Dla niewtajemniczonych może wyglądać po prostu jak spacer, zdecydowanie jednak się od niego różni. Spacery odbywamy często w parach lub w grupie, rozmawiamy o mniej lub bardziej ważnych sprawach. Kiedy wychodzimy z psem, jesteśmy w pewnym stopniu skoncentrowani na nim, chociażby pilnując, by nie wszedł w kontakt z innym zwierzęciem. A nawet jeśli spacerujemy w samotności, to nierzadko w uszach mamy słuchawki, a w nich muzykę czy audiobook. Albo sprawdzamy, ile kroków udało nam się „wyrobić”. Oczywiście, nie ma nic złego w takim spacerze i on też może być dobrym doświadczeniem, w technice shinrin-yoku chodzi jednak o coś innego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





