrącają się w życie codzienne Europejczyków - mówił Janusz Lewandowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, Współprzewodniczący Polskiej Delegacji PO-PSL w PE. - Ale ta batalia o europejskie dusze rozegra się na arenie szeroko pojętego bezpieczeństwa. To jest dziś największy deficyt w UE” - powiedział Lewandowski.

Podkreślił, że Arabska Wiosna pokazała, że dla wielu mieszkańców krajów, które w niej uczestniczyły dobre życie to nie jest ich własny kraj tylko Europa. „Problem polega na tym, że chcą brać to dobre życie nie respektując zasad i wartości, które sprawiły, że to dobre życie jest możliwe” – mówił Lewandowski.

„Europa to jest kontynent większy niż geografia. To jest kontynent z duszą” - podkreślił polityk. Dodał, że spoiwem Europy jest wspólna tradycja i historia, dziedzictwo Greków i Rzymian, historia, chrześcijaństwo, renesans i oświecenie oraz lekcje z wojen i totalitaryzmów XX wieku.

Z kolei prof. dr Thomas Sternberg, Członek Zarządu Fundacji Konrada Adenauera, Prezydent Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich mówił, że proces integracji europejskiej i rola Kościoła katolickiego to tematy ciągle aktualne. Jak dodał, to miłość Ojczyzny w Niemczech zjednoczyła kraj, tak jak miłość ojczyzny zapewniła wolną Polskę. W jego ocenie zagrożeniem dla wspólnoty europejskiej jest "trucizna nacjonalizmu", która zagraża coraz mocniej.

Wśród uczestników spotkania był także bp Rimantas Norvila, Przewodniczący Komisji COMECE ds. Współpracy Międzynarodowej UE, biskup diecezji wyłkowskiej. - Jesteśmy zobowiązani i nadal będziemy rozwijać europejski projekt pokojowy i otwarty, sensowny dialog z instytucjami europejskimi dotyczący przyszłości Europy - mówił biskup.

- Nasz przekaz to nadzieja. Z pewnością i zaufaniem patrzymy w przyszłość. Stoimy przed wieloma wyzwaniami, ale one są szansą. Trzeba "przemyśleć" Europę i podjąć odważne decyzje w sprawie przyszłego rozwoju - podkreślił prelegent.

Cytując słowa papieża Franciszka, bp Norvila zwracał uwagę na to, że "Europa to nie tylko instytucje, dane statystyczne. Europa składa się z ludzi". Według niego Europa powinna skupiać się na człowieku i wspólnocie oraz na tym w jaki sposób kształtować polityki, aby służyły ludziom, zwłaszcza ubogim i aby szanowane były interesy mniejszych. W jego ocenie ważne jest także bezpieczeństwo, które nie podważa zasad praworządności.

W trakcie konferencji wyemitowano przemówienie Antoniego Tajaniego, Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. - Kraków, miasto wyjątkowe, miasto Jana Pawła II gości dziś Europejczyków, zatroskanych o los Europy - mówił do uczestników konferencji. - Historia Unii Europejskiej to opowieść o odwadze i kreatywności, o tolerancji. A także opowieść o demokracji zakorzenionej w rządach prawa, o wolności słowa, o zburzonych murach, granicach otwartych dla ludzi, dóbr, kapitału - powiedział Tajani.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił, że aby budować wspólny projekt europejski, "Unia bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje Polski jako państwa współtworzącego naszą przyszłość". Jak dodał, Polska jest jednym z filarów europejskiej gospodarki, a Europa potrzebuje Polski i Polaków, z których 86% popiera europejski projekt. - Życzę Polsce, aby ponownie była w centrum integracji europejskiej i podejmowania decyzji, kształtując w ten sposób naszą wspólną przyszłość - powiedział Tajani.

Konferencja organizowana jest przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Fundację Konrada Adenauera w Polsce i Fundację Roberta Schumana w Luksemburgu.

Krakowskie konferencje z cyklu „Rola Kościoła Katolickiego w procesie integracji europejskiej zapoczątkowane zostały w 2000 r. i odgrywają ważną rolę w dialogu między duchownymi oraz politykami i przedstawicielami mediów. Inicjatorem tych spotkań jest bp Tadeusz Pieronek.

Jednym z patronów medialnych konferencji jest Katolicka Agencja Informacyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Promieniowanie Ojcostwa” – obchody XVIII Dnia Papieskiego

2018-10-14 19:13

oprac. lk / Warszawa (KAI)

„Promieniowanie Ojcostwa” – to hasło XVIII Dnia Papieskiego, który obchodzony był w niedzielę 14 października w całej Polsce i w środowiskach polonijnych na całym świecie. Poprzez szereg wydarzeń duchowych i kulturalnych przypominane było nauczanie św. Jana Pawła II. We wszystkich kościołach i na ulicach miast odbyła się zbiórka na „żywy pomnik” Papieża – Polaka, czyli stypendia dla zdolnej młodzieży z ubogich rodzin. Organizatorem Dnia Papieskiego jest co roku Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Grzegorz Gałązka

XVIII Dniu Papieskiemu towarzyszyło hasło „Promieniowanie ojcostwa”. - Ojcostwo trzeba dowartościować, zwłaszcza, gdy przeżywa wielki kryzys. Św. Jan Paweł II uczy, że nie można być prawdziwym ojcem, jeśli nie odkryje się najpierw, że jest się synem Boga. Poczucie Bożego synostwa sprawia, że człowiek zaczyna być ojcem wobec innych – ojcem w rodzinie lub ojcem duchowym. Ojcowie zostawiają swoim dzieciom spuściznę – materialną i duchową. To jest „ojcowizna”, a zespół tych ojcowizn to Ojczyzna - wyjaśniał ideę tegorocznego Dnia Papieskiego ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia.

XVIII Dzień Papieski zbiegł się z 40. rocznicą pontyfikatu Jana Pawła II, która przypada w najbliższy wtorek 16 października. – Chcemy przypominać, że papież przez te lata był ojcem nie tylko dla katolików i chrześcijan, ale dla bardzo wielu ludzi dobrej woli. Dopiero zaczynamy odkrywać, jak wielki miał wpływ na ludzi w Polsce, w całym bloku wschodnim, w Europie i na świecie – uważa ks. Kowalczyk.

Nagrody TOTUS TUUS

Tradycyjnie w przeddzień Dnia Papieskiego wręczone zostały na Zamku Królewskim w Warszawie nagrody TOTUS TUUS, przyznawane przez Fundację "Dzieło Nowego Tysiąclecia" w pięciu kategoriach różnym instytucjom i osobom za propagowanie nauczania św. Jana Pawła II. W tym roku laureatami nagrody zostali: b. premier prof. Hanna Suchocka, reżyser prof. Ryszard Peryt, Stowarzyszenie „Hospicjum św. Kamila w Bielsku–Białej”, dominikanin o. prof. Jarosław Kupczak oraz Katolicka Agencja Informacyjna świętująca 25-lecie powstania.

Dziękować za Jana Pawła II

Centralne obchody rozpoczęła w niedzielę Msza św. radiowa transmitowana z warszawskiej bazyliki św. Krzyża. Kard. Kazimierz Nycz podkreślił w homilii, że Dzień Papieski jest po to, aby dziękować za św. Jana Pawła II, poznawać jego naukę i to wszystko, co jako głosiciel Słowa Bożego papież Polak mówił Kościołowi i współczesnemu światu.

„Po zakończeniu tego pontyfikatu widzimy jak [jego słowo - przyp. KAI] było skuteczne w różnych wymiarach, jak zmieniało człowieka, ludzkie serca, ale też struktury, które pękały pod wpływem tego nauczania, pełnego miłości i pełnego Słowa, które niosło nadzieję i miłość” - powiedział kard. Nycz.

W południe Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej w intencji darczyńców Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” przewodniczył prezes FDNT ks. Dariusz Kowalczyk. W homilii nawiązał do historii rodziny świętego papieża, w tym jego rodziców. - Św. Jan Paweł II mówił nam o swoim ojcu jako człowieku niezwykłym, którego mógł widywać, kiedy budził się w nocy jako mały chłopiec, na klęczniku, który modlił się. Widywał go też jako człowieka pochylonego, zatopionego w lekturze Pisma Świętego – podkreślił ks. Kowalczyk.

Duchowny zaznaczył, że 40. rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża powinna inspirować i uczyć dobrego życia. - Jako taką konkretna podpowiedź w tym inspirowaniu i uczeniu zachęcam, byśmy sięgnęli po te dokumenty papieskie i dramat Karola Wojtyły „Promieniowanie ojcostwa” – dodał.

Stypendyści dzieła z archidiecezji krakowskiej zgromadzili się z kolei w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Abp Marek Jędraszewski tłumaczył tam, dlaczego młodzi tak lgnęli do Jana Pawła II. „Oni czuli, że to jest ich ojciec, który kocha, który też od nich wymaga. Oni czuli, że właśnie w tym, że wymaga, objawia się jego ojcowska miłość” – mówił hierarcha, nawiązując do hasła Dnia Papieskiego.

Metropolita krakowski podkreślał, że Jan Paweł II budował Kościół także przez swoją miłość i nadzieję pokładaną w ludziach młodych. „My dzisiaj, chcąc wejść w błogosławioną przestrzeń jego promieniowania i jego zdążania do Boga, pochylamy się nad Fundacją Dzieło Nowego Tysiąclecia, która powstała jako wyraz szczególnej wdzięczności dla Jana Pawła II za jego niestrudzoną posługę na rzecz Kościoła i naszej ojczyzny” – zauważył kaznodzieja.

Przypomniał też trzy podstawowe cele FDNT: wspieranie rozwoju kultury i nauki chrześcijańskiej oraz chrześcijańskich mediów w Polsce, podnoszenie szans edukacyjnych młodzieży z małych miast i wsi, a także upowszechnianie nauczania papieża Jana Pawła II.

„Z tymi celami wiąże się także wezwanie do modlitwy, do naszej gotowości, by cierpienia, jakie niekiedy stają się naszym udziałem, ofiarować w intencji młodych naszej ojczyzny, a także wezwanie do ofiarności na rzecz tych młodych właśnie, którzy już niedługo wezmą na swoje barki odpowiedzialność za Kościół powszechny, Kościół w Europie, Kościół w Polsce i za Polskę” – podsumował.

Kwesta, kremówki, koncerty

Ważnym wymiarem obchodów dnia Papieskiego jest zbiórka na stypendia dla młodych, zdolnych stypendystów z ubogich rodzin Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia". Jest to zarówno zbiórka przykościelna w Dniu Papieskim, jak i zbiórka publiczna, która trwa od 15 września do 30 października. – Zbierać wtedy można wszędzie w miejscach publicznych. Taką zbiórkę przeprowadzamy od 2000 r. Jest to prawdopodobnie pierwsza w tej skali publiczna zbiórka Kościoła po II wojnie światowej, a skorzystało z niej już ponad 5 tys. młodych – wyjaśnia ks. Dariusz Kowalczyk.

Stypendyści w wielu parafiach zorganizowali dla darczyńców wiele atrakcji. W Krakowie były to zabawy integracyjne dla rodzin, jak np. malowanie twarzy, bańki mydlane, balonowe zoo oraz loteria. Dzień wcześniej można było pobiec w II Biegu Papieskim oraz zatańczyć ze stypendystami na Rynku Głównym.

W Koszalinie wychodzący z kościołów po wrzuceniu datków do puszki mogli także kupić papieskie kremówki, a świętowanie połączyć ze spotkaniem przy kawie. W kieleckich parafiach natomiast stypendyści przygotowali ciasto, by odwdzięczyć się tym, którzy zechcą ich wesprzeć finansowo.

Niedzielne obchody Dnia Papieskiego zakończył koncert galowy w Świątyni Opatrzności Bożej, transmitowany przez TVP1. Multimedialne widowisko w reżyserii Romana Kołakowskiego złożone było z kantaty poetyckiej inspirowanej homiliami i wystąpieniami papieża Polaka oraz występu chórów i solistów. Wśród artystów na scenie znaleźli się m.in. Krzysztof i Piotr Cugowscy, Marek Piekarczyk, Darek Malejonek i Natalia Sikora.

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 r. jako wyraz wdzięczności dla Ojca Świętego Jana Pawła II za Jego niestrudzoną posługę duchową na rzecz Kościoła i Ojczyzny. Idea utworzenia Fundacji jako organizacji, której działalność ma upamiętniać pontyfikat Jana Pawła II przez promowanie nauczania Papieża i wspieranie określonych przedsięwzięć społecznych, głównie w dziedzinie edukacji i kultury, narodziła się po pielgrzymce Ojca Świętego do Polski w 1999 r.

Każdego roku Fundacja utrzymuje ok. 2 tys. stypendystów. Wspierani są oni od VII klasy szkoły podstawowej aż do zakończenia studiów. Co roku 200 z nich zdobywa wykształcenie i przeprowadzany jest nabór 200-250 nowych uczniów. Rokrocznie na stypendia przeznaczane jest ok. 12 mln zł. W ciągu 18 lat istnienia Fundacji DNT wsparciem objęto już ok 5 tys. młodych, a jego kwota przekroczyła 200 mln zł.

Obchody XVIII Dnia Papieskiego nie kończą się w niedzielę. Jeszcze w środę 17 października na Zamku Królewskim w Warszawie zaplanowana jest międzynarodowa konferencja naukowa „Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania”. Pierwsza część spotkania poświęcona będzie ojcostwu w rodzinie, druga – problemowi patriotyzmu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Ks. Ptasznik: dziś Jan Paweł II wzywałby nas do jedności

2018-10-15 13:46

rozmawiali Krzysztof Stępkowski i Małgorzata Muszańska / Warszawa (KAI)

– Niestety, wydaje mi się, że pontyfikat Jana Pawła II coraz bardziej idzie w zapomnienie. Osoba nie, ale pontyfikat tak – mówi w wywiadzie dla KAI ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. W przeddzień 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły wspomina swoją pracę u boku św. Jana Pawła II i podkreśla konieczność refleksji nad Jego pontyfikatem.

Archiwum ks. Pawła Ptasznika
Ks. prał. Paweł Ptasznik na tle Pałacu Apostolskiego w Watykanie

Ks. Paweł Ptasznik: – Propozycja pracy w Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu przyszła z Watykanu. Było to rok po moim powrocie ze studiów w Rzymie. Była tak niespodziewana, że w pierwszej chwili zacząłem się głupio wymawiać, że seminarium, że klerycy, że dopiero co zacząłem... Ale – dzięki Bogu – kard. Franciszek zamknął kwestię jednym zdaniem: „Wiesz, nie możemy powiedzieć Ojcu Świętemu, że nie ma nikogo, kto by cię tu zastąpił...”. Nieustannie jestem mu za to zdanie wdzięczny. Wtedy dopiero dotarło do mnie, co znaczy ta propozycja i przyjąłem ją z radością.

Na czym miała polegać moja praca, tak do końca dowiedziałem się dopiero za kilka dni, gdy już przyjechałem do Watykanu. Wtedy ks. prał. Stanisław Ryłko, którego miałem zastąpić, wyjaśnił mi, że chodzi nie tylko o zajęcia związane z biurem Sekretariatu, ale przede wszystkim o bezpośrednią współpracę z Ojcem Świętym przy przygotowaniu tekstów, które wygłaszał albo przekazywał na piśmie w formie dokumentów czy książek. Miało to polegać na zapisywaniu tego, co Papież dyktował, i tłumaczeniu na język włoski. Szybko jednak okazało się, że Ojciec Święty oczekiwał również twórczego wkładu: zachęcał do rozmowy, do wyrażenia opinii, wątpliwości, sugestii.

- Praca w cieniu postaci tej miary, co Jan Paweł II wymagała przecież specjalnych predyspozycji? Czy towarzyszyła Księdzu trema? Jak wyglądał „zwykły” dzień pracy? Na czym polegała specyfika pracy w Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu w tym czasie?

- – Oczywiście, miałem tremę... W czasie studiów miałem kilkakrotnie okazję osobiście spotkać Ojca Świętego i mogłem spodziewać się, że zostanę przyjęty serdecznie. Tak też było od pierwszego dnia. Ale perspektywa pracy z człowiekiem tego formatu wykraczała poza wszelkie wyobrażenia... Jednak szybko przekonałem się, że Jan Paweł II ani na chwilę nie przytłaczał swoją wielkością. Był pełen życzliwości i prostoty.
Zwykle pracę w biurze zaczynałem ok. 8.30. Do Ojca Świętego chodziłem prawie każdego dnia przed 10.00. Pracowaliśmy w niewielkim gabinecie (w oknie tego pomieszczenia Papież ukazuje się na modlitwę Anioł Pański). Ojciec Święty przychodził zwykle po porannej medytacji na tarasie. Po krótkim przywitaniu zasiadaliśmy przy biurku i rozpoczynał dyktowanie. Widać było, że nosi już w sobie to, co chce powiedzieć. Skupiony, dyktował pełnymi zdaniami, w równym tempie pozwalającym na zapisanie bez trudności. Po każdym akapicie prosił, aby mu go przeczytać i kontynuował.
Nasza praca trwała zwykle nieco ponad godzinę. Potem Ojciec Święty podejmował zaplanowane na dany dzień spotkania i audiencje, a ja wracałem do swojego biura, aby jak najszybciej przetłumaczyć to, co zostało zapisane i przekazać innym sekcjom językowym.
Resztę czasu w biurze zajmowały rutynowe zajęcia w ramach kompetencji Sekretariatu Stanu: korespondencja, kontakty z biskupami, z nuncjaturą, z Ambasadą RP przy Stolicy Apostolskiej, przedstawicielami rządu i organizacji pozarządowych, spotkania.

- Papież przyjął niezwykle otwarty styl swej posługi. Był to najwnikliwiej śledzony pontyfikat w historii papiestwa. Od pierwszych dni posługi, aż do godziny śmierci, określanej czasem ostatniej encykliki. Skąd wypływała tak wielka otwartość i duchowa siła Jana Pawła II?

- – Ojciec Święty był wewnętrznie zjednoczony z Chrystusem i cały oddany ludziom. Jemu zależało na tym, by przyprowadzić do Chrystusa każdego człowieka. Wiedział, że jedynie dobrocią, otwartością, życzliwością może pociągnąć człowieka, zachęcić do drogi – często niełatwej – ku spotkaniu z Chrystusem. Kiedy trzeba było, nie unikał ojcowskiego napomnienia, ale o wiele częściej zachęcał, pokazywał perspektywy dobra, budził nadzieję, przekonywał o wspaniałości człowieka i godności, którą każdy może w sobie odkrywać, jeśli pozwoli światłu Ducha Świętego wydobyć Boży obraz i podobieństwo, jakie człowiek w sobie nosi od dnia stworzenia.
Wydaje mi się, że tajemnica popularności Jana Pawła II, tego, że przyciągał uwagę, tkwi w jego autentyczności. W każdej sytuacji był sobą, niczego nie ukrywał, ani nie udawał. Tak było również wtedy, gdy przyszła starość, choroba i cierpienie. On, przez swoją autentyczność, pozwalał nam uczestniczyć w swym przeżywaniu zjednoczenia z Chrystusem, zarówno w Jego chwale, jak i w Jego męce.

- Jak wyglądało ostatnie spotkanie z Janem Pawłem II? Czy duchowy kontakt z Janem Pawłem II wciąż trwa?

- – Po raz ostatni spotkałem się z Janem Pawłem II w dniu jego śmierci, około południa. Gdy wszedłem do jego pokoju, był tam już kard. Joseph Ratzinger. Ojciec Święty był świadomy, choć nie mógł mówić. Pomodliliśmy się chwilę razem, a potem abp Stanisław Dziwisz poprosił, aby nas Ojciec Święty pobłogosławił. Uklęknąłem przy łóżku, a on w milczeniu położył dłoń na mojej głowie i nakreślił znak krzyża na czole. Nigdy nie zapomnę tej chwili pożegnania.
Oczywiście, mój duchowy kontakt z Janem Pawłem wciąż trwa. Co dnia modlę się za jego wstawiennictwem, polecając mu swoje sprawy i sprawy innych ludzi. Kiedy pojawia się jakiś problem, proszę, żeby pomógł mi go rozwiązać. Wierzę, a czasem tego doświadczam, że tak, jak przed laty, tak i teraz, z życzliwością mi towarzyszy.

- Jak Ksiądz Prałat ocenia z perspektywy 13 lat jakie minęły od śmierci Jana Pawła II odbiór pontyfikatu? Czy dobrze wykorzystujemy jego owoce? Co należałoby zmienić w naszym podejściu do Jana Pawła II?

- – Niestety, wydaje mi się, że pontyfikat Jana Pawła II coraz bardziej idzie w zapomnienie. Osoba nie, ale pontyfikat tak... Powracamy jeszcze do wydarzeń, pielgrzymek, spotkań, anegdot, wzruszamy się może oglądając archiwalne nagrania, ale z nauczania w naszej świadomości pozostają tylko poszczególne frazy, hasła, apele – ważne, wciąż aktualne, ale jakby pozbawione całego kontekstu jego nauczania o Bogu, o człowieku, o świecie, ale też o powołaniu do świętości i o wymaganiach płynących z wiary, nadziei i miłości, które nadają konkretny kształt naszemu przeżywaniu chrześcijaństwa. Chyba trzeba częściej i głębiej sięgać do tego skarbca.

- W tym roku świętujemy stulecie niepodległości. Obchodom towarzyszy wiele inicjatyw, przedsięwzięć. Jak Ksiądz sądzi, co powiedziałby nam papież, gdyby żył na temat wolności, niepodległości?

- – Również w wymiarze społecznym i politycznym Jan Paweł II ma nam wiele do powiedzenia, począwszy od wyznania: „To jest moja Matka, ta Ojczyzna...”. No właśnie, widzieć w Ojczyźnie matkę. On wciąż przypomina, że ta matka wiele wycierpiała i dlatego należy się jej miłość szczególna. A miłość ta powinna przekładać się na wysiłek budowania, bo łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować.
Myślę, że dziś Ojciec Święty wzywałby nas, Polaków, przede wszystkim do jedności. On zawsze łączył, szukał tego, co wspólne w różnorodności, która sama w sobie też jest wartością i może ubogacać, o ile nie staje się źródłem niezgody. A dziś niezgody w naszym narodzie – i w Kościele również – jest za wiele.
Nie wiem, czy przeczucie, czy znajomość ducha polskiego dyktowały Janowi Pawłowi II słowa, jakimi żegnał się z Polską po ostatniej pielgrzymce, w 2002 roku: „Odjeżdżając, te trudne sprawy Ojczyzny chcę polecić Bożej Opatrzności i zachęcić wszystkich odpowiedzialnych za stan państwa do troski o dobro Rzeczypospolitej i jej obywateli. Niech zapanuje duch miłosierdzia, bratniej solidarności, zgody i współpracy oraz autentycznej troski o dobro naszej Ojczyzny”. Właśnie: zgody, współpracy i troski o dobro Ojczyzny.
***
Paweł Ptasznik (ur. 15 czerwca 1962 r. Węgrzcach Wielkich). Kierownik Sekcji Polskiej i Słowiańskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, bliski współpracownik Jana Pawła II, Benedykta XVI i Papieża Franciszka. Od 2007 r. rektor kościoła Św. Stanisława Biskupa Męczennika w Rzymie i duszpasterz polskiej emigracji w Wiecznym Mieście. Studiował w związanym z Papieską Akademią Teologiczną w Krakowie Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej. Święceń kapłańskich udzielił mu 17 maja 1987 r. w katedrze wawelskiej kardynał Franciszek Macharski.
W latach 1990–1994 studiował na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W 1994 r. uzyskał doktorat z teologii dogmatycznej. W latach 1994–1995 pełnił funkcję ojca duchownego w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej.
W 1996 r. został pracownikiem sekcji polskiej Sekretariatu Stanu, od 2001 r. jest odpowiedzialny za jej prace. Jest redaktorem m.in. serii „Dzieła zebrane Jana Pawła II” oraz watykański konsultant filmów „Jan Paweł II” oraz „Karol. Człowiek, który został papieżem”. Współscenarzysta filmu „Świadectwo”. W listopadzie 2009 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem