Reklama

Arche Hotel

Jubileusz parafii w Kobylance

2018-06-20 08:09

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 25/2018, str. I

Dajana Kurantowicz
Abp Jan R. Pawłowski dokonuje poświęcenia Pomnika Prymasa Tysiąclecia i ks. Piotra Głogowskiego SDB

Historia parafii naszej archidiecezji jest niezwykle fascynująca i zasługująca na docenienie z racji wielu istotnych wątków, które przechodzą do dziedzictwa naszego lokalnego Kościoła. Bardzo bogatą kartę pod tym względem dopisała 9 czerwca 2018 r. parafia pw. św. Antoniego w Kobylance, która obchodziła jubileusz 70-lecia istnienia wraz z przybyciem tutaj pierwszych salezjanów.

Kobylanka na przestrzeni wieków

Przypomnijmy sobie najpierw nieco faktów ze wzmianek historycznych. Najstarsze źródła archiwalne wzmiankują o Kobylance w 1. poł. XIII stulecia, dokładnie w latach 1220-27, jednak pod dość nietypową nazwą Kobyla Łąka. W 1304 r. książę szczeciński Otton I przekazał Kobylankę jako uposażenie przybyłemu w 1173 r. z Esrom na północy duńskiej wyspy Zelandii Zakonowi Cystersów. W 1460 r. burmistrzowie Szczecina i Stargardu podpisali tutaj układ pokojowy, kładący kres długotrwałej wojnie handlowej prowadzonej pomiędzy miastami. Ważna jest historia kościoła. Wieś założono na planie owalnicy z kościołem wznoszącym się pośrodku. Pierwotna świątynia o konstrukcji ryglowej nie dotrwała do naszych czasów. Datowana na koniec XVI wieku budowla o konstrukcji ryglowej była najstarszym kościołem wiejskim na planie krzyża greckiego na Pomorzu. Niestety, kościół spłonął 24 maja 1934 r. Dzięki staraniom pastora parafii Kublank Ernsta Buchssela nowy kościół (tym razem murowany, z cegły) na planie prostokąta z drewnianą, kwadratową wieżą powstał w latach 1934-36. Po II wojnie światowej Niemcy masowo stąd uciekali.

8 marca 1945 r. pierwsze radzieckie oddziały Frontu Białoruskiego dotarły do wsi. Kublank stała się Kobylanką, otwierając nowy, tym razem polski, rozdział tejże miejscowości. W 1945 r. przez kilka miesięcy kościół służył jako obora dla krów stacjonujących tu wojsk sowieckich. Zniszczono wtedy część dachu, ołtarz i organy. Mieszkańcy Kobylanki sami naprawili dach i zrobili prowizoryczny ołtarz, w którym znalazł się obraz patrona – św. Antoniego Padewskiego. Kościół w Kobylance został poświęcony 1 października 1945 r. Doraźną posługę duszpasterską pełnili dojeżdżający ze Stargardu i Dąbia chrystusowcy, a także salezjanie z Wielgowa, którzy obsługiwali Kobylankę i Reptowo.

Reklama

Kard. Stefan Wyszyński i ks. Piotr Głogowski

Normalny bieg przybrało życie parafialne wraz z przybyciem w marcu 1948 r. ks. Piotra Głogowskiego, kapłana Towarzystwa Salezjańskiego. Integrował on parafian przybyłych ze Wschodu: z Wileńszczyzny i Tarnopolskiego, a także z Polski Centralnej, z Kieleckiego, z okolic Piotrkowa i Częstochowy. Nowi osadnicy byli w zdecydowanej większości małorolnymi gospodarzami. Mieszkańcy poszczególnych wiosek sami przystosowali wszystkie kościoły do kultu Bożego.

Ks. Piotr Głogowski urodził się 25 stycznia 1904 r. w Laskowie koło Jędrzejowa. W 1931 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Po czterech latach studiów seminaryjnych zachorował na zapalenie płuc i zmuszony był na rok przerwać studia, na które wrócił tylko na kilka miesięcy. Jak sam wspominał, prosił Boga o pomoc przez wstawiennictwo św. Jana Bosko. Prośba została wysłuchana, gdyż uzdrowienie było całkowite i trwałe. Wówczas poprosił o przyjęcie do Zgromadzenia Salezjańskiego i tak nowicjat odbył się w Czerwińsku, a pierwsze śluby złożył w 1938 r. W latach 1940-41 skończył studia teologiczne w Krakowie i 19 października 1941 r. w Kielcach, z rąk bp. Franciszka Sonika przyjął święcenia kapłańskie. Do 1945 r. ks. Piotr pracował jako wikariusz w Kielcach. W 1945 r. wyjechał do Rumi, gdzie przez rok duszpasterzował w kościele rektoralnym. W 1948 r. przybył do Kobylanki, gdzie rozpoczął pracę. W parafii był proboszczem przez 19 lat. Wielkim wydarzeniem w życiu ks. Piotra był dzień 29 listopada 1957 r., kiedy do Kobylanki przybył kard. Stefan Wyszyński, będąc w drodze do Szczecina. Towarzyszył mu bp Teodor Bensch – ordynariusz gorzowski oraz licznie zebrane duchowieństwo. Od tego czasu ks. Piotr pozostał w serdecznych związkach z Księdzem Prymasem, a on sam zawsze odpisywał na listy, niektóre z nich są w archiwum w Lądzie. Przy okazjonalnych spotkaniach Ksiądz Prymas nazywał ks. Piotra „polskim Casarollim”. Ks. Piotr Głogowski pozostał w Kobylance do 89. roku życia i pracował tu przez 48 lat, katechizując dzieci i młodzież. Posługiwał także jako ojciec duchowny i spowiednik wspólnoty salezjańskiej okręgu szczecińskiego i okolicznych kapłanów. Odszedł do Pana 11 sierpnia 1996 r.

Parafia w Kobylance współcześnie

Kolejnymi proboszczami byli księża: ks. Lucjan Gieros SDB (1967--73), ks. Tadeusz Żebrowski SDB (1973-79), ks. Władysław Szulejko SDB (1979-85), ks. Kazimierz Drynikowski SDB (1985-2005), ks. Feliks Łobos SDB (2005-14), ks. Wiesław Jaworski SDB (2014--17), a od roku parafią zarządza ks. proboszcz Paweł Żurawiński SDB – kapłan niesamowitej energii, pomysłów i kapłańskiej radości, dzięki któremu mogliśmy obchodzić podniosły jubileusz. Warto w tym kontekście przypomnieć inną historyczną datę – 16 czerwca 1982 r., kiedy to do parafii zawitał abp Luigi Poggi ze Stolicy Apostolskiej – szef delegacji Watykanu do stałych kontaktów roboczych z rządem polskim. Miał uczestniczyć we Mszy św., lecz niestety spóźnił się o 30 minut. Ks. Władysław Szulejko SDB przywitał Arcybiskupa, pokazał mu uroki Kobylanki, a sam abp L. Poggi był zdziwiony, że ówczesny proboszcz parafii mówi po włosku. Kolejna istotna data to 1 lipca 2012 r., kiedy z części parafii w Kobylance utworzona został nowa parafia z siedzibą w Reptowie.

Honorowe Obywatelstwo Gminy Kobylanka

Podniosłe uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się w sobotni poranek w Urzędzie Gminy, gdzie odbyła się uroczysta Sesja Rady Gminy, podczas której nadano abp. dr. Janowi Romeo Pawłowskiemu – delegatowi Ojca Świętego Franciszka ds. nuncjatur na świecie, szefowi III Dykasterii w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej – Tytuł Honorowego Obywatelstwa Gminy Kobylanka. Decyzję tę wyrazili radni oraz władze samorządowe z Mariuszem Ilnickim – przewodniczącym Rady Gminy oraz Mirosławem Przysiwkiem – wójtem Gminy. W uzasadnieniu czytamy: „Inspiracją są zasługi abp. Jana Pawłowskiego, jakie wniósł i ciągle wnosi na rzecz rozwoju Kościoła katolickiego na świecie. Szczególny dar Ducha, którym został obdarowany, złożył na ołtarzu dyplomacji, ofiarując owoce swej codziennej pracy Biskupowi Rzymu. Okoliczności nadania Honorowego Obywatelstwa niech pozostają jednocześnie wielkim podziękowaniem dla Stolicy Apostolskiej za wkład wniesiony w budowę tożsamości wspólnotowej Polaków mieszkających na Pomorzu Zachodnim”. Ksiądz Arcybiskup, odpowiadając za tak wielkie wyróżnienie, złożył hołd dziękczynienia wszystkim pokoleniom budującym historię małej Ojczyzny – Kobylanki i bardzo wzruszająco nawiązał do herbu Gminy, akcentując znajdujące się w nim lipy jako symbol wzrastania i owocowania.

Pomniki

Po zakończeniu Sesji Rady Gminy wszyscy zebrani udali się przed Urząd Gminy, gdzie nastąpiło uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego pod Pomnik Niepodległości, który stanie tutaj w listopadzie. Abp J. Pawłowski poświęcił trzy urny z ziemią polskich bohaterów walk narodowych, które trafiły tutaj m.in. z Kopca Kościuszki, ze Skarżyska Kamiennej oraz z dołu śmierci Bitwy Warszawskiej. Następnie w szyku procesyjnym wszyscy uczestnicy uroczystości wraz z orkiestrą z Gryfic przeszli na skwer przed wejściem na plac kościelny, by po ubraniu szat liturgicznych dopełnić bogatych w treści obrzędów jubileuszowych i docenić tych, którzy dla Kobylanki uczynili tak wiele. Najpierw tuż obok plebanii dokonano symbolicznego odsłonięcia i nadania imienia ulicy ks. Kazimierza Drynikowskiego, czego dokonał wzruszony sam patron. Następnie abp J. Pawłowski na prośbę ks. Pawła Żurawińskiego SDB pobłogosławił i poświęcił pomnik Prymasa Tysiąclecia i ks. Piotra Głogowskiego SDB, który na zawsze będzie upamiętniał wizytę Sługi Bożego i przyjaźni, jaka łączyła tych dwóch kapłanów. Ukoronowaniem tych historycznych chwil było także nadanie imienia św. Jana Bosko ulicy tuż obok świątyni. W ten sposób Kobylanka stała się „bardzo salezjańska”, gdyż swoją ulicę od dawna ma właśnie ks. P. Głogowski SDB.

Eucharystyczne dziękczynienie

Po zakończeniu tych głębokich w swojej treści poświęceń wszyscy uczestnicy jubileuszu udali się do kościoła parafialnego, aby przeżyć jubileuszowe dziękczynienie. Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył abp Jan Romeo Pawłowski w asyście inspektora ks. Romana Jachimowicza SDB, proboszcza ks. Pawła Żurawińskiego SDB, dawnych proboszczów ks. Kazimierza Drynikowskiego SDB, ks. Tadeusza Żebrowskiego SDB oraz blisko 20 kapłanów z dziekanem dekanatu Kołbacz ks. kan. Piotrem Twarogiem – delegatem abp. A. Dzięgi. Gospodarz uroczystości ks. Paweł Żurawiński SDB, który z ogromnym rozmachem zadbał o każdy szczegół jubileuszu, z wielką atencją powitał licznych gości, wśród których byli także wójtowie innych Kobylanek z Polski. W słowie Bożym dostojny Celebrans wyrażając raz jeszcze wdzięczność za zaszczyt bycia Honorowym Obywatelem, przybliżył zgromadzonym prawdy dotyczące wspólnoty Kościoła, odpowiedzialności za jego misję, akcentując, że: „wszystkie drogi zawsze powinny prowadzić do Kościoła jako zwornika wszystkich wartości, którymi w życiu ma kierować się człowiek”.

Nawiązując do obecności Relikwii Krzyża Świętego i Krzyża św. Ottona, Ksiądz Arcybiskup powiedział: „Chrześcijaństwo jest religią dynamiczną, jest religią, która idzie i głosi Ewangelię i nigdy się nie zatrzymuje. Jest religią, która niesie Krzyż Chrystusa. Dziękujemy Bożej Opatrzności za to, że jest z nami dziś ten pielgrzymi krzyż wraz z Relikwią Krzyża Świętego. Dziękujemy za 70 lat posługi tutaj w Kobylance księży salezjanów. Te 70 lat wpisuje się w historię ludzi, w historię Polski, Europy i Kościoła, bo nie sposób odłączyć historii Europy od chrześcijańskiego krzyża”.

Uroczystości w Kobylance ukazały piękno i bogactwo ducha miejscowej wspólnoty parafialnej kierowanej od 70 lat przez księży salezjanów. Ogrom duchowego wzrastania, pracy duszpasterskiej, inicjatyw budzi nieskrywany podziw. Gratulując tak pięknego jubileuszu, życzymy wszystkim asystencji darów Ducha Świętego, wstawiennictwa św. Jana Bosko i radości z tworzenia godnego oblicza wspólnoty wiary!

Tagi:
parafia jubileusz Kobylanka

Kielce: w klasztorze na Karczówce trwają aktywne wakacje

2018-07-15 09:39

dziar / Kielce (KAI)

W połowie jest już zrealizowany pallotyński turnus oazowy, dwa tygodnie dla oazowiczów przewidziano także w sierpniu, pallotyni współorganizowali w lipcu również „Wioskę indiańską” – w klasztorze na Karczówce można skorzystać z oferty wakacyjnej. Trwają także liczne prace adaptacyjne.

Przemysław Awdankiewicz

Jak informuje ks. Jan Oleszko SAC, rektor wspólnoty pallotyńskiej w klasztorze na Karczówce, w lipcu z rekolekcji oazowych korzystają 44 osoby, a w sierpniu będzie ich 70 – są to uczestnicy oazy pallotyńskiej z całej Polski. Ta oferta duszpasterska jest przeznaczona dla rodzin z dziećmi. Rekolekcje prowadzą kieleccy księża pallotyni.

Organizowali oni również, we współpracy z Kościołem ewangelicko – metodystycznym - z parafią kielecką – „Wioskę indiańską” w Zaborzu k. Morawicy. Wzięło w niej udział 380 dzieci, pomagało 120 wolontariuszy.

Wakacje to także czas różnych inwestycji wokół zabytkowego klasztoru. – Na pewno w lipcu dokończymy prace przy wieży widokowej, trwa także remont otoczenia kościoła i klasztoru, powstaje droga dla niepełnosprawnych – informuje ks. Oleszko.

Droga dla niepełnosprawnych jest usytuowana od północnej strony świątyni, wieża kościoła dostosowana zostanie do potrzeb turystów. Inwestycja obejmuje także remont ogrodzenia i schodów, z poręczami, balustradami.

Z czasem na wyższych kondygnacjach zabytkowych zabudowań ma powstać także muzeum. Tematem ekspozycji będzie historia obiektu, obejmująca m.in. okres powstania styczniowego, udział w nim bernardynów z Karczówki, zasługi miejsca w niesieniu pomocy powstańcom. – Poza tym, część naszych eksponatów, typu kielichy czy ornaty jest rozproszonych po innych ośrodkach muzealnych, a własne muzeum daje szansę zbudowania konsekwentnej ekspozycji – wyjaśnia ks. Oleszko.

Prace na Karczówce, które mają służyć wiernym i turystom, trwają od lat. Zagospodarowany został ogród, powstały też miejsca noclegowe.

Chętnie odwiedzany przez kielczan i turystów zespół klasztorny na podmiejskim wówczas wzgórzu ufundował bp krakowski Marcin Szyszkowski, jako wotum za ominięcie Kielc przez zarazę (1622). Nazwa wzgórza wywodzi się od osady leżącej na jego zboczu, zamieszkałej przez górników zajmujących się karczowaniem lasu. Akt erekcyjny wydano 2 maja 1624. Kielce liczyły wówczas około 1500 mieszkańców.

W 1629 r. zapadła decyzja o sprowadzeniu na Karczówkę zakonników. Rozszerzono zabudowania, przebudowano pomieszczenia plebanii, dostosowując je do celów klasztornych. W 1631 r. na Karczówkę sprowadzono bernardynów. W pierwszej połowie XVIII w. dobudowano od strony wschodniej zabudowania gospodarcze, które ogrodzono murem z basztami na wschodnich narożach i ulokowaną pośrodku bramą.

Zakon Bernardynów został zlikwidowany przez władze carskie w 1864 r., w ramach represji popowstaniowych. Od 1957 r. na Karczówce sprawnie gospodarzą księża pallotyni - Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego.

Karczówka jest ulubionym miejscem wycieczek i wypoczynku kielczan oraz zawierania ślubów. Pallotyni prowadzą ciekawe duszpasterstwo, z wątkami kulturowymi, ekumenicznymi, medytacyjnymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Dzięga z "Gwiazdą Dyplomacji Litwy"

2018-07-15 21:29

pk / Szczecin (KAI)

Abp Andrzej Dzięga otrzymał dziś „Gwiazdę Dyplomacji Litwy”. Honorową odznakę wręczono metropolicie szczecińsko-kamieńskiemu a bazylice archikatedralnej w Szczecinie po mszy św. odprawianej w ramach 85. rocznicy upamiętnienia litewskich lotników Steponasa Dariusa i Stasysa Girenasa.

Bożena Sztajner

Po mszy złożono wiązanki kwiatów przy tablicy upamiętniającej litewskich lotników, znajdującej się w katedrze.

Steponas Darius i Stasys Girenas chcieli powtórzyć wyczyn Charlesa Lindbergha. Amerykański pilot w 1927 roku jako pierwszy przeleciał nad Atlantykiem. Litwini wystartowali 15 lipca 1933 r. samolotem "Lituanica" z Nowego Jorku w rocznicę zwycięskiej Bitwy pod Grunwaldem. Chcieli pokonać 7 tys. kilometrów i dolecieć do Kowna. Po 37 godzinach lotu rozbili się w pobliżu Pszczelnika koło Myśliborza - zabrakło im 650 kilometrów. Obaj stali się bohaterami Litwy. Ich wizerunek widniał na litewskich banknotach, zostali patronami szkół i ulic.

Po mszy św. uroczyste obchody 85. rocznicy lotu przez Atlantyk przeniosły się do Pszczelnika, gdzie znajduje się pomnik litewskich lotników.

W uroczystościach wzięli udział m.in. minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevicius, szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem