Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Pomnik Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie

2018-06-28 10:24

Leszek Wątróbski
Edycja szczecińsko-kamieńska 26/2018, str. I

Leszek Wątróbski

Odsłonięcie pomnika śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego poprzedziła uroczysta Msza św. odprawiona w kościele pw. Świętej Rodziny przy ul. Królowej Korony w Szczecinie w sobotę 16 czerwca br. Pomnik stanął przed siedzibą zarządu regionu NSZZ „Solidarność” Pomorza Zachodniego.

Na uroczystości obecni byli m.in. premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, szef MSWiA Joachim Brudziński, rzeczniczka PiS Beata Mazurek oraz metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli na aleję Wojska Polskiego pod pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego. Uroczystość prowadził aktor Jerzy Zelnik. Pomnik odsłonili: Jan Maria Tomaszewski i szef NSZZ „Solidarności” Piotr Duda. Odsłonięto też tzw. instalację multimedialną, która jest uzupełnieniem samego pomnika, tak aby każdy mógł zapoznać się z dziełem życia śp. Lecha Kaczyńskiego.

Reklama

Sam pomnik mierzy blisko dwa metry wysokości i został ustawiony na granitowym bloku. Jego autorem jest Stanisław Milewski, artysta z Trójmiasta. Postać prezydenta Kaczyńskiego stoi na wysokim postumencie z granitu, który otaczają niższe granitowe kamienie ułożone w literę V, symbol zwycięskiej „Solidarności”.

– Lech Kaczyński był człowiekiem Solidarności jeszcze przed jej powstaniem. Człowiekiem Solidarności przez małe „s” i przez wielkie „S” – mówił podczas uroczystości premier Mateusz Morawiecki. – Pomagając robotnikom i starając się angażować innych, by robotnicy nie czuli się pozostawieni. I to też zaowocowało wielkim wybuchem „Solidarności”... Jesteśmy tu po to, żeby wypełniać Pana testament – dodał. – Wierzymy, tak jak Lech Kaczyński za Zygmuntem Krasińskim, że cokolwiek będzie, cokolwiek się stanie, jedno wiem tylko: sprawiedliwość będzie, jedno wiem tylko: Polska zmartwychwstanie – powiedział premier.

Tagi:
pomnik Lech Kaczyński

Poświęcił życie dla Polski

2018-11-14 11:41

Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 7

Od czasów marszałka Józefa Piłsudskiego nie było tak wielkiego przywódcy państwa polskiego jak Lech Kaczyński – powiedział prezydent RP Andrzej Duda 10 listopada 2018 r. w czasie odsłonięcia pomnika Lecha Kaczyńskiego na pl. Piłsudskiego w sercu Warszawy

Jakub Szymczuk/KPRP

Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w archikatedrze warszawskiej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela, w intencji wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. Eucharystii przewodniczył ks. inf. Jan Sikorski, a w licznym gronie koncelebrujących kapłanów byli m.in. ks. Zbigniew Kras, kapelan prezydenta Dudy, oraz ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry.

– Lecha Kaczyńskiego wspomina się z wielką czcią; dziwne, że może bardziej za granicą niż w kraju – powiedział w homilii ks. Sikorski. Podkreślił, że prezydent Kaczyński był „wielkim umysłem”, który zasłużył się dla Polski i dla Europy.

– Umysłów niepoczciwych ta śmierć wybitnych Polaków pod Smoleńskiem, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, niczego nie nauczyła, a samo wspomnienie tego dramatu ich irytuje. Może to zagłuszanie wyrzutów sumienia, o ile jeszcze są? Irytują je również biało-czerwone kolory, flagi noszone podczas patriotycznych wydarzeń, wspominanie Żołnierzy Niezłomnych, a nawet rozwój gospodarczy. To godna pożałowania ślepota – zaznaczył ks. Sikorski. Dodał, że „Polska jest jedna i powinna być dla wszystkich”.

W Eucharystii w wypełnionej po brzegi archikatedrze świętojańskiej uczestniczyły najwyższe władze Polski z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim na czele, a także ministrowie, parlamentarzyści, rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej oraz asysta wojskowa.

Po Mszy św. z archikatedry wyruszył Marsz Pamięci. Jego uczestnicy zatrzymali się na chwilę modlitwy przed kościołem akademickim pw. św. Anny, a także przed Pałacem Prezydenckim, aby wysłuchać podziękowania prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Odmawiając Różaniec, uczestnicy marszu dotarli na pl. Piłsudskiego, przed siedzibę Dowództwa Garnizonu Warszawa, gdzie został ustawiony pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Odsłonięcia pomnika dokonali prezydent Duda, Marta Kaczyńska, córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej, i prezes Kaczyński.

– Jesteśmy na placu imienia Marszałka Piłsudskiego, obok Grobu Nieznanego Żołnierza, obok krzyża, jesteśmy przed pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jesteśmy w wolnej niepodległej Polsce, w której ludziom żyje się coraz lepiej – podkreślił prezydent Duda. – Dlaczego? W dużej mierze dzięki prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który przez całe życie realizował misję dla Ojczyzny i dla niej na koniec zginął – kontynuował. Zaznaczył, że to jest pomnik żywy, tak jak żywa jest idea Lecha Kaczyńskiego. – To był polityk stojący na czele państwa, który miał wizję jego rozwoju i tego, jak ma ono wyglądać. Miał wizję rozwoju Polski – my teraz ją realizujemy – przyznał prezydent Duda.

– Trzy dni temu byłem świadkiem podpisania umowy na dostawy do Polski gazu z USA w okresie 24 lat. To właśnie m.in. dlatego staje ten pomnik, bo to pan prezydent Lech Kaczyński walczył o to, byśmy zrealizowali możliwość dywersyfikacji gazu do Polski. Do tego były potrzebne gazociąg albo gazoport. To gazoport był jego ideą. To jego wielka zasługa. Dlatego jest ten pomnik – wyjaśnił Andrzej Duda.

Prezes PiS zwrócił natomiast uwagę, że szczególne zrządzenie Boże spowodowało, iż to właśnie 10 listopada odsłonięto pomnik. – Lech Kaczyński urodził się prawie 31 lat po wspaniałym listopadzie 1918 r. – podkreślił Jarosław Kaczyński. – Chodzi o to, że jego działalność przyczyniła się do tego, iż można było się przeciwstawić temu wszystkiemu, co nazwano, po kilku latach istnienia nowej rzeczywistości, postkomunizmem. Systemu lepszego od poprzedniego, ale niewydajnego, niesprawiedliwego, obciążonego wieloma wadami – zaznaczył brat tragicznie zmarłego prezydenta.

Po przemówieniach i modlitwie prowadzonej przez kard. Kazimierza Nycza, metropolitę warszawskiego, odbył się Apel Pamięci. Oddano także salwę honorową i złożono wieńce.

Kamień węgielny pod pomnik Lecha Kaczyńskiego wmurowano 10 kwietnia 2018 r., w rocznicę katastrofy smoleńskiej, podczas uroczystości odsłonięcia pomnika ofiar katastrofy, który został ustawiony sto metrów dalej. Projektantami pomnika są rzeźbiarze: Stanisław Szwechowicz i Jan Raniszewski, a autorem projektu budowlanego – Józef Heliński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pierwsza beatyfikacja w kraju muzułmańskim

2018-12-10 16:48

pb (KAI/lexpressiondz.com) / Algier

Beatyfikacja 19 zakonnic i zakonników katolickich, zabitych przez Zbrojną Grupę Islamską (GIA) w latach 1994-96, dokonana 8 grudnia w Oranie, była pierwszą tego typu ceremonią, jaka odbyła się w kraju muzułmańskim. Zwraca na to uwagę algierski dziennik „L’Expression”, ukazujący się w języku francuskim.

screen/tvn24
Beatyfikacja 19 katolickich męczenników z czasów wojny domowej

Jej komentator Saïd Boucetta podkreśla, że było to bezprecedensowe wydarzenie, które otwiera nową kartę w relacjach algiersko-watykańskich. Choć bowiem istnieją formalne stosunki dyplomatyczne między obu stronami, to beatyfikacja nadaje im „wymiar cywilizacyjny”. - Choć bowiem po tego typu relacjach nie można spodziewać się korzyści gospodarczych, to mogą one stanowić bardzo piękny przykład międzyreligijnego pojednania i początek czegoś pasjonującego dla muzułmanów i chrześcijan całego świata - pisze Boucetta.

I choć ta „bardzo optymistyczna wizja może wydawać się komuś utopią”, to 9 grudnia otrzymała konkretną aplikację. Była nią audiencja udzielona przez premiera Ahmeda Ouyahię przedstawicielowi papieża Franciszka, kard. Angelo Becciu, prefektowi Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który dzień wcześniej przewodniczył beatyfikacji. Nie został on przyjęty „w błahych ramach kurtuazyjnej wizyty”, gdyż dopiero co „przewodniczył uroczystości o najwyższym znaczeniu dla Stolicy Apostolskiej w państwie muzułmańskim”. I to nie „pierwszym lepszym”, gdyż Algieria przeszła przez „najgorsze doświadczenia, by w końcu przyjąć za życiową filozofię pojednanie narodowe”.

Zdaniem komentatora obaj rozmówcy zdają sobie sprawę, że ich spotkanie nabiera ważniejszego wymiaru niż dyplomatyczny. Jest „kartą historii, którą Algieria i Watykan piszą razem, stawiając wyzwanie wszelkim ekstremizmom, skądkolwiek pochodzą”.

Boucetta zwraca uwagę, że „spotkanie Ouyahia-Becciu, jak również chrześcijańska uroczystość pod przewodnictwem wysokiego przedstawiciela duchowieństwa nie wzbudziły żadnych negatywnych reakcji w społeczeństwie”. Pokazuje to „determinację Algierczyków w powrocie do swych świeckich punktów odniesienia, naznaczonych tolerancją wobec wszystkich religii”. - Stolica Apostolska bierze tę gościnność Algierczyków za taka, jaką ona jest, czyli szczerą i pozbawioną ukrytych zamiarów. A oprócz Watykanu katolicy całego globu widzą w islamie algierskim dowód na to, że ekstremiści z GIA, ISIS i inni nie mają nic wspólnego z religią Algierczyków - zaznacza komentator.

Według niego beatyfikacja była dla tamtejszych muzułmanów „początkiem żałoby po 19 mężczyznach i kobietach, którzy złożyli swe życie w ofierze, gdyż uważali, że powinni dzielić ból narodu algierskiego, pogrążonego wówczas w ślepym terroryzmie obskurantystów”. To „otwartość ducha” Algierczyków jest wynikiem m.in. wysiłku wydobywania na światło dzienne „autentycznego islamu” przodków. Służy temu „seria tekstów prawnych”, które przeciwdziałają okazywaniu przemocy i wspierają wzajemne współżycie.

Boucetta zapowiada, że ministerstwo spraw religijnych przygotowuje nowelizację ustawy o stowarzyszeniach, której jeden rozdział będzie poświęcony stowarzyszeniom o charakterze religijnym. Przepisy dotyczyć będą zarówno islamu, jak i innych religii. Świadczy to, zdaniem komentatora, o woli władz publicznych, by nie wprowadzać różnić między religiami i wpisać pokojowe współżycie do prawodawstwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kenia: zamordowano kolejnego kapłana

2018-12-10 21:21

st (KAI) / Nairobi

Dzisiaj rano w należącym do metropolii Nairobi mieście Kikuju złodzieje zamordowali ks. Johna Njoroge Muhia. To siedemnasty kapłan w Afryce, a 34 w świecie zamordowany od początku bieżącego roku.

Didgeman/pixabay.com

Zdaniem policji zabójstwo miało podłoże rabunkowe. Kapłana zawożącego do banku ofiary wiernych otoczyło 4 osobników na motocyklach, zażądało torby z pieniędzmi i otworzyło ogień. Napastnicy ukradli także telefon komórkowy kapłana. Do morderstwa doszło około 8 rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem