Reklama

Podziękowaliśmy Stwórcy za każde ziarno zboża

2018-09-19 10:33

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 38/2018, str. IV

ks. Robert Gołębiowski
Uroczyste poświęcenie trzech kopii obrazu Matki Bożej Królowej Polski – Hołd Stanów z kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie

Chleb od wieków jest owocem pracy rolników. Na polach, które oni uprawiają, w złocistych łanach pszenicy i żyta, rodzi się nasz chleb powszedni, o który modlimy się do Boga słowami: „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” (Łk 11, 3). Ponieważ wszyscy – nie tylko mieszkańcy wsi, ale także miast i miasteczek – w równym stopniu przyjmujemy i spożywamy chleb, „owoc ziemi i pracy rąk ludzkich”, powinniśmy razem wyrazić nasze dziękczynienie. Wyjątkową okazją do dziękczynienia Bogu i rolnikom za chleb w polskich domach są Dożynki, stanowiące doroczne Święto Dziękczynienia za plony. Te słowa zaprosiły cały świat rolniczy archidiecezji do udziału w dożynkach, które odbyły się w sobotę 8 września w Gryfinie. Dodać należy, że po blisko 20 latach świętowania w Pyrzycach miejscem tegorocznych Dożynek stało się Gryfino i historyczny plac Księcia Barnima.

Patrząc na dojrzewające zboże, dostrzegamy dynamizm życia, ukryty w małym ziarnie, którego człowiek nie jest w stanie wyprodukować, ponieważ jego rozwój zależy od Boga Stwórcy i Dawcy Życia. Każdy rolnik, pochylający się nad polską ziemią, doskonale wyczuwa to, że życie jest święte, że pogoda, rozwój ziarna, plony, a ostatecznie każdy bochen codziennego chleba są darami Boga. Gromadzi ono gospodarzy i gospodynie, którzy do świątyń przynoszą chleb i żniwne wieńce, warzywa i owoce, kwiaty i zioła, stanowiące ukoronowanie ich ciężkiej pracy, aby podczas Mszy św. dziękować Bogu za opiekę, pogodę, plony ziemi i prosić o błogosławieństwo dla pracy, rodzin i gospodarstw. Taka właśnie była intencja modlitewna pełnego głębokich symboli spotkania na placu przy kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie, których gospodarzem stał się wicedziekan gryfiński ks. kan. Stanisław Helak, a także władze samorządowe z burmistrzem Mieczysławem Sawarynem na czele.

Gryfińskie dożynkowe uwielbienie Boga za szczęśliwe i błogosławione zakończenie tegorocznych zbiorów żniwnych rozpoczęło się od prezentacji przywiezionych wieńców żniwnych, której głównym animatorem był miejscowy wikariusz ks. dr Andrzej Supłat. Każda delegacja ukazywała przed ołtarzem swój wytwór, nie tylko dokonując przedstawienia się, ale także starając się przybliżyć taki a nie inny wymiar symboliki wieńca żniwnego. W ten sposób powstała imponująca mozaika fascynujących i zadziwiających swym pięknem wieńców oraz niezapomniana opowieść o ich tworzeniu. Miłym zaskoczeniem była obecność na dożynkach kapeli góralskiej z Zawoi zaproszonej przez parafię w Pniewie. Piękny wiejski folklor podkreślił również zespół ludowy Macierzanka z Pacholąt (parafia w Lubiczu).

Reklama

Eucharystii dożynkowej przewodniczył abp Andrzej Dzięga w koncelebrze z 20 kapłanami. Obecni byli również szczecińscy parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich, władz samorządowych powiatów i gmin, służb mundurowych, rektorzy wyższych uczelni Szczecina oraz reprezentanci szeroko pojętego świata pracy. Przed rozpoczęciem dziękczynnej Eucharystii Ksiądz Arcybiskup dokonał wzruszającego poświecenia trzech kopii Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej – Hołd Stanów, królującego w ołtarzu głównym kościoła w Gryfinie, który przywiózł ks. Jan Palica z pierwszymi osadnikami z Kałusza. Pierwsza wierna kopia będzie służyła do licznych procesji, a dwie następne dotrą właśnie do Kałusza oraz do Raciechowic – miasta partnerskiego Gryfina. Obraz gryfiński z woli Księdza Arcybiskupa ma być koronowany w 2020 r., a więc tegoroczne świętowanie przy nim wpisuje się w sposób istotny w budowanie charyzmatu promieniowania Matki Najświętszej.

O godności dziękczynienia za plony świadczyły także odczytane dwa listy – pozdrowienia od najwyższych władz państwowych. Najpierw minister Paweł Mucha w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy odczytał głębokie przesłanie: „Dożynki to święto zakorzenione w staropolskiej tradycji i wpisane w naszą tożsamość. Praca na roli, szacunek do ziemi dającej chleb, w wielkiej mierze ukształtowały polską kulturę. Ze świętem dożynek łączą się najbardziej fundamentalne wartości. To czas dziękczynienia Opatrzności za dar chleba powszedniego, to czas radości dumy z dobrze wykonanej pracy. W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej pragnę podziękować wszystkim rolnikom ziemi zachodniopomorskiej za ofiarny wysiłek”. Dopełnieniem troski władz państwowych o sektor rolnictwa były słowa premiera Mateusza Morawieckiego odczytane przez wicewojewodę Marka Subocza. W tym dożynkowym tryptyku głos zabrał także ks. kan. Waldemar Gasztkowski – diecezjalny duszpasterz rolników, który wprowadził wszystkich w klimat uwielbienia Boga za dar chleba.

Na wstępie do Eucharystii Metropolita Szczecińsko-Kamieński wyraził hołd władzom państwowym za ich słowa, a także zaprosił zgromadzonych do wyrażenia wdzięczności tym, którzy trudzili się podczas niełatwych tegorocznych zbiorów, aby wszystko czym nas obdarował Bóg nie zostało uronione: – Patrzyłem na te wieńce, dobraliście w tym roku kłosy szczególne. Jest tu srebro i złoto, są polskie kwiaty i jest polska modlitwa i polska praca, i także polskie serca. Razem z wami chcę dziękować Bogu za plony tego roku. Wielu mówi, że skromniejsze, ale są! Razem z wami chcę prosić o błogosławieństwo dla polskiej ziemi, dla polskich rolników, sadowników, działkowiczów, dla wszystkich pod których dłońmi chleb wyrasta.

Starostowie Dożynek Agnieszka i Andrzej Mierzejwscy z Gryfina przynieśli do ołtarza chleb ofiarowując go Dostojnemu Celebransowi, prosząc jednocześnie o odprawienie Mszy św. w intencji rolników oraz sprawiedliwego dzielenia chleba przez cały rok. W Słowie Bożym abp Andrzej Dzięga przypomniał najpierw głęboką, polską, wiejską symbolikę Obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej z Kałusza. Następnie z wielką wrażliwością serca mówił o wielu trudnych wymiarach pracy na roli i znaczeniu mądrego ustawodawstwa państwowego wspierającego rolników: – Pamięta o tym mądry rolnik, że z Bogiem się rozlicza nie tylko w czasie zbiorów, ale staje także przed Bogiem wtedy, gdy patrząc na ziemię, która jest w jego zarządzie, rachuje co, gdzie będzie zasiewał i wie dlaczego, gdy wpuszcza pług w ziemię, to też z Bogiem rozmawia. Gdy ziarno wrzuca na zasiew, to też z Bogiem rozmawia. Gdy to ziarno dobiera by było siewne, to też to po Bożemu czyni. A potem, gdy patrzy z troską na porę kwitnienia, gdy ziarno wzrasta, gdy nabiera tej siły żywotnej, nieustannie trwa na modlitwie. Dziękuję kapłanom i wam rolnikom, że przybywa na naszej ziemi błogosławieństwa nad polami, nad zasiewami, nad rolniczymi sprawami, których wzrost od Boga zależy.

Po homilii nastąpiło poświęcenie chlebów oraz misternie przygotowanych wieńców, a następnie w procesji z darami przedstawiciele szeroko pojętego sektora rolniczego przynieśli do ołtarza wszystkie dary ziemi i pracy rąk ludzkich. Jak zawsze również ukoronowaniem dożynkowego dziękczynienia były wystąpienia władz samorządowych – organizatorów dożynek, po czym tradycyjnie rolnicy podzielili się chlebem z przedstawicielami władz oraz mieszkańcami miast. Dopełnieniem zaś podniosłej atmosfery tegorocznego dziękczynienia za plony była prezentacja potraw z regionu (m.in.: pierogów, kulebiaków, wyrobów z pasiek, ciast z wypieków domowych, wędlin i swojskiego jadła), a także prezentacja rękodzieła regionalnego i sztuki artystów z terenów wiejskich.

Tagi:
dożynki

Reklama

Dożynki w Parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Garnku

2018-10-05 12:23

Dawid Witczak

W dniu 9 września w Parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Garnku odbyły się jak co roku dożynki. Starostami tegorocznych uroczystości była wieś Garnek wraz z sołtysem panią Wiesławą Jędras. Tradycyjne wieńce przygotowali mieszkańcy Garnka, Karczewic, Kuźnicy, Piasków, Kajetanowic i Chmielarzy.

Dawid Witczak
Dawid Witczak

Uroczystą Mszę Świętą o godz. 11.30 odprawił proboszcz ks. Dariusz Tuczapski. W swojej homilii zaznaczał jak ważna jest praca rolnika ale jak i też trudna: „Chrystus pyta: "Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec.

Tak i my za przykładem tego cudzoziemca powinniśmy dziękować Bogu z tegoroczne plony” - mówił ks.Tuczapski.Podczas nabożeństwa pobłogosławił wieńce i chleby dożynkowe. Liturgię swoim śpiewem uświetniło Koło Gospodyń Wiejskich „Garnkowianki”. Po skończonej Eucharystii wszyscy parafianie otrzymali po kawałku dożynkowego chleba.

Dawid Witczak
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Czaja: Z całego serca przepraszam

2019-03-21 19:58

Drogi Panie Dariuszu,

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

zwracam się do Pana tą drogą, ponieważ nie mam innej możliwości, a chcę się odnieść do słów Pana, które za pośrednictwem mediów skierował Pan w moją stronę.

Mój sekretarz i zarazem rzecznik Kurii Diecezji Opolskiej, ks. Joachim Kobienia wyjaśnił kolejny raz niektóre kwestie poruszone w Pana wypowiedzi. Mógłbym i ja, jeszcze coś dodać, ale nie to jest moim zamiarem.

Gorzkie słowa, jakie Pan skierował, wraz z mamą, w moją stronę, staram się zrozumieć i odczytuję je jako wyraz ogromnego bólu i cierpienia, i wielkiej traumy, które są pochodną straszliwego czynu pedofilii, którego dopuścił się wobec Pana, ks. Mariusz. Do tego doszły jeszcze rany związane z sytuacją w parafii, zwłaszcza niezrozumiała dla Pana modlitwa o zdrowie dla sprawcy. Chodzi o sytuację, która powstała jako nieprzewidziany rezultat obranej drogi dyskrecji, którą w dobrej wierze podjąłem, na prośbę Pana mamy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu!

Z całego serca przepraszam Pana, podobnie jak w naszym pierwszym spotkaniu i w liście pasterskim, za to, czego dopuścił się wobec Pana ks. Mariusz. Przepraszam za wielką krzywdę, którą Panu wyrządził dopuszczając się przestępstwa pedofilii. Przykro mi też, że podjęta droga dyskrecji przysporzyła Panu, jeszcze więcej bólu i cierpienia.

Panie Dariuszu, boleję także bardzo nad stanem Pańskiego zdrowia i zarówno Panu, jak i mamie, oferuję konieczne wsparcie dla powrotu do pełni sił.

Szkoda, że odwołał Pan spotkanie, o które Pan prosił w środę popielcową. Być może udałoby się uniknąć tego wielkiego napięcia, które powstało. Ufam jednak, że Pan zachce się ze mną spotkać. Zawsze jestem gotów na takie spotkanie, w czasie którego mógłbym jeszcze raz, bardzo osobiście, Pana przeprosić. Niech Pan Bóg ma Pana w szczególnej opiece i uzdrowi wszelkie rany.

+ biskup Andrzej Czaja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: jutro beatyfikacja kolejnego męczennika wojny domowej – Mariana Mullerata

2019-03-22 19:09

kg (KAI) / Tarragona

W sobotę 23 marca w katedrze w Tarragonie prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu ogłosi błogosławionym świeckiego Katalończyka, lekarza i polityka Mariana Mullerata i Soldevilę. Będzie to druga w tym roku beatyfikacja, tym razem pojedynczej osoby, nawiązująca do prześladowań religijnych w Hiszpanii w latach 1934-39. 9 bm. w Oviedo odbył się podobny obrzęd, podczas którego do chwały ołtarzy wyniesiono 9 miejscowych kleryków zamordowanych w latach 1934-37.

wikipedia.org

Poniżej podajemy krótki życiorys nowego błogosławionego.

Marian (Marià) Mullerat i Soldevila urodził się 24 marca 1897 w miasteczku Santa Coloma de Queralt koło Tarragony (w północno-wschodniej Hiszpanii) w wielodzietnej rodzinie zamożnego właściciela ziemskiego. Gdy miał 3 lata, stracił matkę, ale nie przeszkodziło mu to w ukończeniu z bardzo dobrymi wynikami szkoły katolickiej w sąsiednim Reus. W 1914 został członkiem Straży Honorowej Świętego Serca Jezusowego i pozostał jej wierny do końca życia. Codziennie uczestniczył we Mszy św., często przystępował do sakramentów. W wieku 18 lat związał się z kółkiem młodzieżowym w swym miasteczku rodzinnym o charakterze konserwatywnym. Wtedy też zaczął zamieszczać swe pierwsze artykuły polityczne w miejscowej prasie.

W 1914 rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Barcelonie. Dał się wówczas poznać nie tylko jako świetny student, ale także jako gorliwy obrońca wiary katolickiej, np. broniąc publicznie dziewictwa Maryi w dyskusji z profesorem, który to podważał. W 1918 rozpoczął praktykę lekarską, a dyplom ukończenia medycyny i chirurgii z odznaczeniem uzyskał w październiku 1921. Wcześniej założył wraz z kolegą pismo poświęcone anatomii patologicznej.

14 stycznia 1922 w mieście Arbeca na północy Hiszpanii ożenił się z Marią Dolores Sans Bové, którą poznał 4 lata wcześniej w czasie wakacji w stronach rodzinnych. Z tego małżeństwa urodziło się pięć dziewczynek, z których pierwsza wkrótce zmarła. W domu, w którym – poza nim – były same kobiety (dwie babki, prababka i służąca), panowała bardzo religijna atmosfera: wieczorami codziennie odmawiano różaniec, były krótkie chwile refleksji i milczenia. Jednocześnie był to dom otwarty na potrzebujących, których nie brakowało.

Marian był lekarzem rodzinnym, znanym i cenionym, posługującym zarówno w Arbece, jak i w jej okolicach. Pacjentów przyjmował codziennie w swym gabinecie i – częściej – w ich domach. Tym, którzy dziękowali mu za wyleczenie z ciężkich dolegliwości, odpowiadał niezmiennie: „To nie mnie dziękujcie, ale Bogu, bo to On leczy”. Swym pacjentom i biedakom pomagał też materialnie, pozostawiając im dyskretnie pieniądze na niezbędne potrzeby.

Przez całe swe dorosłe życie należał do Stowarzyszenia Rekolekcji Parafialnych, które propagowało wśród wiernych praktykę ćwiczeń duchowych według św. Ignacego Loyoli. W latach 1923-26 redagował założone przez siebie pismo „L’Escut”, w którym w języku katalońskim szerzył katolicką naukę społeczną. Ukazywały się w nim artykuły z dziedziny rolnictwa, religii, dziejów tych stron. Marian był entuzjastą postępu cywilizacyjnego wśród swych mieszkańców i okazywał to w tekstach, w których łączył tematykę społeczną z wiarą.

To jego wielostronne zaangażowanie sprawiło, że 29 marca 1924 został wybrany na burmistrza Arbeki i sprawował ten urząd 6 lat. Angażował się bardzo na rzecz miejscowej społeczności, poprawy warunków jej życia zarówno pod względem materialnym, jak i moralnym. Nie zapominał przy tym o szerzeniu i wspieraniu wiary i kultury chrześcijańskiej, które już wówczas były bardzo zagrożone.

Od 1930 stopniowo wycofywał się z działalności politycznej, widząc, jak po ustanowieniu wtedy drugiej republiki zaostrza się sytuacja wewnętrzna w kraju, a Kościół jest coraz bardziej atakowany i prześladowany. Miał też świadomość narastającego zagrożenia osobistego i za radą przyjaciół zamierzał schronić się wraz z rodziną w Saragossie, ale gdy przybył do pobliskiej Lleídy, postanowił wrócić, nie chciał bowiem pozostawiać swych chorych bez opieki. Pomagał też, na ile mógł, miejscowym siostrom zakonnym, a nawet niektórym milicjantom z oddziałów republikańskich.

W końcu jednak o świcie 13 sierpnia 1936 został schwytany na drodze z Arbeki do Lleídy, załadowano go wraz z 5 innymi osobami na ciężarówkę i po kilku godzinach ich rozstrzelano. Przed śmiercią Mullerat przebaczył swym prześladowcom, zapisał też na kartce imiona swych pacjentów i poprosił innego lekarza, aby o nich pamiętał. Zwłoki straconych oprawcy oblali benzyną i podpalili.

Tożsamość Mariana Mullerata rozpoznano później na podstawie kilku narzędzi lekarskich i kluczy do domu, które przy nim znaleziono.

Proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym w Tarragonie toczył się w latach 2003-07 a dekret uznający męczeństwo lekarza i polityka z Arbeki podpisał Franciszek 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem