Reklama

Kult Matki Bożej Miłosierdzia z kościoła parafialnego w Niechorzu

2019-01-30 11:36

Maria Więckowska-Łuczak
Edycja szczecińsko-kamieńska 5/2019, str. I

Archium autora

Wśród wyznawców chrześcijaństwa żywy jest kult maryjny. Wśród katolickich ośrodków kultu religijnego dominują sanktuaria maryjne. Wzrasta również liczba ośrodków z cudownymi wizerunkami Matki Bożej

Wśród motywów wyjaśniających fakt kultu Matki Bożej Miłosierdzia w Niechorzu najważniejszym wydaje się obecność w miejscowym kościele obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej.Niechorze to wieś sołecka położona w północno-zachodniej Polsce w województwie zachodniopomorskim, w powiecie gryfickim, w gminie Rewal. W tej malowniczej miejscowości turyści znajdują wszystko, czego potrzeba, by spędzić wymarzony urlop. Miejscowość obecnie wyróżnia turystyczny charakter. W latach 60. i 70. XX wieku wieś miała profil rolniczo-rybacki. Turyści przybywający w sezonie do tego malowniczego kurortu, chętnie kierują się do niechorskiego kościoła za sprawą obrazu Matki Bożej Miłosierdzia.

Obraz w kuźni

Obraz, kopia obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej, został podarowany w latach 60. XX wieku przez L. Jaroszowską, ewangeliczkę. W ocenie znawców sztuki malarskiej nie ma on wartości artystycznej. Zawieszono go na ścianie w prezbiterium ówczesnego kościoła, którym była poniemiecka kuźnia. Na pierwotny obraz namalowany na kawałku płyty pilśniowej, parafianie nakleili malutkie bursztynki i koraliki, aby obraz był ładniejszy.

Historia obrazu to jego zmienne losy. Pozostawał w kościele, ale też był zdjęty i przechowywany w pracowni stolarskiej, bo kolejny duszpasterz stwierdził, że nie ma wartości zabytkowej ani artystycznej. W latach 80. XX wieku ks. Tadeusz Walczyk sprawił, że obraz Matki Bożej Ostrobramskiej powrócił do kościoła.

Reklama

Detale i symbole

Dobrze znany ostrobramski wizerunek Najświętszej Panny z lekko przechyloną głową w aureoli dwunastu gwiazd i wielu promieni, pierwotnie w niechorskim obrazie przedstawiał oblicze Madonny okrytej suknią, kolorowym płaszczem i maforionem na głowie. Pod szyją przypięty był sznur czerwonych korali. Maria miała przymknięte oczy i skrzyżowane na piersiach delikatne dłonie. Jest to jeden z nielicznych obrazów Maryi, na których jest ona przedstawiona sama, bez swego boskiego Syna.

Obecnie wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej zasłania srebrny płaszcz, na którym umieszczone zostały bursztynowe kwiaty. Pod szyją Madonna ma udrapowaną w fałdy suknię, a na głowie mafarion oraz złotą koronę. Za głową Maryi widać świetlisty krąg, z którego rozchodzą się złociste promienie. Kompozycję od dołu zamyka półksiężyc. Wygląd Madonny i łagodność, niezwykła słodycz i zamyślenie rozbudzają ufność i nakłaniają do modlitwy.

W 2012 r. powstała inicjatywa ufundowania Matce Bożej Miłosierdzia Sukienki Wdzięczności wykonanej ze srebra i bursztynu. W tym czasie wprowadzone zostało środowe nabożeństwo do Matki Bożej Miłosierdzia z litanią, ze śpiewanymi wezwaniami i modlitwą wstawienniczą za chorych.

Pod wezwaniem Matki Miłosierdzia

Patronem całej rzymskokatolickiej parafii jest św. Stanisław Biskup i Męczennik. Na jej terenie znajdują się 3 kościoły: w Niechorzu, Pogorzelicy i Lędzinie. Kościół w Niechorzu ze względu na cudowny obraz Matki Bożej Miłosierdzia 16 listopada 2017 r. został konsekrowany i dekretem arcybiskupa metropolity szczecińsko-kamieńskiego Andrzeja Dzięgi nadano tytuł kościoła parafialnego pw. Matki Bożej Miłosierdzia.

Cudowne zdarzenia

Kult Matki Bożej Miłosierdzia w kościele w Niechorzu wzmógł się w miarę pojawiania się rozmaitych łask. Pierwszy przypadek został odnotowany przez ks. proboszcza Józefa Czujko w 2008 r. U parafianina zdiagnozowano guza mózgu. Przed obrazem Matki Bożej rozpoczęła się wspólnotowa modlitwa wstawiennicza w jego intencji. Podczas operacji okazało się, że ognisk choroby jest więcej. Rodzina została uprzedzona, że pacjent będzie niesprawną osobą. A jednak modlitwa została wysłuchana, co potwierdziły po operacji słowa lekarza zwracającego się do pacjenta: „My wiemy, co zrobiliśmy, ale tu był palec Boży”. W złożonym świadectwie, wraz z dokumentacją medyczną, mieszkaniec parafii wyraża wiarę w moc modlitwy wstawienniczej.

Kolejny przypadek z 2012 r. dotyczy parafianki z Niechorza, u której wykryto nowotwór mózgu – glejaka. Także modlitwa wstawiennicza sprawiła, że po operacji i chemii kobieta powróciła do zdrowia, odzyskała pełną sprawność i nadal pracuje zawodowo.

Tak zaczął się rodzić kult słynącego łaskami obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej. Wierni przybywający latem do Niechorza na wakacyjny wypoczynek, często szukali wsparcia u Matki Bożej. Za jej wstawiennictwem otrzymywali potrzebne łaski, ich prośby były wysłuchiwane, co znajdowało odzwierciedlenie w pozostawianych świadectwach. O otrzymanych łaskach mówią parafianie, piszą wczasowicze, opowiadają swoje historie proboszczowi, chcąc dać świadectwo, w jaki sposób Matka Boża pomogła im w życiu. Składają świadectwa, ponieważ są one najskuteczniejszą i najbardziej inspirującą metodą do wzajemnego budowania i umacniania w wierze, czują, że w ich życiu wydarzyło się coś, czego nie powinni zachowywać tylko dla siebie. Niechorze, dzięki położeniu nad morzem, gości corocznie wielu turystów. Kościół wraz z wizerunkiem Matki Bożej znany jest więc coraz szerzej wśród ludzi przybywających tu w celach turystycznych.

O głębokiej wdzięczności do Matki Bożej świadczą zbierane i przechowywane przez proboszcza w parafialnym archiwum świadectwa łask.

Kolejne świadectwo z 2014 r. przedstawia kobieta uzdrowiona z czerniaka złośliwego. Nie ustawała w modlitwie do Matki Bożej Ostrobramskiej. Wierzyła, że Maria nie zostawia w potrzebie. Jej prośby zostały wysłuchane. Badania lekarskie nie wykazały przerzutów. Do świadectwa dołączona jest dokumentacja lekarska. Kobieta rok później przyjechała do Niechorza podziękować przed obrazem Matki Bożej za zwrócone zdrowie.

W 2015 r. swoją historię przedstawiła kobieta będąca na wakacyjnym wypoczynku w Niechorzu. Opowiedziała, w jaki sposób Matka Boża wkroczyła w jej życie. Historia dotyczy młodej kobiety, która długo starała się z mężem o drugie dziecko. Na przeszkodzie stała choroba, w końcu wyleczona. Kobieta zaszła w ciążę, ale w 30. tygodniu poczuła się źle. Urodziła syna Mateusza, któremu z racji przedwczesnego porodu do prawidłowego funkcjonowania brakowało odpowiedniej wagi. Pozostawał w szpitalu, a kobieta wypraszała łaski u Matki Bożej. Pielęgniarki w szpitalu zadały jej pytanie: „Co pani robiła temu dziecku, że ono tak szybko przybiera na wadze”. Odpowiedzią matki było stwierdzenie: „To nie ja zrobiłam, to Matka Boża”. To nie koniec opowieści.

Po 5 latach od urodzenia syna, w 2014 r. okazało się, że choroba powróciła, konieczna była operacja ze wskazaniem usunięcia, jak to określiła w świadectwie „wszystkiego, co kobiece”. Kobietę opanowały przygnębiające myśli, była przerażona czekającą ją operacją. Po koszmarnym śnie przybyła do proboszcza w Niechorzu, który poinformował ją o odbywających się w tym kościele Mszach św. wstawienniczych do Matki Bożej. Modliła się gorliwie przed Jej obrazem. Lekarze ze zdumieniem stwierdzili, że „nic tam nie było”, słowem jest zdrowa. Świadectwo kończy się zdaniem: „To łaska Matki Bożej”. Od tej pory rodzina modli się do Matki w niebie. Wszystko, co działo się pozytywnego w życiu tej kobiety, a dotyczyło syna i niej samej, wyproszone zostało przez otrzymane łaski z modlitwy wstawienniczej.

Kolejne świadectwo pochodzi z 25 lipca 2017 r. Młode małżeństwo z dziadkami przebywało na wczasach w Pogorzelicy. 10-miesięczne dziecko niefortunnie wypadło z rąk ojca na betonową posadzkę. Główka puchła w zastraszającym tempie. Dziecko zabrane zostało do szpitala w Gryficach, stamtąd przetransportowano je do szpitala w Szczecinie. W tym czasie babcia dziewczynki modliła się z całego serca na różańcu przed obrazem Matki Bożej w kościele w Niechorzu, wręcz czuła Jej obecność. Lekarze w Szczecinie, po przeprowadzeniu specjalistycznych badań, zapytali ze zdziwieniem: „Po co przywieziono do nas to dziecko? Ono jest zdrowe”. Świadectwo złożone przez babcię dziecka kończy zdanie: „Stał się cud”.

Mieszkaniec Wielkopolski pozostawia świadectwo, w którym opisuje swój przypadek usunięcia guza mózgu. Dołączona dokumentacja lekarska potwierdza obecność guza i dalsze badania nie wykazują wznowy.

Świadectwo oraz dokumentacja lekarska kolejnej osoby to opis zapalenia płuc oraz obecności guza w płucach. Telefon do proboszcza z prośbą o modlitwy. Obraz Matki Bożej „czyni cuda”, kolejne badanie wykazało, że guz się zmniejszył. Mężczyzna pisze w świadectwie, że nastąpił „cud”.

W czerwcu 2017 r. na niechorskiej plaży doszło do wypadku. Był początek wakacji, rodzina ze Śląska przyjechała nad morze. Letnia pogoda zachęcała do plażowania. Duża fala na morzu raczej odstraszała od kąpieli. Mama z 11-letnim synem szła brzegiem morza, raptem nurt wody porwał dziecko. Pozostawało pod wodą ok. 15 minut, do chwili, gdy odnalezione zostało przez spieszących z pomocą ludzi z plaży. Akcja ratownicza trwała godzinę. Serce dziecka biło, ale nie było oddechu. Chłopczyk został przetransportowany do szpitala do Szczecina. Rokowania były niepomyślne. Poinformowano rodziców, że tak długie niedotlenienie mózgu skutkuje nieodwracalnymi zmianami. W czasie, gdy zdarzył się ten wypadek, parafianka, u której mieszkała rodzina, przyszła do kościoła i gorliwie modliła się przed obrazem Najświętszej Panienki. Po ok. 2 tygodniach chłopczyk wybudzony został ze śpiączki farmakologicznej. Okazało się, że mózg funkcjonuje prawidłowo, dziecko artykułowało swoje myśli, nie miało problemów z pamięcią, było sprawne fizycznie. Ten fakt odnotowany został również, jako przykład działania łaski Matki Bożej.

Kolejny przypadek, kiedy modlitwy wstawiennicze zostały wysłuchane, dotyczą pewnej prośby. Intencję powrotu do zdrowia swojego 32-letniego przyjaciela, u którego zdiagnozowano nowotwór żołądka, przed obraz Matki Bożej zaniósł kolega. Przyjaciel wyniszczony chorobą bardzo mocno wierzył, że wyzdrowieje. Jego prośby zostały wysłuchane. Potwierdza to dostarczone świadectwo uzdrowienia oraz dokumentacja lekarska.

Do cudownego miejsca, jakim bez wątpienia jest kościół w Niechorzu trafiła też kobieta, która zawierzyła Matce Bożej córkę, u której zdiagnozowano tuż przed maturą zespół depresyjno-lękowy. W intencji córki modlono się przed obrazem na Mszy św. wstawienniczej. Dziewczyna odzyskała równowagę psychiczną. Gdy wszystko wskazywało, że zdrowie wróciło, pojawiła się anoreksja, będąca stanem zagrożenia życia. Dziewięć tygodni trwały modlitwy wstawiennicze, jednocześnie prowadzone było długotrwałe leczenie. Dobry stan zdrowia córki matka uznaje, dając wyraz tego w świadectwie, łasce otrzymanej od Matki Bożej.

Siłę modlitwy wstawienniczej odczuła młoda dziewczyna z nowotworem mózgu. O jej zdrowie w kościele w Niechorzu prosiła pielęgniarka opiekująca się nią w szpitalu. Złożone świadectwo potwierdza wyzdrowienie dziewczyny.

Niezliczone ilości cudów pozostają w pamięci ludzi, którzy tymi łaskami zostają obdarowani, być może niektórym brakuje odwagi, by złożyć takie świadectwo.

Skala zjawiska

Kult słynącego łaskami obrazu Matki Bożej i cudownym jej działaniu rozprzestrzenia się za sprawą licznie gromadzących się w okresie letnim na Mszach św. w trzech kościołach tej parafii turystów. Ksiądz proboszcz na zakończenie każdej Eucharystii głosi przykłady uzdrowień uzyskiwanych wskutek modlitwy wstawienniczej. Łaski Maryi są polecane i rozsławiane. Wierni dzielą się z proboszczem swoimi przeżyciami, dotyczącymi otrzymanych łask. Liczne rozmowy prywatne potwierdzają skalę zjawiska. Ta mała nadmorska miejscowość staje się zyskiwać popularność za sprawą „cudownego obrazu”. Wierni szukający pomocy, wsparcia, uzdrowienia, zawsze znajdują je w niechorskim kościele. Z wiarą i nadzieją zawierzają się Matce Bożej. Za Jej wstawiennictwem otrzymują potrzebne łaski, ich prośby zostają wysłuchiwane. Przez Najświętsze Serce Maryi do Najświętszego Serca Pana Jezusa zanoszą błaganie w udręce i cierpieniu, a Maryja wyprasza u swojego Syna wszelką pomoc.

Wierni zwykle oczekują cudów, które chcą zobaczyć czy dotknąć. Tymczasem wielkie rzeczy często zachodzą w duszach otaczających nas ludzi, a cuda jak twierdził św. Augustyn: „nie pozostają w sprzeczności z nauką, tylko z naszą o nich wiedzą”.

Powód do dumy

Głęboki kult Maryi za sprawą Matki Bożej Miłosierdzia tworzy historię tej nadmorskiej parafii i zapisuje się nie tylko na kartach historii Pomorza Zachodniego. Ta licząca niespełna 1000 mieszkańców miejscowość jest dumą nie tylko dla parafian i mieszkańców Niechorza, lecz całej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Obraz Matki Bożej znany jest więc coraz szerzej wśród ludzi przybywających w celach turystycznych. Obecność wiernych w kościele przed obrazem Matki Bożej Miłosierdzia i na Mszach św. wstawienniczych, pozwala spędzić czas na wspólnej modlitwie z rodzinami i przyjaciółmi. Wyrazy szczególnej wdzięczności za doznane łaski składane są pisemnie lub ustnie proboszczowi parafii, a czynią to osoby o różnym statusie społecznym i zawodowym. Często przybywają z bardzo daleka, by choć na chwilę przyklęknąć przed łaskami słynącym obrazem i poprosić o wstawiennictwo. Mieszkańcy parafii nabierają coraz większego przekonania, że każdy przybywając do kościoła w Niechorzu, odnajdzie pomoc i ukojenie. Niejednokrotnie choroba, rozdarte serce, rany duszy, zagubione myśli, niepewność czy lęk przed obrazem Matki Bożej przemijają. Ona czuwa nad życiem człowieka i jego postępowaniem.

Być może w nieodległej przyszłości Niechorze stanie się miejscem kultu religijnego i pielgrzymowanie do niego będzie zjawiskiem powszechnym. Być może w nieodległej przyszłości będzie można zawitać do niechorskiego sanktuarium, które stanie się miejscem świętym, bo Matka Boża w Niechorzu trwać będzie na wieki.

Tagi:
Matka Boża

Peregrynacja wizerunku Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan

2019-02-28 19:55

azr (KAI) / Warszawa

W Polsce trwa peregrynacja dwóch kopii ikony Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan, napisanej na zamówienie Rycerzy Kolumba przez włoskiego ikonopisa Fabrizia Diomediego. Ta inicjatywa zakonu ma na celu modlitwę i refleksję nad możliwościami wsparcia prześladowanych współcześnie chrześcijan, ale też wezwanie do odważnego wyznawania wiary w codzienności.


Matka Boża Wspomożycielka Prześladowanych Chrześcijan

"Codziennie miliony chrześcijan na całym świecie doświadczają różnorakich prześladowań i dyskryminacji, lecz rzadko ten fakt jest zauważalny w naszym codziennym życiu. Dla uciskanych chrześcijan bardzo ważne jest wsparcie i zrozumienie okazywane ze strony współwyznawców z całego świata. Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan, jest okazją nie tylko do wsparcia modlitewnego, ale również zachętą do poczynienia refleksji, czy i my w różnych sytuacjach, bylibyśmy gotowi do dania świadectwa wiary" - czytamy na stronie internetowej Rycerzy Kolumba w Polsce, informującej o szczegółach peregrynacji. Peregrynacji towarzyszy list z błogosławieństwem napisany z okazji rozpoczęcia pielgrzymki przez arcybiskupa częstochowskiego Wacława Depo. Oprócz spotkań modlitewnych, Rycerze Kolumba proponują też m.in. udział w katechezach, których propozycje tematyczne można znaleźć na stronie internetowej zakonu.

Oryginał ikony Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan napisanej przez znanego włoskiego ikonopisa Fabrizia Diomediego oraz kilkadziesiąt kopii tej ikony poświęcił abp Jean-Clément Jeanbart, melchicki arcybiskup Aleppo, związany z zakonem. Obecnie ikony te pielgrzymują po całym świecie w ramach nowej inicjatywy Rycerzy Kolumba, wzywającej do duchowej i materialnej solidarności z prześladowanymi chrześcijanami i z tymi, którzy bezpośrednio ich wspierają.

Szczegółowy program peregrynacji w Polsce można znaleźć na stronie: http://www.rycerzekolumba.com/polska/index.php/aktualnosci/peregrynacja-obrazu-matki-bozej-wspomozycielki-przesladowanych-chrzescijan.html

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czary mary czy ciary bez miary?

2019-03-22 22:23

Agata Pieszko

Od 22-24 marca u Paulinów na ul. św. Antoniego będzie trwało Triuduum Maryjne z okazji 5. rocznicy ustanowienia Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. W tym czasie w sanktuarium odbędzie się cykl konferencji pt. "Zrujnowana czy odbudowana świątynia?", które poprowadzą Ojciec Paulin Adam Czuszel oraz Debora Sianożęcką-psycholog.

Agata Pieszko
Debora Sianożęcka podczas konferencji Triduum Maryjnego

Dzisiejsze wydarzenia Triduum Maryjnego rozpoczęły się Drogą Krzyżową. Piękny początek-bo któż, jak nie Maryja najbardziej rozumiał miłość ukrzyżowaną? Następnie wierni mogli uczestniczyć we Mszy Świętej z homilią opartą na rozważaniach 1. Listu do Koryntian. Ten list uświadomił i utwierdził nas w tym, że żyjemy w świecie ludzi cielesnych, a nie duchowych. Trawi nas więc grzech i podziały, a przecież Jezus mówi: "Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi".(Mt 12,25). Niestety wiele między nami sporów. Ojciec Adam zwracał uwagę na to, jak próbujemy zagłuszyć je dobrami tego świata, uprawiając "jakieś czary mary" i zaklinając rzeczywistość, a tak naprawdę w zamian otrzymujemy "ciary bez miary" widząc, w jakim świecie żyjemy. Pozornie powinno nam się żyć lepiej-przecież medycyna rozwija się błyskawicznie, a na wyciągnięcie ręki mamy wszelkie dobra! Jednak w Warszawie przyjmuje się standardy dezawuujące rodzinę, ludzie nie potrafią się zatrzymać, goniąc za zyskiem, a w miastach burzy się domy z fundamentami, żeby stawiać nowe drapacze chmur. "Czym się karmisz?"-pytała Debora Sianożęcka podczas konferencji po Mszy Św-"Bo jeżeli karmisz tylko ciało, to Twoja dusza bez swojego pokarmu obumrze".

"Kościół, który przestaje się budować, zanim zostanie ukończony, zamienia się w ruinę. To samo dzieje się z ludźmi, którzy myślą, że osiągnęli pewien pułap życia chrześcijańskiego i już nad sobą nie pracują"-mówił o. Adam. W poniedziałek (25.03) w Sanktuarium wrocławskich Paulinów o godz. 17:30 odbędą się Klęczki Jasnogórskie, a po nich Msza Św., której będzie przewodniczył abp Józef Kupny.

Zapraszamy do uczestnictwa w Triduum Maryjnym oraz wieńczącej je Mszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem