Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Szczecin: Jubileuszowy Jarmark Jakubowy z duchowym akcentem

2018-07-23 07:01

pk / Szczecin (KAI)

250 wystawców z Polski, ale też Bułgarii, Turcji, Hiszpanii, Litwy przedstawia swoje regionalne produkty na Jarmarku Jakubowym w Szczecinie. To już 10. edycja imprezy, która wpisała się na stałe w krajobraz miasta, ale też jest już obowiązkowym punktem dla wielu producentów regionalnych z całego kraju i nie tylko.

Organizatorzy zawsze podkreślają łączność szczecińskiego Jarmarku Jakubowego z odpustem św. Jakuba w parafii katedralnej, wokół której trwa 4-dniowy Jarmark.

- Zmierzamy do tego, żeby uroczystość św. Jakuba była w niedzielę - powiedział ks. Maciej Pliszka, organizator Jarmarku Jakubowego. - Być może też będzie sytuacja, w której Jarmark będzie zaczynał się uroczystością św. Jakuba, bo akurat tak wypadnie w kalendarzu.

W tym roku uroczystości odpustowe przypadają w środę, a od niedzieli do odpustu przygotowują Rekolekcje Jakubowe.

Reklama

- Jest weekend, bawimy się, świętujemy, rozważamy też, bo od niedzieli trwają Rekolekcje Jakubowe. Finałem tego i duchowym dojściem będzie 25 lipca i wspomnienie św. Jakuba. W tym miejscu uroczystość, w tym miejscu sanktuarium, bo taka idea nam przyświecała, żeby to miejsce w czasie dni Jakubowych stało się sanktuarium Szczecina i myślę, że w dużej mierze tak jest - uważa ks. Pliszka.

W tym roku na Jarmarku tradycyjnie obok stoisk z miodami, serami, wędlinami, inną naturalną żywnością, było też rękodzieło, ale także część kulturalna z koncertami czy inscenizacjami oraz spektaklami.

Uroczysta Msza św. odpustowa odbędzie się w środę o 18 w Bazylice Archikatedralnej.

Tagi:
Jarmark Jakubowy

10. Jarmark Jakubowy

2018-08-08 10:23

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 32/2018, str. I

Zygmunt P. Cywiński

W dniach 19-22 lipca odbył się w Szczecinie Jarmark Jakubowy. Poprzedził on wspomnienie św. Jakuba Apostoła przypadające 25 lipca i związany z nim odpust. Organizatorem jarmarku była Fundacja Dzieło Świętego Jakuba. Jej prezesem jest ks. Maciej Pliszka. Jego jako pomysłodawcę jarmarku poprosiłem o wspomnienie początków tego ważnego wydarzenia, od 10 lat dziejącego się na placu katedralnym i jego okolicach.

„W 2009 r. byłem w parafii katedralnej młodym wikariuszem – opowiada ks. M. Pliszka. – W tym też roku posługę w archidiecezji objął abp Andrzej Dzięga. Zależało mi na tym, żeby w katedrze były «żywe odpusty» i jarmark miał być w tym pomocny. Nawiązaliśmy do średniowiecznej tradycji, kiedy wieńczył on uroczystości religijne. Abp Andrzej Dzięga przedsięwzięcie pobłogosławił i dał przywilej jego organizowania parafii katedralnej, a po kilku latach powołał do tego Fundację Dzieło Świętego Jakuba (2012 r.) i ten przywilej przeniósł na nią. Pamiętam pierwszą edycję jarmarku, to była improwizacja w krótkim czasie jednego miesiąca, bez odpowiednich środków finansowych. Wsparł nas wówczas Urząd Miasta Szczecin i Prezes Firmy ASPROD Roman Kopiński. Potem było już łatwiej, jarmark pokazał, że ma swój potencjał, ludzie go chcą, on się im podoba. Drugą składową naszego sukcesu okazali się wystawcy. Dzisiaj możemy wybierać wystawców spośród kilkuset z całej Polski. Cenią oni sobie nasz jarmark, uważając, że warto i trzeba na nim być. W tym roku mieliśmy 230 wystawców. Są dwa filary jarmarku – wytwory rękodzieła i naturalna zdrowa żywność. Wytworzył się taki profil imprezy, którego podobnego nie ma w Szczecinie. Ale jej przygotowanie wymaga wielomiesięcznego organizacyjnego trudu. I nie jest to przedsięwzięcie biznesowe.

Ma on też część kulturalną z koncertami na dużej scenie, spektaklami czy inscenizacjami. W tym roku obok regionalnych zespołów ludowych takich, jak: „Pyrzyczanki”, „Suchanianki”, „Jarzębina” z Chojny, „Kalina” z Kobylanki wieczorem otworzyliśmy scenę dla wschodzących piosenkarskich gwiazd. Myślę tu o Wiktorii Pałasz czy Darii Zając. Kapela „Tęgie Chłopy” porwała obecnych do tańca. W Miasteczku Caritas i Ekostrefie trwały zabawy i warsztaty dla dzieci. Dla nich też pięć różnych interaktywnych przedstawień dał Teatr Anny Gielarowskiej. Średniowieczne uzbrojenie i inscenizacje sposobów walki demonstrowała Drużyna Piesza Gwiazda Zaranna. Były pokazy i nauka tańca średniowiecznego. Na stoiskach można było zaopatrzyć się w wędliny, miody, sery, pieczywo, oleje i wina. W Alei Zachodniopomorskich Smaków próbowano specjałów i wyrobów lokalnych uchodzących za „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów”. Nawiedzający katedrę mogli ją zwiedzać z wytrawnym przewodnikiem PTTK Ludmiłą Kopycińską. Organy katedralne prezentował Michał Woźniak, a recital organowy wykonał Jakub Stefek. W katedrze była do obejrzenia wystawa zdjęć ukazująca zniszczone przez wojnę miasto Aleppo w Syrii. Oprócz katedry warto było wejść do Pałacu pod Globusem. Agnieszka Lisowska pokazywała pomieszczenia i pracownie mieszczącej się w zabytkowych wnętrzach Akademii Sztuki.

Dla zainteresowanych „Drogami św. Jakuba” zorganizowane zostało spotkanie. O inicjatywie powstania „Pomorskiej Drogi św. Jakuba”, która przebiega też przez nasze województwo, mówiła Barbara Wołowczyk z Urzędu Marszałkowskiego. Czym jest Camino (Droga) i co znaczy w ich życiu opowiadały trzy osoby, które doświadczyły wędrówki do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela. Szczególnie mocno zabrzmiało świadectwo Wioletty Truszewskiej, która głęboko przeżyła religijnie swoją pielgrzymkę. W 2017 r. wyruszyła ona spod progu własnego domu w Mińsku Mazowieckim i pokonując dystans 3 752 km, po 145 dniach dotarła do celu, grobu św. Jakuba”.

Zdaniem ks. Pliszki, w tych dniach jarmarku katedra staje się sanktuarium Szczecina. Przybywający na jarmark z różnych stron ludzie mają świadomość, że odbywa się on przy katedrze, w związku z jej patronem. Jest okazja, by do niej wejść. Z doświadczenia kolejek do konfesjonału, licznego udziału w Mszach św. zrodził się pomysł głoszenia w tym czasie Rekolekcji Jakubowych. To duchowe przygotowanie do odpustu w tym roku poprowadził ks. dr Piotr Donarski, dyrektor Katolickiego Radia Plus oddział w Szczecinie.

25 lipca kanonicy kapituły katedralnej zebrali się na uroczystej sesji. W ich zgromadzeniu uczestniczył bp Henryk Wejman. Kapituła katedralna obchodzi w tym roku jubileusz 40-lecia. Powołał ją za zgodą Stolicy Apostolskiej prymas Polski kard. Stefan Wyszyński 15 maja 1978 r. Następnie odśpiewane zostały Nieszpory Jakubowe z udziałem kapituły. Całość uroczystości odpustowych zwieńczyła uroczysta Msza św. odpustowa, której przewodniczył bp Henryk Wejman z udziałem bp. Jana Gałeckiego i bp. Mariana Błażeja Kruszyłowicza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Gdańsk: oświadczenie Kurii ws. publikacji o ks. Jankowskim

2018-12-10 14:16

tk / Gdańsk (KAI)

Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski – czytamy w oświadczeniu gdańskiej Kurii przesłanym KAI. Oświadczenie nawiązuje do ubiegłotygodniowej publikacji w "Dużym Formacie".

ADAM RAK

Publikujemy Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Gdańskiej:

Gdańsk, 10 grudnia 2018 r.

W związku z artykułem dotyczącym śp. ks. prałata Henryka Jankowskiego, (zm. w roku 2010), opublikowanym w „Dużym Formacie” oraz z komentarzami i trwającą dyskusją medialną, informujemy, że do Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, na przestrzeni ostatnich 10 lat (2008-2018), nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach.

To zaś, co dotyczy pomnika śp. ks. Henryka Jankowskiego oraz honorowego obywatelstwa Miasta Gdańska, Archidiecezja Gdańska nie jest kompetentna do podejmowania jakichkolwiek decyzji, gdyż inicjatorem i budowniczym pomnika był Społeczny Komitet, a śp. ks. Henryk Jankowski wszedł w poczet Honorowych Obywateli Gdańska uchwałą Rady Miasta.

Jednocześnie, Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski (z dnia 8.10.2014 r.) dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego, a mianowicie: "Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła".

Ks. Rafał Dettlaff Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

KUL opublikował nieznany skrypt ks. Karola Wojtyły

2018-12-11 07:33

Anna Artymiak

Małgorzata Adamczyk/KUL
Ks. prof. Andrzej Szostek i Katolicka Etyka Społeczna Karola Wojtyły

Mogłoby się wydawać, że wszystkie teksty ks. Karola Wojtyły już znamy. Jednak Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, publikując skrypt dydaktyczny wykładów z katolickiej etyki społecznej swojego profesora, zaskoczył wszystkich ciekawostką wydawniczą. Jest to pierwsza edycja rękopisu złożonego z luźnych kartek i datowanego na 1957 r. Tekst obecnie przechowywany jest w Archiwum Metropolitalnym w Krakowie. Licząca ponad 570 stron pozycja została zaprezentowana w ramach międzynarodowej konferencji naukowej pt. „Etyka i społeczeństwo. O aktualności katolickiej nauki społecznej”.

Stan rękopisu wskazuje, że jest to czystopis z niewielkimi poprawkami samego Wojtyły. - Jeśli chodzi o autorstwo, nie ma żadnej wątpliwości, że jest to ręka Karola Wojtyły, choć na żadnej z tych kart nie ma sygnatury autorskiej - mówił Wojciech Kruszewski, kierownik Katedry Tekstologii i Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej KUL, który był odpowiedzialny za przygotowanie tekstu na podstawie oryginału. Widnieje na nim dopisek „TS” i rok 1979, co by wskazywało na osobę ks. prof. Tadeusza Stycznia i rok znalezienia rękopisu, kiedy to po kwerendzie, która nastąpiła w Krakowie po wyborze kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową, znalazł te karty.

Tekst skryptu Karola Wojtyły z katolickiej etyki społecznej powstał jako pomoc dydaktyczna dla studentów. Tytułem i treścią nawiązuje do wykładu prowadzonego w latach 30-tych przez ks. Jana Piwowarczyka na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w latach 1939-1945 był rektorem Krakowskiego Seminarium Duchownego. I to on w 1942 r. przyjmował Karola Wojtyłę do grona alumnów. Po odsunięciu ks. Piwowarczyka z UJ i zastąpieniu innym wykładowcami, w 1953 r. ten wykład został jednomyślnie powierzony ks. Wojtyle. Po zamknięciu Wydziału Teologicznego UJ kontynuował on wykłady w krakowskim seminarium. - Zatem jest to skrypt dydaktyczny do wykładu kursorycznego, a nie monografia naukowa do wykładu monograficznego - podkreśliła dr hab. Agnieszka Lekka-Kowalik, profesor Instytutu Filozofii KUL i dyrektor Instytutu Jana Pawła II. Jest w nich też zawarta dojrzewającą jeszcze wtedy myśl filozoficzna młodego Karola Wojtyły. Te szczegóły mogły zapewne wpłynąć na decyzję ks. Stycznia, aby nie umieszczać rękopisu w tomie „Wykładów Lubelskich” z serii wydawniczej „Człowiek i Moralność” Towarzystwa Naukowego KUL. Dziś odrzuca się twierdzenie, że są to jedynie „nieznacznie przeredagowane notatki ks. Jana Piwowarczyka”. Wojtyła jedynie posiłkował się tym skryptem; znał go dobrze i porządnie przestudiował, wnosząc wiele z siebie. Na to wskazują tezy, których nie ma u Piwowarczyka, i wiele odniesień do literatury kościelnej, głównie z kręgu niemieckiego, francuskiego, a także polskiego. Był wtedy po intensywnych studiach nad pismami św. Jana od Krzyża, a następnie Maxa Schelera.

Zresztą sam Wojtyła, co zdradził ks. prof. Andrzej Szostek, „nie chciał wydawać tekstów, które wykładał”. Rękopis wykładu z katolickiej etyki społecznej, podobnie jak pozostałe „Wykłady Lubelskie”, wychodzą po to, by pokazać czytelnikowi w Polsce warsztat naukowy Karola Wojtyła i to, jak starannie przygotowywał swoje wykłady.

Podczas spotkania ks. Alfred Wierzbicki wskazał, że choć nie jest to oryginalna praca naukowa, to w niej zapewne odbija się osobiste doświadczenie pracy fizycznej Wojtyły jako robotnika. - To, że był robotnikiem pozwoliło mu się zetknąć z fundamentalną kwestią, jaką jest ludzka praca. Karol Wojtyła znał pracę ludzką nie z opowieści, nie z traktatów szkolnych i akademickich, ale poznał ją osobiście. To są na pewno doświadczenia, z których czerpał - podkreślał.

Elementem, który wyróżnia i cechuje rękopisy Wojtyły, a które nie zostały umieszczone w tym wydaniu, są inskrypcje aktów strzelistych umieszczane w górnych rogach kartek. Jak zdradził ks. Szostek, sam przyszły papież nigdy ich nie umieszczał w maszynopisach przekazywanych do druku. - W swoich notatkach mam kopię rękopisów Karola Wojtyły, nie z katolickiej etyki społecznej, i także w lewym górnym rogu jest ten akt strzelisty. Żywiłem i dotąd żywię przekonanie, że to był pobożny ksiądz, który pisał ten skrypt - dodał. Inskrypcje wpisywane były zawsze na górnym marginesie rękopisu strony. Wpisywał je po łacinie. Występuje kilka rodzajów tych inskrypcji, np. na górnym prawym rogu zestawione dwie litery greckiego akronimu tytułu mesjańskiego chrystos, obecnego w sztuce chrześcijańskiej i będącego najkrótszym wyznaniem wiary, że Jezus jest Mesjaszem. Drugim - skrót zawołania św. Ignacego Loyoli ad maiorem Dei gloriam, które tłumaczone jest jako wezwanie do gotowości pełnienia woli Bożej w każdym momencie życia. Trzeci - ciężki to określenia, ale można odczytać jako Jezus Panem. Te elementy występują cyklicznie. Pisał je co jakiś czas, nigdy razem. Zawsze korzystał tylko z jednego. Wśród hymnów, które się pojawiają są m.in.: Venis Sancto Spiritus, Ave Maris Stella. Ich wybór może wskazywać pośrednio na czas powstania kopii. Ostatni elementem są cytaty z „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika de Montfort. Dzielił na części poszczególne zdania i umieszczał na początku każdej kolejnej strony. Widać, że te słowa stawały się dla niego ważne. Słynne „Totus Tuus” pojawią się na rok przed tym, jak stały się jego mottem biskupim.

Ta praktyka była prawdopodobnie także sposobem modlitwy. Inskrypcji nie widzieli słuchacze wykładów, jedynie on. Jest to niezależna, druga warstwa tekstu. Ten zwyczaj umieszczania aktów strzelistych Wojtyła, później Jan Paweł II, zachował przez całe życie. Zawierały je także wszystkie rękopisy tekstów, które jako papież przekazywał do opracowania do Sekretariatu Stanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem