Reklama

Konsekracja kościoła pw. św. Barbary w Bielinku

2019-01-02 12:59

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 1/2019, str. III

Ks. Robert Gołębiowski
Konsekracji dokonał abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński

Każdy kościół jest świętym miejscem oddawania hołdu i czci Bogu. Jest miejscem sprawowania Eucharystii, modlitwy i sakramentów świętych, które mają wprowadzać wszystkich w aurę świętości. Ma więc świątynia niezwykle ważne znaczenie dla zbawienia każdego człowieka

Cieszyć musi więc to, że zniszczona przez gehennę II wojny światowej zachodniopomorska ziemia odzyskuje dla pełnego kultu kolejne świątynie. Tym razem 4 grudnia 2018 r. podniosłą uroczystość konsekracji odrestaurowanego kościoła przeżyli wierni z Bielinka, cząstki wspólnoty parafii w Krajniku Górnym, w dekanacie Chojna.

Bielinek jako wieś o metryce średniowiecznej, wzmiankowana w źródłach była po raz pierwszy w 1337 r. w księdze ziemskiej margrabiego Ludwiga. Parafia w Krajniku Górnym powstała w 300. rocznicę męczeństwa św. Andrzeja Boboli 29 kwietnia 1957 r., a pierwszym proboszczem został ks. kan. Jan Kozieł. Rok później wierni z Bielinka prosili bp. Wilhelma Plutę o odłączenie od Chojny i przyłączenie do parafii w Krajniku. Dalej uczęszczali na Msze św. w Piasku, ale niedługo potem udało się im przenieść życie duchowe do jednego z domów w Bielinku. Modlono się najpierw u p. Zofii Durnakowskiej, a następnie u p. Sabiny Piaseckiej. W sercach mieszkańców gościło jednak pragnienie odbudowy kościoła z 1910 r., który w latach 60. XX wieku został rozebrany do fundamentów. Po latach oczekiwań w maju 1993 r. powstał w Bielinku Społeczny Komitet Budowy Kościoła pod duchową opieką ks. kan. Michała Kostrzewy, który całym sercem oddał się temu dziełu, z przewodniczącym Czesławem Szóstakiewiczem, a także Janiną Piasecką, Janiną Bednarek i Marią Durnakowską. Został uprzątnięty gruz, przeprowadzono ekspertyzę gruntu fundamentu przez inżyniera Michała Hamberga, a architektem został inżynier Walenty Zaborowski. Mieszkańcy wraz z państwem M. i R. Fulberami zebrali dokumentację w postaci zdjęć, rycin i opisów świadków. Odnaleziono dawnych mieszkańców, którzy przekazali w darze dla świątyni organy. Wiecha na kościele została umieszczona 8 lipca 1995 r., a pierwsza Msza św. w murach kościoła została odprawiona 23 lipca 1995 r. Abp Zygmunt Kamiński dekretem z dnia 16 marca 2005 r. zatwierdził tytuł kościoła pw. św. Barbary, patronki górników, szczególnie z tego względu, że w pobliżu wsi znajduje się „Kopalnia Bielinek” (pozyskiwanie kruszywa), należąca do spółki Szczecińskie Kopalnie Surowców Mineralnych S.A. Prace przy doposażeniu kościoła trwały do chwili obecnej i jest to zasługa kolejnych proboszczów: ks. kan. Zbigniewa Rzeszótki, ks. kan. Henryka Marczaka oraz obecnego ks. Hieronima Sebastiana, Kopalni, UG w Cedyni oraz mieszkańców Bielinka. Uroczystości konsekracyjne zgromadziły znamienitych gości z abp. Andrzejem Dzięgą na czele, dziekanem chojeńskim ks. Januszem Mieszkowskim, ks. kan. Michałem Kostrzewą, dziekanem dekanatu Cedynia, który rozpoczął i dokończył dzieło wznoszenia kościoła, poprzednimi proboszczami ks. Mirosławem Łąkiewiczem, ks. kan. Zbigniewem Rzeszótko, kapłanami z dekanatu, władzami samorządowymi i wiernymi. Modlitwa zgromadzonych rozpoczęła się od przypomnienia historii odbudowy przez ks. Hieronima Sebastiana. Dopełnieniem bogactwa początkowej części liturgii konsekracji było poświęcenie murów nowo wzniesionej świątyni, po czym rozpoczęło się sprawowanie Najświętszej Ofiary. Przed liturgią Słowa Bożego dokonano poświęcenia ambonki, z której proklamowane będzie odtąd natchnione Słowo. W konsekracyjnej homilii Ksiądz Arcybiskup przybliżył wartość i znaczenie trwałych struktur ewangelizacyjnych, podkreślając wagę wspólnoty serc zjednoczonych w życiu parafialnym.

Reklama

Zasadniczym punktem liturgii była konsekracja ołtarza do sprawowania Najświętszej Ofiary. Po namaszczeniu Ksiądz Arcybiskup dokonał tego samego obrzędu w czterech miejscach kościoła przy tzw. zacheuszkach, które stanowią widoczny znak świętości tego miejsca. Rozbudowany obrzęd okadzenia ołtarza i świątyni oraz zapalenie świec ołtarzowych, a także świec kandelabrowych przy zacheuszkach wprowadziły uczestników w dalsze przeżywanie Najświętszej Ofiary. Warto podkreślić bardzo czynny udział w liturgii górników w ich odświętnych strojach, którzy oddawali hołd swojej patronce, której figura znajduje się we wnętrzu świątyni.

Uroczystość w Bielinku ukazała bogactwo ducha tutejszych wiernych zjednoczonych wokół prawd Bożych oraz mądrze i godnie kierowanych miłujących ich sercem proboszczów. Piękno wybudowanego od podstaw kościoła, duch modlitwy oraz świadectwo wiary zaangażowanych w wielu formatach wspólnoty wiernych budzi podziw.

Tagi:
konsekracja

Reklama

Dom Boży jednoczący ludzi

2019-03-06 10:19

Beata Pieczykura
Edycja częstochowska 10/2019, str. VI

Beata Pieczykura/Niedziela

Został uroczyście poświęcony i przeznaczony wyłącznie i na zawsze do gromadzenia się ludu Bożego i sprawowania liturgii. Obrzędy namaszczenia ścian kościoła i ołtarza, okadzenia ołtarza oraz oświetlenia kościoła dokonane przez Metropolitę Częstochowskiego na wieki będą wskazywać na niewidzialne dzieła dokonane przez Pana za pośrednictwem Kościoła. Przyozdobiony ołtarz, nakryty obrusem pochodzącym z zamkniętego kościoła w Diest otoczyli kapłani i wierni, aby sprawować pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. 2 marca w kościele pw. Maksymiliana Kolbego w Gorzkowie Nowym Mszy św. przewodniczył abp Wacław Depo. Świadkami uroczystości byli m.in. goście z Belgii oraz ks. dr Mariusz Trojanowski, sekretarz Księdza Arcybiskupa. Ks. kan. Bogumił Kowalski, proboszcz parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie, wyznał: – Każdy spośród nas może powiedzieć, że w tym budynku przeznaczonym na świątynię zostawił cząstkę siebie, swą ofiarę, pracę i trud, zabieganie o to, by nasz kościół był godzien mieszkającego w nim Boga.

W roku 10. rocznicy powołania parafii abp Depo wręczył Medal Świętej Rodziny „Zasłużony dla Archidiecezji Częstochowskiej” ks. Felixowi van Meerbergen, proboszczowi parafii pw. św. Sulpicjusza w Diest. W duchu wdzięczności ks. Felix zaproponował, aby parafie w Diest i Gorzkowie – Trzebniowie stały się parafiami bratnimi, na co abp Depo wyraził zgodę i pobłogosławił tę inicjatywę.

W dniu poświęcenia świątyni młodzież przyjęła sakrament bierzmowania, zostały poświęcone: krzyż w Trzebniowie, tablica upamiętniającą staranie śp. ks. Józefa Kordasa o konsekrację, organy i figura św. Alojzego Gonzagi.

Abp Wacław Depo o uroczystości

Ta świątynia, którą dziś namaszczamy, to święta przestrzeń, w której nieustannie rozbrzmiewać będzie wyznanie: Jezus jest Panem i Zbawicielem. Pan zamyślił, aby w tym miejscu i w tym czasie stanął Boży dom. Trzeba, by to dzieło świadczyło o zawierzeniu kapłanów, którzy budują wspólnotę, najpierw żywą wspólnotę i świątynię żywą zjednoczonych ludzi z Bogiem, którą jednocześnie musicie dalej budować przez żywotność serc i sumień.

„Modlitwa zgiętych kolan”, która zaczęła się z tego miejsca, będzie przedłużona przez modlitwę stacji wielkopostnych w Częstochowie. Przez 40 dni kościół za kościołem będzie miał taką modlitwę przed Najświętszym Sakramentem, następnie będzie okazja do spowiedzi i Eucharystia. Chcemy wyprosić ufnie dar dobrych i wiernych powołań kapłańskich i zakonnych.

Radość parafian

To wielka radość. To wielkie dziękczynienie dla ludzi, którzy przez tyle lat tu pracowali, dali serce, wspierali modlitwą i na różne inne sposoby, aby nastąpił ten dzień. Mamy kościół. To nasz dom Boży. Bóg jest z nami (Ewa). Do tego wydarzenia przygotowały nas rekolekcje głoszone przez o. Longina Płachtę, misjonarza, jezuitę z Gliwic, oraz miesięczna modlitwa. Teraz idziemy dalej, tworzymy historię, chcemy być aktywni (Andrzej).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marsz w obronie dzieci przed aborcją i LGBT

2019-03-20 16:27

Artur Stelmasiak

W Narodowy Dzień Życia 24 marca, każdy z nas będzie mógł wyrazić swoje poparcie dla ochrony życia poczętego oraz sprzeciwić się wobec agresywnej kampanii LGBT w edukacji

Artur Stelmasiak/Niedziela

W ostatnich tygodniach Polacy mają aż nadto powodów, aby wyrazić swoje poparcie dla wartości chrześcijańskich w życiu społecznych. To także okazja, by pokazać sprzeciw wobec akcji "edukacyjnej", która jest zagrożeniem dla rodzin, a zwłaszcza dzieci w wieku szkolnym. - Narodowy Marsz Życia jest ogólnopolską inicjatywą, której celem jest przypomnienie o prawie do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ale także będzie wsparciem dla ochrony naturalnej rodziny i prawa rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci - mówi rzecznikiem prasowym marszu Lidia Sankowska-Grabczuk. - Ochrona rodziny i dzieci nabiera szczególnego znaczenia w Warszawie choćby ze względu na politykę władz miasta nakierowaną na promocję w szkołach ideologii i postulatów ruchu LGBT.

Uczestnicy ogólnopolskiego marszu będą upomnieć się o konkretne działania władz państwowych, obiecane i deklarowane, a obecnie zaniechane. Będzie to więc kolejny apel o jak najszybsze przyjęcie przez Sejm w formie ustawy obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 800 tysięcy obywateli, oraz wypowiedzenia przez nasze państwo genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowania Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. - Jestem mamą rocznej córeczki i jestem przerażona tym co obecnie w Polsce się dzieję. Idę protestować, bo boję się o to w jakim środowisku będzie dorastać i czego będzie uczyć się moje dziecko - mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. - Czuję odpowiedzialność za przyszłość mojego dziecka. Jako matka zrobię wszystko, by chronić swoje dziecko przed agresją zideologizowanych środowisk.

Organizatorem Narodowego Marszu Życia jest Chrześcijański Kongres Społeczny, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Fundacja św. Benedykta. Rozpocznie się on 24 marca o godz. 13.30 na placu Zamkowym i przejdzie na pl. Trzech Krzyży. Wcześniej o godz. 12.00 uczestnicy zaproszeni są na Msze św. w kościele akademickim św. Anny. - Stajemy w obronie tych dzieci, które dziś są zagrożone legalną aborcją. Przecież w Polsce masowo zabija się dzieci m. in. z Zespołem Downa. Nasz Narodowy Marsz Życia upomina się o prawo do życia dla każdego dziecka, ale także idziemy w obronie rodziny, która jest atakowana wrogimi ideologiami ze wszystkich stron - mówi Korzekwa-Kaliszuk i zaprasza na niedzielny marsz: - Idźmy razem, by bronić tych, którzy sami obronić się nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: jutro beatyfikacja kolejnego męczennika wojny domowej – Mariana Mullerata

2019-03-22 19:09

kg (KAI) / Tarragona

W sobotę 23 marca w katedrze w Tarragonie prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu ogłosi błogosławionym świeckiego Katalończyka, lekarza i polityka Mariana Mullerata i Soldevilę. Będzie to druga w tym roku beatyfikacja, tym razem pojedynczej osoby, nawiązująca do prześladowań religijnych w Hiszpanii w latach 1934-39. 9 bm. w Oviedo odbył się podobny obrzęd, podczas którego do chwały ołtarzy wyniesiono 9 miejscowych kleryków zamordowanych w latach 1934-37.

wikipedia.org

Poniżej podajemy krótki życiorys nowego błogosławionego.

Marian (Marià) Mullerat i Soldevila urodził się 24 marca 1897 w miasteczku Santa Coloma de Queralt koło Tarragony (w północno-wschodniej Hiszpanii) w wielodzietnej rodzinie zamożnego właściciela ziemskiego. Gdy miał 3 lata, stracił matkę, ale nie przeszkodziło mu to w ukończeniu z bardzo dobrymi wynikami szkoły katolickiej w sąsiednim Reus. W 1914 został członkiem Straży Honorowej Świętego Serca Jezusowego i pozostał jej wierny do końca życia. Codziennie uczestniczył we Mszy św., często przystępował do sakramentów. W wieku 18 lat związał się z kółkiem młodzieżowym w swym miasteczku rodzinnym o charakterze konserwatywnym. Wtedy też zaczął zamieszczać swe pierwsze artykuły polityczne w miejscowej prasie.

W 1914 rozpoczął studia medyczne na uniwersytecie w Barcelonie. Dał się wówczas poznać nie tylko jako świetny student, ale także jako gorliwy obrońca wiary katolickiej, np. broniąc publicznie dziewictwa Maryi w dyskusji z profesorem, który to podważał. W 1918 rozpoczął praktykę lekarską, a dyplom ukończenia medycyny i chirurgii z odznaczeniem uzyskał w październiku 1921. Wcześniej założył wraz z kolegą pismo poświęcone anatomii patologicznej.

14 stycznia 1922 w mieście Arbeca na północy Hiszpanii ożenił się z Marią Dolores Sans Bové, którą poznał 4 lata wcześniej w czasie wakacji w stronach rodzinnych. Z tego małżeństwa urodziło się pięć dziewczynek, z których pierwsza wkrótce zmarła. W domu, w którym – poza nim – były same kobiety (dwie babki, prababka i służąca), panowała bardzo religijna atmosfera: wieczorami codziennie odmawiano różaniec, były krótkie chwile refleksji i milczenia. Jednocześnie był to dom otwarty na potrzebujących, których nie brakowało.

Marian był lekarzem rodzinnym, znanym i cenionym, posługującym zarówno w Arbece, jak i w jej okolicach. Pacjentów przyjmował codziennie w swym gabinecie i – częściej – w ich domach. Tym, którzy dziękowali mu za wyleczenie z ciężkich dolegliwości, odpowiadał niezmiennie: „To nie mnie dziękujcie, ale Bogu, bo to On leczy”. Swym pacjentom i biedakom pomagał też materialnie, pozostawiając im dyskretnie pieniądze na niezbędne potrzeby.

Przez całe swe dorosłe życie należał do Stowarzyszenia Rekolekcji Parafialnych, które propagowało wśród wiernych praktykę ćwiczeń duchowych według św. Ignacego Loyoli. W latach 1923-26 redagował założone przez siebie pismo „L’Escut”, w którym w języku katalońskim szerzył katolicką naukę społeczną. Ukazywały się w nim artykuły z dziedziny rolnictwa, religii, dziejów tych stron. Marian był entuzjastą postępu cywilizacyjnego wśród swych mieszkańców i okazywał to w tekstach, w których łączył tematykę społeczną z wiarą.

To jego wielostronne zaangażowanie sprawiło, że 29 marca 1924 został wybrany na burmistrza Arbeki i sprawował ten urząd 6 lat. Angażował się bardzo na rzecz miejscowej społeczności, poprawy warunków jej życia zarówno pod względem materialnym, jak i moralnym. Nie zapominał przy tym o szerzeniu i wspieraniu wiary i kultury chrześcijańskiej, które już wówczas były bardzo zagrożone.

Od 1930 stopniowo wycofywał się z działalności politycznej, widząc, jak po ustanowieniu wtedy drugiej republiki zaostrza się sytuacja wewnętrzna w kraju, a Kościół jest coraz bardziej atakowany i prześladowany. Miał też świadomość narastającego zagrożenia osobistego i za radą przyjaciół zamierzał schronić się wraz z rodziną w Saragossie, ale gdy przybył do pobliskiej Lleídy, postanowił wrócić, nie chciał bowiem pozostawiać swych chorych bez opieki. Pomagał też, na ile mógł, miejscowym siostrom zakonnym, a nawet niektórym milicjantom z oddziałów republikańskich.

W końcu jednak o świcie 13 sierpnia 1936 został schwytany na drodze z Arbeki do Lleídy, załadowano go wraz z 5 innymi osobami na ciężarówkę i po kilku godzinach ich rozstrzelano. Przed śmiercią Mullerat przebaczył swym prześladowcom, zapisał też na kartce imiona swych pacjentów i poprosił innego lekarza, aby o nich pamiętał. Zwłoki straconych oprawcy oblali benzyną i podpalili.

Tożsamość Mariana Mullerata rozpoznano później na podstawie kilku narzędzi lekarskich i kluczy do domu, które przy nim znaleziono.

Proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym w Tarragonie toczył się w latach 2003-07 a dekret uznający męczeństwo lekarza i polityka z Arbeki podpisał Franciszek 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem