Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Patron Polski w Kobylance

Wprowadzenia relikwii dokonał ks. prał. Józef Niżnik w asyście kustosza ks. Pawła Żurawińskiego

Anna Świtalska

Wprowadzenia relikwii dokonał ks. prał. Józef Niżnik w asyście kustosza ks. Pawła Żurawińskiego

Miłość do Ojczyzny jest zadaniem, aby godnie służyć krajowi, szanować tradycje i historię, a także szlachetnie naśladować tych, którzy oddali życie w obronie wiary i polskości.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do tych postaci należy św. Andrzej Bobola, którego relikwie uroczyście intronizowano w sanktuarium bł. Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia w Kobylance.

Przypomnijmy

Andrzej Bobola urodził się w 1591 r. w Strachocinie, w polskiej rodzinie szlacheckiej, która była wierna katolicyzmowi, ofiarna na cele kościelne i dobroczynne. W 1611 r. wstąpił do zakonu jezuitów w Wilnie. Po ukończeniu studiów teologicznych w 1622 r. przyjął święcenia kapłańskie. Jako rektor kościoła w Nieświeżu dążył do uroczystego uznania przez polskiego króla Matki Bożej za Królową Polski. Stało się to 1 kwietnia 1656 r. we Lwowie. Autorem tekstów lwowskich ślubów był właśnie o. Bobola.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Od 1624 r. o. Andrzej posługiwał przy kościele św. Kazimierza w Wilnie. Tu prowadził działalność duszpasterską w więzieniach i przytułkach oraz założył Sodalicję Mariańską. Obchodząc miasteczka i wioski, wstępował do lepianek, głosił kazania, uczył podstawowych prawd wiary oraz udzielał sakramentów. Z ofiarnością oddawał się pracy misyjno-oświatowej na Polesiu, czym zasłużył sobie na przydomek „Apostoł Polesia”.

Reklama

16 maja 1657 r. do Janowa Poleskiego przybyła wataha Kozaków, która urządziła rzeź katolików, unitów i Żydów. 66-letni Bobola został wówczas pojmany przez Kozaków. „Jestem katolickim kapłanem – powiedział do Kozaków – w tej wierze się urodziłem i w niej też chcę umrzeć. Wiara moja jest prawdziwa i do zbawienia prowadzi (...)”. Jako miejsce kaźni wybrano szopę rzeźniczą na janowskim rynku. Ściskano mu głowę wieńcem z moczonych dębowych gałęzi, a potem – namawiając go do wyparcia się katolicyzmu i przejścia na prawosławie – przypiekano jego ciało ogniem: nogi, ręce i głowę. Zdarli mu także skórę na piersiach i odcięli mu trzy palce. Wykłuli mu prawe oko, zdarli mu z pleców skórę na kształt ornatu. Następnie obcięli mu nos i wargi. W końcu zmasakrowane ciało jezuity powiesili u sufitu za nogi, a dwukrotnym cięciem szablą w szyję dopełniono jego męczeństwa. Po kilku dniach ciało męczennika zostało pochowane w podziemiach kościoła w Pińsku.

30 października 1853 r. w Bazylice św. Piotra w Rzymie został beatyfikowany. Kanonizacja męczennika odbyła się 17 kwietnia 1938 r., a dokonał jej Pius XI. W kwietniu 2002 r. Watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przychylając się do prośby Prymasa Polski kard. Józefa Glempa, nadała św. Andrzejowi Boboli tytuł drugorzędnego patrona Polski.

Sanktuarium w Kobylance

W swojej misji świątynia ta ma zaszczepioną modlitwę za Ojczyznę, dlatego tak oczywistym stał się fakt intronizacji relikwii św. Andrzeja Boboli, wielkiego patrioty, który oddał swoje życie w obronie najświętszych wartości. Kustosz sanktuarium ks. Paweł Żurawiński salezjanin, piewca Prymasa Tysiąclecia i stróż patriotyzmu, niezwykle starannie przygotował ceremonię przybycia relikwii. Zaprosił ks. prał. Józefa Niżnika, kustosza sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie, aby duchowo przygotował wspólnotę parafialną przez rekolekcje adwentowe, które stały się wielką lekcją budowania osobistej świętości a zarazem patriotyzmu.

Ksiądz prałat Józef Niżnik jest tym, któremu kilka razy ukazał się sam święty. Dając o tym świadectwo przyznał, że ten uznany za najbardziej umęczonego świętego ukazywał mu się od 1973 r., aż po ostatni raz w 2021 r. Uroczystego wprowadzenia relikwii św. A. Boboli dokonał właśnie ks. prał. Józef Niżnik w asyście kustosza ks. Pawła Żurawińskiego oraz grona kapłanów i wiernych także z archidiecezji. Świadek i głosiciel chwały św. A. Boboli odwiedził również szczecińskie sanktuarium św. A. Boboli u jezuitów, celebrując Eucharystię i głosząc świadectwo o świętym.

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2025-01-07 11:22

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Jubileusz parafii w Kobylance

Abp Jan R. Pawłowski dokonuje poświęcenia Pomnika Prymasa Tysiąclecia i ks. Piotra Głogowskiego SDB

Dajana Kurantowicz

Abp Jan R. Pawłowski dokonuje poświęcenia Pomnika Prymasa Tysiąclecia i ks. Piotra Głogowskiego SDB

Więcej ...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Karol Porwich/Niedziela

Więcej ...

Upominanie, kiedy ktoś postępuje niewłaściwie, rodzić się winno z miłości o dobro bliźniego

2026-09-03 07:58

Adobe Stock

„Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go” – mówi Jezus. Wskazuje przez to na potrzebę, wręcz konieczność upominania.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

Kościół

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o...

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Kościół

Papież do Polaków: niech lekcje religii pogłębiają...

Jezus nie zatrzymuje daru dla jednego domu, niesie go dalej

Wiara

Jezus nie zatrzymuje daru dla jednego domu, niesie go dalej

Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech...

Wiadomości

Dwie osoby poszkodowane w wypadku autokaru na Węgrzech...

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Europa

Fatima: nowy kanał telewizji transmitujący na żywo...

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kościół

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka...

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...

Kościół

Kard. Ryś: Na próżno żyje ktoś, z kogo nie ma nikt...